Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

112420 miejsce

Kierowco, nie ufaj nawigacji GPS! Włącz myślenie

Okres wakacyjny w pełni. Wiele kierowców, ruszając w podróż, aby trafić do celu korzysta z pomocy nawigacji GPS w samochodzie. Niestety, bezgraniczne zaufanie systemowi i wyłączenie logicznego myślenia może mieć fatalne skutki.

Niektóre z krajów jak np Czechy ustawiają specjalne znaki drogowe mające na celu ostrzegać przed ślepym zaufaniu systemowi. / Fot. Darrenm540, Creative Commons 3.0, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:TomTom_Go_500.JPG Wiele nowoczesnych aut potrafi samodzielnie wykonać czynności, o których wcześniej kierowcy nawet nie marzyli. Samodzielne parkowanie, automatyczna zmiana pasa ruchu czy awaryjne zatrzymywanie to tylko niektóre z nich. Wszystko po to, aby jazda była bezpieczna i przyjemna.

Jednym z urządzeń, bez którego w obecnych czasach trudno funkcjonować nie tylko młodym kierowcom, jest nawigacja satelitarna. GPS pozwala uniknąć wożenia ze sobą sterty map i pozwoli nam dotrzeć do wyznaczonego celu. Kiedyś, aby dotrzeć do danego punktu, konieczna była minimalna znajomość geografii i orientacja w terenie. Dziś wystarczy tylko wprowadzić współrzędne do urządzenia i kierując się wskazówkami, ruszyć w trasę. Czy zawsze te wskazówki są nieomylne i nie mają zgubnych skutków?

Zaufał systemowi GPS, wylądował w lesie

Kierowca Mercedesa Sprintera, który bezgranicznie zaufał nawigacji, znalazł się w jeziorze. Innego kierowcę GPS do centrum Rzymu poprowadził przez strome schody. Nawigacja zawiodła także pracowników firmy rozbiórkowej w Atlancie, którzy kierując się GPS-em, zburzyli niewłaściwy budynek. Takie przypadki można mnożyć. Niekiedy nie kończy się tylko na uszkodzeniu auta, ale nawet i śmierci. Tak było w przypadku matki i syna, którzy przy pomocy GPS-a podróżowali po Dolinie Śmierci. 11-letni chłopak przygodę przepłacił życiem -czytamy na portalu poboczem.pl Jednym z urządzeń, bez którego w obecnych czasach trudno funkcjonować nie tylko młodym kierowcom jest nawigacja satelitarna. / Fot. Vascer, GNU 1.2, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Satellite-navigation.jpg?uselang=pl

GPS! Minęło 20 lat od technologicznej rewolucji

Niektóre z krajów, jak np. Czechy, ustawiają specjalne znaki drogowe, mające na celu ostrzegać przed ślepym zaufaniem systemowi.

Choć niektóre z przypadków wydają się kuriozalne, to problem jest istotny i ciągle aktualny. Z badań brytyjskich naukowców wynika, że każdego roku aż 300 tys. tamtejszych kierowców w wyniku ślepej wiary w możliwości nawigacji doprowadza do skrajnie niebezpiecznych drogowych sytuacji. Niestety, wiele z tych sytuacji kończy się śmiertelnymi wypadkami. Pamiętaj o tym ruszając w podróż.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

mnie kiedyś Marzena kazała skręcić na wiadukcie w lewo.
A poważniej. Nawigacja, jak i inne urządzenia, powinna tylko pomagać kierowcy. Ślepe zaufanie oprogramowaniu może się przykro zakończyć. Ale jak napisał pewien klasyk: "nie dla każdego myślenie jest najmocniejszą stroną".

Komentarz został ukrytyrozwiń
Komentarz został ukrytyrozwiń

Spokojnie, nie długo nie będziemy musieli myśleć w ogóle,w wielu czynnościach zastąpi nas komputer. I będziemy żyli tyko po to by jeść. Ale to będzie odlot.

Komentarz został ukrytyrozwiń
KKKK
  • KKKK
  • 10.07.2011 14:23

Daleko szukać. Z lokalnego podwórka. W moim mieście jest skrzyżowanie o ruchu okrężnym ze światłami. W nocy światła są wyłączane, i wg znaków jest wtedy typowe rondo. Jechałem sobie sobotę rano. Zatrzymałem się na czerwonym świetle przed wjazdem na skrzyżowanie. Obok po lewej stoi też auto. Otrzymujemy zielone. Patrzę w lewo, jedno auto które nie zdążyło wyjechać zatrzymało się w oznaczonym miejscu. Ruszamy sobie na zielonym i nagle kierowca po mojej lewej gwałtownie hamuje (słyszę pisk opon) i też wciskam hamulec i widząc po mojej lewej nadjeżdżające szybko auto odbijam w prawo. Ale to nic nie dało. Walnąłem gościa w bok. Całe szczęście, że to ja go walnąłem, a nie on mnie bo tego komentarza nie mógłbym już napisać. Gość miał około 50km/h. Gość tłumaczył się, że nie wiedział, że to jest skrzyżowanie, bo jechał wg GPS, a ten GPS kazał mu zawrócić na rondzie. Policjant po wysłuchaniu jego wersji nie miał wątpliwości co do jego winy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.