Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54978 miejsce

Kilka dni w kolejce - w żarze po węgiel

  • Źródło: OhmyNews
  • Data dodania: 2006-07-11 08:59

Choć na dworze jest ponad 30 stopni Celsjusza, rolnicy teraz kupują opał w konińskiej kopalni. Stoją w gigantycznej kolejce, bo latem węgiel brunatny jest najlepszej jakości.

Antoni Brzęcki, rolnik z gminy Stare Miasto (woj, wielkopolskie), czeka na węgiel od środy, od czwartej rano. Na załadunek nie liczy wcześniej niż w niedzielę. – W piątek na jednej zmianie wyjechały tylko dwa pojazdy. Przez osiem godzin przesunęliśmy się o 30 metrów – mówi.

Dlaczego kopalnia nie chce zarobić

90 proc. oczekujących w kolejce przy odkrywce „Kazimierz” to rolnicy. Nie rozumieją, dlaczego kopalnia nie chce zarobić. – Słyszy się, że górnicy chcą strajkować, bo nie mają pieniędzy, a ludzie czekają, żeby zapłacić. Brakuje tu gospodarza. Zostawiłem na gospodarstwie żonę, nie wiem, jak sobie radzi. Przyjechałem 30 kilometrów. Nie mam co jeść ani gdzie się umyć, gorzej jak w niewoli – skarży się Brzęcki.

Inni rolnicy zwracają z kolei uwagę, że od 1 lipca podniesiono cenę tony węgla z 85 zł na 97,60 zł. – Nikt wcześniej nas o tym nie powiadomił. Płacimy dwa razy więcej niż kopalnia dostaje za tonę z elektrowni. Przecież to dla nich czysty interes, dlaczego nie chcą go sprzedawać? – pyta jeden z rolników z powiatu słupeckiego.

Edward z Czerniejewa czeka już drugą dobę. – Przyjeżdżałem już wcześniej, kolejki były zawsze, ale nigdy nie takie długie. Czekało się kilka godzin, a nie dni – mówi. Wiesław Pakuła przyjechał aż z Gronic w województwie pomorskim. – Stoję od rana, ale jestem na końcu kolejki. Nie wiem, kiedy dotrę do załadunku. Wiele osób, gdy usłyszy, jak długo trzeba czekać, rezygnuje z załadunku. A przecież trasą jeździ dużo samochodów, które mogłyby brać towar powrotny. U nas na Pomorzu ludzie są zainteresowani węglem, ale zamiast czekać kilka dni wolą brać inny towar – powiedział Pakuła.

Najlepszy latem

Węgiel brunatny jest atrakcyjnym opałem, gdyż kosztuje cztery razy mniej niż kamienny. Najwięcej osób kupuje go latem, kiedy ma najmniejszą wilgotność (52 proc.). – Teraz węgiel jest najlepszy, może poleżeć jeszcze na słońcu kilka dni aż wyschnie, dopiero wtedy wrzuca się go do piwnicy. W tym roku jest on jednak marnej jakości, sporo w nim piasku – mówi jeden z oczekujących.
Kolejki tworzą się co roku, w tym są jednak wyjątkowo długie. Dzieje się tak dlatego, że mało jest węgla sortowanego, a więc o odpowiedniej grubości. Według Jarosława Dziardziela, kierownika działu handlowego KWB Konin SA, do sortowni rzeczywiście trafia mniej węgla. Bywało, że na dobę przywożono 400 ton, teraz zaledwie 150 ton. – Robimy wszystko, aby skrócić czas oczekiwania. Węgiel będzie ładowany przez całą dobę, również w soboty i niedziele – deklaruje Jarosław Dziardziel.
W piątek po południu w kolejce czekało ponad 80 pojazdów. – Nie mają węgla. Mam nadzieję, że jak dostarczą go do sortowni, załadunek szybko ruszy. Kiedyś było więcej punktów, a teraz jest tylko na odkrywce Kazimierz. Nowa odkrywka Jóźwin to podobno niewypał, jest tam cienkie złoże. Może też być tak, że węgla w ogóle zabraknie – twierdzi jeden z oczekujących.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.