Facebook Google+ Twitter

Kierowco! Nie chlap przechodniów!

Kierowca, który ochlapie przechodnia może zostać ukarany mandatem od 20 do 500 zł. Sprawa może też znaleźć swój finał w sądzie.

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Ka%C5%82u%C5%BCa.jpg&filetimestamp=20080908074416 / Fot. .Spacer w taki dzień jak dzisiaj nie należy do najprzyjemniejszych. Padający deszcz powoduje powstawanie kałuż. Przechodnie narażeni są na ochlapanie przez rozpędzone samochody.
Niektórzy w porę odskakują, gdy zauważą rozpędzone auto. Jednak nie zawsze jest taka możliwość. Osoby starsze nie mają tak dobrego refleksu. Czasem nie ma też gdzie uciec. Kierowca, który nas ochlapał jedzie sobie dalej, a my zostajemy w brudnym ubraniu. I wcale nam wówczas nie do śmiechu. Płaszcz czy kurtka nadaje się tylko do prania. Czeka nas dodatkowy wydatek.

Jednak warto przypomnieć, że kierowca, który ochlapie przechodnia może zostać ukarany mandatem od 20 do 500 zł. Sprawa może też znaleźć swój finał w sądzie. Poszkodowany musi jednak zapamiętać numer rejestracyjny samochodu i mieć świadków zdarzenia.

Na koniec apel: Kierowco - zwolnij. Jutro też możesz być przechodniem.



WIESZ COŚ WIĘCEJ NA TEN TEMAT? ZAREJESTRUJ SIĘ I NAPISZ ARTYKUŁ!
MASZ INNE ZDANIE NIŻ AUTOR MATERIAŁU? WYRAŹ JE W KOMENTARZU!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Paweł Jędrasiak
  • Paweł Jędrasiak
  • 10.10.2010 13:23

Mandat to jedno, zwrotu kosztów prania zalanej odzieży można dochodzić w postepowaniu cywilnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Swoje zdanie nt temat można także wyrazić w sondzie znajdującej się na stronie głównej W24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, ja wszystko rozumiem, bo również jestem pieszym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też mi się wydaje, że nie zawsze jest to wina kierowcy i jego premedytacja. Stan dróg nie jest przecież najlepszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tym sposobem można by powiedzieć, że wszystkiemu winny jest deszcz :)

Ja nie wieszam psów na kierowcach - (nawet na tym, który mnie zainspirował do tego artu). Ale będąc kierowcą trzeba myśleć i o pieszych. Postaw się Łukaszu w ich sytuacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ogólnie rzecz ujmując temat rzeka, jak kałuże powstające po deszczu na polskich drogach. Można robić zdjęcia (o ile zdążymy), ale bez potwierdzenia świadka nic nie wskóramy w tej kwestii. A jak wiadomo- świadek dostaje w zadek.
W tym miejscu należałoby się zastanowić, czy aby wina za ochlapanie przechodnia leży tylko po stronie kierowcy? I słusznie tę kwestię poruszył pan Tomasz. Niejednokrotnie spotkałem się z sytuacją, że nie tylko przechodnie byli zaskoczeni, ale i sami kierowcy, którzy nie poruszali się z dużą prędkością, a spod kół ich samochodów tryskała fontanna. Jednym z takich miejsc była z pozoru niewielka nierówność jezdni na łuku jezdni. To właśnie w niej gromadziła się woda. Kierowca pokonujący ten łuk, już nie miał czasu na zwolnienie pojazdu do takiego stopnia, aby woda spod jego kół nie trafiła na chodnik, a przy okazji na przechodniów. Do dzisiejszego dnia przy jednym ze skrzyżowań na przejściu dla pieszych tworzy się bajoro. Ani razu się nie spotkałem z sytuacją, żeby ktoś celowo wjechał w kałużę, choć piesi mają ograniczone zaufanie i cofają się do tyłu, kiedy nadjeżdża pojazd prawym pasem, ale kierowcy wykazują na tyle kultury, że zwalniają do tego stopnia, aby nie ochlapać przechodniów, bo widać kałużę z daleka.

Nie twierdzę, że w każdym z przypadków kierowcy są święci, bo zdarzają się zachowania karygodne.

"Czyli, kierowcy mogą jeździć szybko ( mimo, że mogą zwolnić, bo to nie autostrada) i chlapać do woli (nawet jak jest możliwość ominięcia owej dziury)"-nie oszukujmy się, kto jeździ z prędkością wskazaną na znakach? I kolejne kuriozum się objawia na drogach, na których można by poruszać się z większą prędkością ustawiane są bezsensowne ograniczenia, ale to już odrębna kwestia.
Ominięcia owej dziury? Pod warunkiem, że je widać, bo zazwyczaj są przykryte wodą. I oczywistym jest, że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie wjeżdżał z nie wiadomo jaką prędkością w kałużę, nie wiedząc, co się pod nią kryje.

Reasumując w większości przypadków wiesza się psy na kierowcach. Należałoby się również przyjrzeć, jaki jest stan infrastruktury drogowej. I oprócz kierowców do odpowiedzialności pociągnąć zarządców dróg, służby wodociągowe, bo z powodu niedrożnej kanalizacji deszczowej również tworzą się bajora na jezdniach, o czym już kiedyś pisałem: link

I winnymi tych zaniedbań nie są kierowcy! I nie zapominajmy, o tym, że kierowca oskarżony o ochlapanie przechodnia,(jeżeli nie zrobił tego z premedytacją-zdjęcia, świadkowie) ma prawo domagać się rekompensaty od zarządcy drogi za wystawiony mandat czy za pralnię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiadomo, cieszyć się, czy martwić? Kto i jak będzie egzekwował, dochodził do prawdy? Kto zechce potwierdzić? Metody wyrabiania kulturalnych zachowań zmieniają się ostatnio tak mocno i szybko, aż trudno nadążyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Otóż to , Małgosiu.. Idziesz na jakieś ważne spotkanie, czy na imprezę np do teatru, a tu Cię ochlapie taki kierowca...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie przyjemność ochlapania spotyka niedaleko domu. Pół biedy, kiedy skądś wracam, ale jeśli akurat gdzieś się wybieram? Porażka

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Kazimierzu, rzeczywiście, to dobry pomysł - zrobienie zdjęcia..tylko, trzeba mieć niezły refleks i komórkę w ręce. A mało kto się spodziewa, ze akurat w tej chwili zostanie ochlapany. Wszytko trwa ułamek sekundy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.