Pozycja materiału w rankingach:
Często czytamy medialne komunikaty: "Doszło do tragicznego wypadku, kierowca z niewiadomych przyczyn zjechał na przeciwny tor ruchu i zderzył się z jadącym prawidłowo pojazdem". Dlaczego?
Po tegorocznych Świętach Wielkanocnych najbardziej tragicznym dniem okazał się przedświąteczny piątek. Zdarzyły się 102 wypadki drogowe, zginęło 10 osób, a 126 zostało rannych. Zatrzymano najwięcej nietrzeźwych kierowców - aż 573 osoby. Od piątku do świątecznego poniedziałku zginęło 35 osób, 468 zostało rannych w 379 wypadkach, a policjanci zatrzymali 1876 pijanych kierowców. Zobacz także:
Artykuły
(100)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.55)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: "Jestem kim jestem, niepojęty przypadek jak każdy przypadek" cyt. Wisława Szymborska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Katarzyna 29.04.2011 17:05
@Jurek Ogurek
Widzę, że mamy zaszczyt przeczytać opinie jedynego dobrego kierowcy w Polsce. Co za zaszczyt...
Jurek Ogurek 29.04.2011 13:53
Ponieważ jeżdżę stale od ponad 20 lat (bez najmniejszej kolizji!), w sposób naturalny poczyniłem pewne obserwacje. A oto moje doświadczenia:
1. Polski kierowca to kompletny idiota i skończony cham;
2. W momencie zajęcia miejsca za kierownicą iloraz inteligencji polskiego kierowcy spada o 90%;
3. Polski kierowca nie jest w stanie pojąć, do czego służy namochód (a mianowicie do przemieszczenia się z punktu A do punktu B, nie czyniąc nikomu krzywdy - jakie to proste!);
4. Polski kierowca ma w d... wszelkie zasady bezpieczeństwa oraz oczywiście "Prawo o ruchu drogowym", które jest dla niego kompletną abstrakcją;
5. Polski kierowca stale kieruje się zasadą: "maksimum ryzyka, minimum bezpieczeństwa" (a powinno być odwrotnie);
6. Do polskiego kierowcy w żaden sposób nie może dotrzeć banalnie prosta prawda, że samochód w ruchu to śmiertelne zagrożenie dla ludzi, nawet gdy jedzie się powoli.
7. Polski kierowca ma zbyt mały rozum, by dotarło do niego, że jak jest kiepska droga, to należy po prostu uważać uważać.
Reasumując: z moich wieloletnich obserwacji wynika, iż jakieś 3/4 kierowców w Polsce w ogóle nie powinno mieć prawa do kierowania pojazdami mechanicznymi i poruszuszania się po drogach, ponieważ stanowią śmiertelne zagrożenie dla ludzi.
Na to jest tylko jedna rada: eliminować raz na zawsze tych, którzy spowodowali groźne wypadki (oczywiście w sytuacji, gdy akurat sami się już ostatecznie nie wyeliminowali), nie bawić się w jakieś tam abstarkcyjne "karne punkty", tylko natychmiast odbierać na długie lata prawo jazdy i koniec, w myśl zasady" nie chcesz się dostosować - nie będziesz jeździł"; kierowcom złapanym na jeździe pod wpływem alkoholu natychmiast i niedowołalnie zabierać prawo jazdy do końca życia i konfiskować samochód, bez względu na to, do kogo należy. Niestety, tylko tak radykalne metody mogą zmienić sytuację na polskich drogach i w jakimś przewidywalnym okresie czasu zmienić mentalność polskiego kierowcy.
Tomasz Hens 29.04.2011 11:02
Ciekawe, że nic się nie mówi o fatalnych drogach. Wąskie, z koleinami, co chwila przechodzące przez obszar zabudowany. Np. na drodze Lublin - Warszawa, na odcinku do Kurowa, co kilka kub kilkanaście kilometrów są ograniczenia prędkości. Doprowadza to do zdenerwowania kierowców, szczególnie tych, którzy mają do przejechania bardzo długą trasę. Badania psychologiczne już udowodniły, że jeśli jest duża ilość zakazów, człowiek po pewnym czasie zaczyna je ignorować. Pomijając piratów drogowych, których nie brakuje, kierowcy przekraczają prędkość bo takie jest uwarunkowanie psychologiczne człowieka. Jestem w 100% przekonany, że budowa dobrej jakości dróg znacząco ograniczy ilość osób przekraczających prędkość a co za tym idzie wypadków.
Zatem nie można zwalać całej winy na kierowców.
N.N. 29.04.2011 08:47
Dochodzi jeszcze jeden czynnik. Skanowanie drogi w celu ominięcia niebezpiecznie głębokich studzienek na środku drogi lub też dziur mogących pomieścić dużego psa. Mało czasu wtedy zostaje na uważanie na takie drobnostki jak piesi, światła czy też inne samochody.
Lecz głowa do góry, przecież wystarczy wstawić w najbardziej podziurawionych miejscach ograniczenie prędkości i znów jest bezpiecznie.
Może na wszystkich przejściach granicznych powstawiać znaki ograniczenia prędkości do 30km/h i znaki informujące o progach zwalniających, które będą obowiązywały na terenie całego kraju? Rozwiązanie proste, tanie i zapewniające bezpieczeństwo na terenie całego państwa.
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +412)