Pozycja materiału w rankingach:
Kierowca, który ochlapie przechodnia może zostać ukarany mandatem od 20 do 500 zł. Sprawa może też znaleźć swój finał w sądzie.

Spacer w taki dzień jak dzisiaj nie należy do najprzyjemniejszych. Padający deszcz powoduje powstawanie kałuż. Przechodnie narażeni są na ochlapanie przez rozpędzone samochody. Zobacz także:
Artykuły
(1006)
Galerie
(241)
Średnia ocen
(4.40)
Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Paweł Jędrasiak 10.10.2010 13:23
Mandat to jedno, zwrotu kosztów prania zalanej odzieży można dochodzić w postepowaniu cywilnym.
Ewa Krzysiak 30.09.2010 16:56
Swoje zdanie nt temat można także wyrazić w sondzie znajdującej się na stronie głównej W24.
Łukasz Mic 30.09.2010 09:07
Ewo, ja wszystko rozumiem, bo również jestem pieszym.
Robert Grzeszczyk 30.09.2010 08:13
Też mi się wydaje, że nie zawsze jest to wina kierowcy i jego premedytacja. Stan dróg nie jest przecież najlepszy.
Ewa Krzysiak 30.09.2010 07:38
Tym sposobem można by powiedzieć, że wszystkiemu winny jest deszcz :)
Ja nie wieszam psów na kierowcach - (nawet na tym, który mnie zainspirował do tego artu). Ale będąc kierowcą trzeba myśleć i o pieszych. Postaw się Łukaszu w ich sytuacji.
Łukasz Mic 30.09.2010 01:02
Ogólnie rzecz ujmując temat rzeka, jak kałuże powstające po deszczu na polskich drogach. Można robić zdjęcia (o ile zdążymy), ale bez potwierdzenia świadka nic nie wskóramy w tej kwestii. A jak wiadomo- świadek dostaje w zadek.
W tym miejscu należałoby się zastanowić, czy aby wina za ochlapanie przechodnia leży tylko po stronie kierowcy? I słusznie tę kwestię poruszył pan Tomasz. Niejednokrotnie spotkałem się z sytuacją, że nie tylko przechodnie byli zaskoczeni, ale i sami kierowcy, którzy nie poruszali się z dużą prędkością, a spod kół ich samochodów tryskała fontanna. Jednym z takich miejsc była z pozoru niewielka nierówność jezdni na łuku jezdni. To właśnie w niej gromadziła się woda. Kierowca pokonujący ten łuk, już nie miał czasu na zwolnienie pojazdu do takiego stopnia, aby woda spod jego kół nie trafiła na chodnik, a przy okazji na przechodniów. Do dzisiejszego dnia przy jednym ze skrzyżowań na przejściu dla pieszych tworzy się bajoro. Ani razu się nie spotkałem z sytuacją, żeby ktoś celowo wjechał w kałużę, choć piesi mają ograniczone zaufanie i cofają się do tyłu, kiedy nadjeżdża pojazd prawym pasem, ale kierowcy wykazują na tyle kultury, że zwalniają do tego stopnia, aby nie ochlapać przechodniów, bo widać kałużę z daleka.
Nie twierdzę, że w każdym z przypadków kierowcy są święci, bo zdarzają się zachowania karygodne.
"Czyli, kierowcy mogą jeździć szybko ( mimo, że mogą zwolnić, bo to nie autostrada) i chlapać do woli (nawet jak jest możliwość ominięcia owej dziury)"-nie oszukujmy się, kto jeździ z prędkością wskazaną na znakach? I kolejne kuriozum się objawia na drogach, na których można by poruszać się z większą prędkością ustawiane są bezsensowne ograniczenia, ale to już odrębna kwestia.
Ominięcia owej dziury? Pod warunkiem, że je widać, bo zazwyczaj są przykryte wodą. I oczywistym jest, że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie wjeżdżał z nie wiadomo jaką prędkością w kałużę, nie wiedząc, co się pod nią kryje.
Reasumując w większości przypadków wiesza się psy na kierowcach. Należałoby się również przyjrzeć, jaki jest stan infrastruktury drogowej. I oprócz kierowców do odpowiedzialności pociągnąć zarządców dróg, służby wodociągowe, bo z powodu niedrożnej kanalizacji deszczowej również tworzą się bajora na jezdniach, o czym już kiedyś pisałem: link
I winnymi tych zaniedbań nie są kierowcy! I nie zapominajmy, o tym, że kierowca oskarżony o ochlapanie przechodnia,(jeżeli nie zrobił tego z premedytacją-zdjęcia, świadkowie) ma prawo domagać się rekompensaty od zarządcy drogi za wystawiony mandat czy za pralnię.
Ryszard Jan Zagórski 29.09.2010 23:16
Nie wiadomo, cieszyć się, czy martwić? Kto i jak będzie egzekwował, dochodził do prawdy? Kto zechce potwierdzić? Metody wyrabiania kulturalnych zachowań zmieniają się ostatnio tak mocno i szybko, aż trudno nadążyć.
Ewa Krzysiak 29.09.2010 23:01
Otóż to , Małgosiu.. Idziesz na jakieś ważne spotkanie, czy na imprezę np do teatru, a tu Cię ochlapie taki kierowca...
Małgorzata Mrozek 29.09.2010 22:48
Mnie przyjemność ochlapania spotyka niedaleko domu. Pół biedy, kiedy skądś wracam, ale jeśli akurat gdzieś się wybieram? Porażka
Ewa Krzysiak 29.09.2010 21:29
Panie Kazimierzu, rzeczywiście, to dobry pomysł - zrobienie zdjęcia..tylko, trzeba mieć niezły refleks i komórkę w ręce. A mało kto się spodziewa, ze akurat w tej chwili zostanie ochlapany. Wszytko trwa ułamek sekundy.
Tysiące ludzi na Manifestacji Wolnych Konopi - Fotorelacja
(odsłon: +1240)