Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179175 miejsce

Kierowco! Włącz światła i...zdrowy rozsądek!

Obecnie obowiązuje nakaz jeżdżenia na światłach przez cały rok. Niestety polscy kierowcy nie przyzwyczaili się do tego dość "młodego" obowiązku, tak samo jak do "starych" ograniczeń prędkości.

Kierowco włącz światła - grzmią komunikaty z radia i telewizji. Faktycznie jeszcze nie wszyscy przyzwyczaili się, że nawet gdy praży słońce, są one nie tylko potrzebne, ale i konieczne. Dla opornych zawsze są mandaty w wysokości 100 złotych. Wiele osób za kółkiem traktuje ów przepis jako kolejny wymysł rządu, podając masę powodów, dla których nie ma on sensu. Padają tu argumenty mówiące o zwiększonym zużyciu paliwa, o częstym przepalaniu się żarówek, co wpływać ma na wzrost kosztów eksploatacji pojazdu.

Trudno nie zgodzić się z tym, ale jak wyliczono, rocznie ten wzrost kosztów wyniesie ok. 100 złotych. Dla przykładu Szwecja wprowadziła nakaz jazdy na światłach przez cały rok wiele lat temu i jak czas pokazał, Szwedzi skorzystali na tym, gdyż liczba wypadków wyraźnie spadła. Jednak może to zasługa nie tylko świateł, ale jeszcze większej ogłady na drogach? Nietrudno zauważyć że polscy kierowcy nie tylko jeżdżą brawurowo, ale zwyczajnie bezmyślnie. Dla przykładu - na trasie Łódź-Warszawa wszystkie możliwe ograniczenia, nakazy, zakazy są permanentnie (czasami odnosi się też wrażenie, że machinalnie) łamane przez kierowców. Wydaje się, że tam, gdzie prędkość jest ograniczona do 70km/h, kierowcy widzą znak z liczbą 170. W polskim mniemaniu gdy droga jest w miarę dobra ( co rzadko spotykane, więc trzeba to wykorzystać), szeroka, najlepiej kilkupasmowa można położyć cegłę na gazie, bo przecież nic stać się nie może.

Takie myślenie jest oczywiście błędne i skrajnie nieodpowiedzialne. Chwila nieuwagi, zawahanie, zły ruch kierownicą i znajdujemy się na pobliskim drzewie zabijając, raniąc nie tylko siebie, ale co gorsza, innych uczestników ruchu. W mieście wyprzedzanie "na trzeciego", na pasach dla pieszych, zapominanie co znaczy podwójna ciągła, stało się przerażającą normą. Niestety, szczególnie młodzi kierowcy wiodą prym w tych niechlubnych pokazach pt."przepisy są po to, by je łamać". Już kilka tygodni czy parę miesięcy po wydaniu prawa jazdy czują się panami na drodze, wsiadając do auta po kieliszku czy popisując się zawrotnymi prędkościami w centrum miasta. W razie niepowodzenia manewru brak im doświadczenia, szybko tracą panowanie nad pojazdem i tracą życie, bywa, że nie tylko swoje. Dlatego tak ważne jest, by wsiadając do samochodu, na motor, włączając światła, włączyć też rozum. Wielu zapomina o tej podstawowej czynności, a ona uratowała, lub może uratować wiele istnień...każdego z nas.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

myję szyby czyli pracuja na ulicy jak by nie było wiec wiem jak to jest z kierowcami ale róznie to bywa z ich trzezwościa np

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieszkam juz od 10 lat w Stanach i musze przyznac ze tu rowniez kierowcy ignoruja przepisy. Jednak wlaczone swiatla sa bardzo wazne. Przy zlych warunkach atmosferycznych, takich jak deszcz czy snieg, sa po prostu niezastapione. Szlag mnie trafia jak mijam samochody ktore sa nieoswietlone. Kilkanascie razy o malo co nie doszlo do kolizji, bo po prostu nie bylo ich widac! Gdy pogoda dopisuje swiatla rowniez pomagaja. Zwlaszcza w *sloneczne* dni. Nie wierzycie? Miraze na szosach (ta "plynaca woda") bardzo utrudnia poprawna ocene odleglosci, a czasami rozmywaja jadace z przeciwka samochody. Wlaczone swiatla bardzo pomagaja.
Zreszta nowe samochody w Stanach sa tak robione ze swiatla (niestety tylko postojowe, a nie mijania) sa wlaczane automatycznie gdy tylko przekrecimy kluczyk.

Pozdrawiam!

P.S. Sprobujcie np. jechac przez pustynie, to od razu nauczycie sie jazdy na swiatlach =).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Istotnie, wydaje się, że podczas upałów przy doskonałej widoczności, światła to przesada. Zwłaszcza że psychologicznie potęguje sie uczucie żaru.
Z czasem jednak konstruowane sa żarówki o coraz mniejszej pobieranej mocy a przy tej samej mocy świetlnej.
Inna sprawa - czy nie można wymyślić jakiś żaróweczek o mniejszej mocy świetlnej na włączanie podczas dnia?
Miesiąc temu kolega był w Holandii i dziwił się, że nie mają włączonych świateł. Może nie muszą?
Przepisy drogowe powinny być jednakowe w całej Unii i być wzorem dla krajów spoza niej.
Zakładanie pasów sprzeczne jest z ideą wolności. Ale ocala życie.
A te nasze światła to już wymóg, czy dopiero wejdzie?
Plus za gorący temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Światła mijania włączone w piękny, słoneczny, letni dzień, to przesada.
Najważneijsze są umiejętności kierowcy.
Zgadzam się by dla młodych kierowców nałożyć więcej obostrzeń, bo mają mało doświadczenia. Egzaminy na prawo jazdy powinny być jeszcze trudniejsze, żeby mniej było kierowców bez wyobraźni. Ja zdałem za trzecim razem, z początku byłem sfrustrowany, a teraz się cieszę. W końcu nauczyłem się mądrze jeździć. Gdybym dostał prawo jazdy za pierwszym razem, to wielu rzeczy bym pewnie do tej pory nie umiał.
Włączone światła jednak nic nie mają do umiejętności kierowcy, podobnie jak zapinanie pasów przez kierowcę, co też jest bzdurą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.