Facebook Google+ Twitter

Kierowniczka życia

„Zofia Nasierowska to szczególne, słoneczne zjawisko w naszym zgrzebnym peerelowskim życiu”

 / Fot. internetZofia Turowska – Nasierowska. Fotobiografia. Wydawn. Marginesy 2009
O autorce:
Zofia Alicja Turowska urodziła się 15.05.1945 r.
Ukończyła Wydział Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.
Była dziennikarką w Tygodniku "Magazyn Filmowy", łódzkim oddziale "Trybuny Ludu" oraz w Łódzkim Ośrodku Telewizyjnym i Krajowej Agencji Wydawniczej. Współautorka kultowego reportażu-dokumentu o wydarzeniach w Stoczni Gdańskiej w 1980 r. - Kto tu wpuścił dziennikarzy? oraz powieści o łódzkiej szkole filmowej, Filmówki i monografii o Zespole Filmowym "TOR".
W 2000 r. wydała Agnieszki. Pejzaże z Agnieszką Osiecką, które od razu stały się czytelniczym bestsellerem. Jest również autorem książki pt. Nie wszystko na sprzedaż o Beacie Tyszkiewicz.
Spod jej pióra wyszła też historia rodu Onyszkiewiczów pt. Gniazdo. Rodzina Onyszkiewiczów.

O książce:

Po Agnieszce Osieckiej i Beacie Tyszkiewicz autorka zapoznaje czytelników z postacią Zofii Nasierowskiej, równie sławną jak te dwie panie.
W dodatku wszystkie trzy się znały, bo Nasierowska fotografowała ludzi z kręgów artystycznych.
Kobiety na jej zdjęciu wyglądały pięknie, a mężczyźni interesująco.
Każda Polka marzyła, aby mieć zdjęcie od Nasierowskiej „Dla zwykłej dziewczyny zdjęcie zrobione przez Zosię wiązało się z nadzieją na wejście do świata o stopień wyżej”.
Na potwierdzenie tego autorka zamieszcza fragmenty listów od kobiet marzących o portrecie od mistrzyni lub z podziękowaniami.
Natomiast nie ma ani słowa o cenie jaką trzeba było zapłacić za tę piękną iluzję i swoista terapię.
Była skazana na ten zawód, bo jej ojciec był znanym fotografem „Ojciec miał taką pasję, że mógłby krzesło nauczyć fotografować”.
„A ona miała pewną rękę i pewne oko”.
Pochodziła z zasobnego domu, więc większość uciążliwości PRL-u jej nie dotyczyła. Atmosferę tamtych lat oddają dwie historie: gosposi złodziejki i domu jaki ojciec wybudował przed II wojną.
Sylwetkę bohaterki poznajemy głownie dzięki wypowiedziom życzliwych znajomych, kolegów i przyjaciół oraz samej bohaterki. Opowiada ona jak wyglądały sesje fotograficzne, oswajanie modela, jak długo trwała praca z jedną osobą.
Jawi się nam jako osoba łagodna, życzliwa, niesamowicie pracowita („ciężko choć z entuzjazmem pracowała”), skuteczna w działaniu i zorganizowana.
Szukałam w tych wypowiedziach całej prawdy o Nasierowskiej.
I tylko w paru miejscach można znaleźć prawdziwego człowieka a nie ideał.
Widać, że autorka lubi swoją bohaterkę i pilnuje, aby zalety uwypuklić a wady ukryć lub choćby zminimalizować.
Cytuje listy gratulacyjne przyjaciół przysłane z okazji urodzin pierwszego dziecka, także pamiętnik, pisany już w domu na Mazurach, dla wnuka.
Tych wypowiedzi jest zbyt dużo, bo powtarzają te same informacje i książka miejscami nuży.
Niepotrzebne są także, moim zdaniem, opisy techniczne.
Opowieść podzielona jest na cztery części:
Czas młodości
Czas pragnienia
Wiek dojrzały
Podróż w przeszłość
Każda z nich ilustrowana jest wieloma zdjęciami, zarówno rodzinnymi jak i znanych osób, które Nasierowska fotografowała.
Są też reprodukcje stron z różnych gazet, świadczące o kiepskim poziomie sztuki wydawniczej PRL-u, zniekształcającej oryginał. Szczególnie to widać na jednym ze zdjęć aktorki – ma ona tam okropnego zeza i krzywe zęby.
Książka posiada indeks nazwisk, bibliografię i 158 przypisów a nawet kilka przepisów kulinarnych: na wytrawny tort orzechowy, pracochłonną konfiturę babci, nalewkę z mięty, ciasto drożdżowe, pieczeń cielęcą i smorodinówkę.
Zofia Nasierowska zmarła 3 października 2011 roku na raka mózgu, czyli już po wydaniu książki.
Lubiącym biografie polecam.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

to co teraz robi się fotoszopem ona potrafiła zrobić samym oświetleniem

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale fotografowała genialne portrety. Nie ma sobie równegp artysty do dziś. Przynajmniej ja nie znam. ;))))) żarty, ale zdjęcia Zofii Nasierowskiej to każde jedno jest arcydziełem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba sobie daruję:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.