Facebook Google+ Twitter

Kierowcy wygrali wojnę z atrapami radarów

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2010-09-28 11:47

Samorządy nie będą już mogły tuczyć budżetów pieniędzmi za mandaty z fotoradarów nakładane przez strażników miejskich. Przed ustawieniem "suszarek" będą oni musieli uzyskać aprobatę policji. Radary wyjdą więc z krzaków. Będą musiały być dobrze widoczne i oznakowane. Znikną też ich atrapy. Kierowców za wykroczenia zarejestrowane przez fotoradary będzie karać Inspekcja Transportu Drogowego.

- To odpowiedź na nasze postulaty. Cieszymy się z tych zmian - mówi Marek Niemiec ze Społecznego Komitetu Obrony Kierowców w Pszczynie.

Nowelizacja prawa o ruchu drogowym, która te zmiany przewiduje, trafiła właśnie do drugiego czytania w Sejmie. W życie ma szansę wejść na początku przyszłego roku. Ukróci praktyki, przeciwko którym protestowali m.in. kierowcy z 50-tysięcznej gminy Pszczyna, gdzie od marca do sierpnia strażnicy miejscy zrobili 15 tys. zdjęć przekraczającym obowiązującą prędkość! Pojawiły się podejrzenia o nieprawidłowości, bo obsługę radarów samorząd za pośrednictwem straży zlecił prywatnej firmie. Od każdego mandatu miała 80 zł.

- Po naszych protestach skończyły się mandaty, są upomnienia - podkreśla Maciej Kolon ze stowarzyszenia.

W Pszczynie, Rudzie Śląskiej, Szczecinku i wielu innych miastach samorząd z fotoradarów zrobił źródło zasilania budżetu. Już wkrótce nie będzie mógł się dzielić tak zarobionymi pieniędzmi z prywatnym właścicielem urządzeń. Pieniądze z mandatów samorząd będzie musiał wydać na poprawę bezpieczeństwa albo na infrastrukturę drogową. Radary przestaną być maszynkami do zarabiania pieniędzy.

Będą tylko prawdziwe fotoradary

Jeszcze niedawno do skrzynek pocztowych kierowców przejeżdżających przez Pszczynę trafiały mandaty za przekroczenie szybkości. W sumie strażnicy miejscy w ciągu kilku miesięcy namierzyli tam 15 000 drogowych piratów! Po protestach osób, które założyły Społeczny Komitet Obrony Kierowców zamiast mandatów - listonosz przynosi upomnienia.

- To nie załatwia sprawy tych osób, które mandaty już zapłaciły. Chodziło o minimalne przekroczenia prędkości, a zdjęcia były robione ukradkiem. To niezgodne z prawem - podkreśla Maciej Kolon ze stowarzyszenia.

Jego członkowie zamierzają szukać sprawiedliwości w sądzie. Zmiany w prawie o ruchu drogowym, które wejdą w życie na początku przyszłego roku, bardzo ich cieszą.

- Samorządy już nie będą mogły ratować budżetów mandatami z fotoradarów. Dochodziło do patologicznych sytuacji, gdy aż 30 proc. danego budżetu stanowiły wpływy z mandatów - podkreśla poseł PO Marek Wójcik.

Sprawą zainteresowały się NIK i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Sprawdzone zostaną gminy, gdzie korzystano z usług prywatnych firm. Za użyczanie fotoradarów pobierały one opłaty, zwykle 50-80 zł z mandatu.

Aldona Minorczyk-Cichy
Czytaj więcej na dziennikzachodni.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.