Facebook Google+ Twitter

Kilka pomysłów na Polskę

Nie potrafimy wyłonić kompetentnej władzy dla której na pierwszym miejscu byłoby dobro wspólne. Dla wszystkich dotychczasowych władz były i są najważniejsze aspiracje przywódcze, dobro partii i osobiste korzyści. Zmieńmy to.

Jaka Polska?

W dzisiejszych czasach nie sposób zamknąć się w kręgu spraw osobistych i żyć według zasady: „niech na całym świecie wojna, byle moja wieś spokojna”. Nasz stan psychiczny, fizyczny i materialny uzależniony jest nie tylko od naszych sukcesów w życiu osobistym ale również, jak nigdy dotąd, od sytuacji politycznej i gospodarczej kraju w którym żyjemy. Wszyscy mieliśmy nadzieję, że po przełomie 1989 roku, sytuacja w naszej Najjaśniejszej RP również będzie zależała wyłącznie od nas. Niestety – ostatnie 16,5 lat wolności i niezależności nie potwierdza tego oczekiwania.

Mam nieodparte wrażenie, że nie potrafimy wyłonić kompetentnej władzy dla której na pierwszym miejscu byłoby dobro wspólne. Dla wszystkich dotychczasowych władz były najważniejsze aspiracje przywódcze i dobro ugrupowania politycznego bądź dobra osobiste. Czy musi tak być dalej? Czy jesteśmy „ciemnym ludem” którym można bezkarnie manipulować? Namawiam wszystkich do refleksji. Co powinniśmy zrobić by to zmienić?

Poszukajmy lepszej odmiany demokracji

Demokracja, podobno najlepszy w naszej cywilizacji system polityczny, ma nieskończenie wiele odmian. Różnią się szczegółami ordynacji wyborczej, uprawnieniami wybranych przedstawicieli, sposobem kontroli ich pracy etc. Dla sprowokowania debaty nad naprawą naszej sceny politycznej podaję wstępne propozycje takich zmian.

Jednomandatowe okręgi wyborcze . System ten daje dobre efekty w USA i Wielkiej Brytanii. Jego stosowanie doprowadza do ukształtowania się praktycznie dwupartyjnej sceny politycznej. Rządy są stabilne, jednopartyjne, bez potrzeby tworzenia uwłaczających, kosztownych i nietrwałych koalicji rządzących. Niestety, trudno wykazać ludziom nie interesującym się bliżej polityką korzyści wynikające z zastosowania tego systemu. Boję się, że ustanowienie niezbędnych dla wdrożenia takiej ordynacji zmian prawnych jest obecnie niemożliwe.

Demokracja bezpośrednia . System taki jest stosowany z powodzeniem w Szwajcarii. W praktyce ogranicza zdecydowanie rolę polityków (ugrupowań politycznych) do projektowania prawa. Każdą ustawę uchwaloną przez parlament na wniosek 100 tys. obywateli można zakwestionować i poddać pod referendum. Wynik referendum jest wiążący i ostateczny niezależnie od frekwencji.. Nie uczestniczący w referendum „głosują” na „jest mi obojętne które rozwiązanie będzie zastosowane” lub „nie mam w tej sprawie swojego zdania”. Obywatele mają również prawo inicjatywy ustawodawczej i w drodze referendum mogą wprowadzić w życie swoje regulacje prawne bez pytania polityków o ich zgodę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ja na swojej witrynie tyle już zamieścilem pomysłów - pewnie głupawych, średnich i genialnych, aby naprawić RP, że aż przepuklina na oponach mi wyłazi. Porozsyłałem do wszystkich możliwych gazet i instytucji... I nic. Zamiast tego bym pojechał zbierać truskawki lub grzyby na północ to przynajmniej ogaciłbym mieszkanie czymś ładnym dla oka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapraszam pojedyńczo i gromadami wszystkich ktorym nie podoba się nasze "tu i teraz" i chcieliby dla ideii naprawy naszej RP poświęcić nieco swojego czasu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gromadą czy pojedynczo zapraszasz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zainteresowanych zapraszam na stronę:
Naprawmy-RP@googlegroups.com

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.