Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18456 miejsce

Kierowca na Słowacji musi być unijny

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-11-14 23:36

Mało kto z polskich turystów, którzy przekraczają granicę polsko-słowacką wie o zaostrzeniu przepisów dotyczących wyposażenia samochodu - pisze w środowym wydaniu Gazeta Krakowska.

Kierowca na Słowacji musi być unijny - Jestem rasowym kierowcą, mam wszystko - chwali się pan Jan z Warszawy,
który wraz z żoną wyskoczył na chwilę na Słowację, tuż za granicę po zakupy. - Czy mam kamizelkę, zapasowe bezpieczniki, zapasowe żarówki? Oczywiście, że nie mam, bo po co?

Mało kto z polskich turystów, którzy wczoraj przekraczali granicę polsko-słowacką wiedział o zaostrzeniu przepisów dotyczących wyposażenia samochodu. A te - jak podkreślają słowaccy policjanci - obowiązują już od 1 listopada br. Jeżeli polscy kierowcy nie będą mieli w swoim aucie wymaganego na Słowacji wyposażenia, zapłacą dość wysoką ,pokutę" (tak nazywa się po słowacku kara). Może to być nawet 2000 koron (ok. 200 zł). A lista wymaganych rzeczy jest długa: kamizelka odblaskowa w aucie (nie bagażniku!), zapasowe bezpieczniki elektryczne, zapasowe żarówki z
każdego rodzaju, koło zapasowe, podnośnik, klucze do kół, linka holownicza, apteczka i trójkąt odblaskowy.

- Wcale mi się to nie podoba! Ci Słowacy podobno z nas Polaków żyją, a robią wszystko, żeby nas zniechęcić do przyjazdu do ich kraju! Nasza policja też powinna ich tak samo rygorystycznie sprawdzać! Więcej tu nie
przyjadę, jak oni nam tacy przychylni! - oburza się pan Jan. - Takie są przepisy unijne, a nowa ustawa nasze przepisy tylko do nich dostosowuje - tłumaczą słowaccy policjanci. - A takie wyposażenie samochodów obowiązuje już od dawna m.in. w Austrii i Czechach. Większość kierowców z Polski, choć wczoraj wymaganego na Słowacji wyposażenia aut nie posiadała, to jednak deklarowała, że przy następnym wyjeździe nadrobi zaległości.

- Często jeżdżę z rodziną na baseny geotermalne do Orawic i jak mam za każdym razem trząść się, czy mnie policja złapie i wlepi 2 tys. koron kary, to wolę już wszystko mieć. A z tego, co wiem, słowaccy policjanci są nieugięci, jeśli chodzi o egzekwowanie przepisów - podkreśla pan Marek z Zakopanego. - Tym bardziej, że te wymagania nie są takie głupie, bo wszystkie te rzeczy mogą się człowiekowi przecież przydać. Słowaccy policjanci dzięki nowej ustawie będą mogli też skontrolować stan techniczny pojazdu, m.in.: stopień emisji spalin, ustawienie kół, świateł, hamulce, a nawet stan opon i podwozia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

k.l.
  • k.l.
  • 04.05.2011 12:56

4.05.2011 wrocilem ze Slowacji. Dostalem mandat 200 euro (800 PLN !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) za przekroczenie predkosci ,jechalem 80 km/h w terenie zabudowanym. Ale jechalem w grupie pojazdow zderzak w zderzak ze Slowakami. Mnie zlapali ich puscili.Slowaccy policjanci maja lornetki i wylapuja polakow. Przy mnie zlapali mercedesa na slowackich balchach. Widzialem ze zlapali go tez na 80 km/h i .... machneli reka puscili go.
zacytuje swoja 6 letnia corke ktora po zdarezniu powiedziala
Misiaczki to sa w Polsce a na Slowacji sa skur...yny

uwazajcie na siebie.
PS bede mijal juz ten wiesniacki kraj . Czuje sie okradziony a nie ukarany.
PS 2 gdzie sa k...mac polscy policjanci. Moze jakby robili taka tresure Slowakom to skonczylo by sie tkie niesprawiedliwe traktowanie. Nic nie mam do mandatu ale czy przepisy obowiazuia tylko Plakow a nie ziomali ze Slowacji.

Lubie Slowakow ale jak spotkam w Polsce ( aczesto spotykam zapytam o zawod i przysiegam ze policjant bedzie mial ode mnie solidy oklep taki z farba na butach ... i jeszcze poprawka.Na nowe jedynki na przedzie bedzie musial pol roku lapac polakow.

Nie odpuszcze . Mam numery. Mandat i swiadkow. napisze do polskiego MSZ

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.