Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15269 miejsce

Kiepskie życie na Wspólnej, czyli sami swoi...

Taki właśnie tytuł nosi najnowszy program zielonogórskiego kabaretu Jurki. Dlaczego taki serialowy? Bo podobnie jak wymienione w tytule seriale najnowsze skecze Jurków dotyczyć będą rodziny.

Na premierę nowego programu kabaretu Jurki wybrałem się z niemałym apetytem na dużą dawkę dobrego humoru. Nie zawiodłem się. Artyści zaprezentowali kilka niezłych skeczy o wspólnym mianowniku, którym jest rodzina.

Kabaret Jurki / Fot. Bożena MikołajczakI tak w pierwszym skeczu na scenę wchodzi facet z wiadrem na głowie - wiadomo nauczyciel. Publiczność pęka ze śmiechu, a dalej jest jeszcze lepiej... Na scenie Marylka Litwin - Sobańska z pluszowym zwierzakiem - kotem, śpiącym od tygodnia. Kolejne propozycje nietypowej rodzinki z nieżywym czworonogiem i problemem kociej choroby wywołują u publiczności salwy śmiechu.

Część z zaprezentowanych przez Jurki skeczy nie jest nowością dla tych, którzy byli na ubiegłorocznym Festiwalu Kabaretu. Tak więc znamy już trochę Pana Cebulę, zawodowego wyciskacza łez, który w konfrontacji z niewzruszonym klientem sam płacze w myśl zasady, że nie ma takiej klęski, której nie dałoby się przekuć w porażkę. Kolejnym znanym skeczem jest opowieść o żonie, która wysyła męża do piekarni na drugi koniec miasta, aby móc spokojnie flirtować z sąsiadami, niestety jak to w kabarecie bywa, mąż wpada do domu w najmniej (może najbardziej) oczekiwanym momencie

Z zupełnych nowości Jurki zaprezentowały jeszcze skecz o zagranicznym naukowcu, wyjaśniającym związki damsko - męskie, z których wynika np., że równanie (K+L) - M = WMAFWDL, czyli Kobieta + Mężczyzna - Mąż = Wielka Miłość A Frajer Wychowuje Dziecko Listonosza. Za ten skecz Jurki zebrały wiele braw. Przemek Żejmo fantastycznie wcielił się w rolę sztywnego wykładowcy.

Na koniec nie zabrakło tych starych i bardzo lubianych skeczy jak rozmowa pod kocykiem, odprawy w wojsku czy kącik literacki. Wszystkie scenki kabareciarze przeplatali krótkimi anegdotami wprowadzającymi, a w nowym programie znalazły się także dwie piosenki, które bardzo spodobały się publiczności.

Najnowszy program kabaretu Jurki oceniam bardzo wysoko. Nie brakowało komicznych sytuacji, momentów improwizacji, kontaktu z publicznością, skeczy wystanych i... wyśpiewanych. Duże brawa za ogromne poświęcenie dla Przemka Żejmo, który mimo widocznego na twarzy zawstydzenia pokazał się w (prawie) całej okazałości przed zgromadzoną w Kawonie publicznością. Cenię Jurki za wyjątkową ekspresję na scenie, za żywiołowość, gesty i mimikę, widać na dobre wyszli już z kabaretu form sierocych...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.