Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

112782 miejsce

Kilka rad na nowy rok szkolny

kilka przemyśleń przed nowym rokiem szkolnym. Czy warto chodzić do szkoły?

Wielkimi, często chwiejnymi krokami zbliża się koniec wakacji. Co za tym idzie nieuchronny jest start kolejnego roku szkolnego. Dlatego jako doświadczony bywalec kilkunastu szkół, mam kilka przemyśleń
Pierwszą zastanawiającą kwestią jest czas spędzany w szkołach. Według przepisów każdy uczeń by otrzymać promocje do następnej klasy, oprócz pozytywnych ocen, powinien pochwalić się frekwencją powyżej 50 proc. Więc zastanawiam się dlaczego chodzić na darmowe nadgodziny, na których możemy zarobić oceny niedostateczne. Czy nie lepiej wolny czas zagospodarować bardziej kreatywnie. Możliwości jest wiele, a praktycznie są nieograniczone. Słoneczny poranek zamiast spędzać w murach placówki szkolnej, można wykorzystać na odpoczynku nad jeziorem. Wskazane jest też czytanie książek, których treść przyda się w przyszłości. Dbajmy o zdrowie, bo siedzenie na twardych, przestarzałych krzesełkach korzystne dla kręgosłupa zdecydowanie nie jest. Nie wspominając o stresie, który wytwarzany jest przy każdym teście wiedzy.
Problem polega na tym, że w Polsce coraz mniej jest nauczycieli, są jedynie egzaminatorzy. Praca ich polega na zadaniu danego materiału, po czym następuje sprawdzań wiedzy. Uczniowie uczą się sami z coraz droższych książek. Nauczyciele w większości przypadków jedynie wiedzę sprawdzają.
Inna ciekawą kwestią jest utrudnianie życie innym ludziom. Od najmłodszych lat wpajane są zasady że najważniejsze są dobre oceny. Zastanawiam się czy młody człowiek po szkole szukający pracy pochwali się, że w czwartej klasie szkoły podstawowej otrzymał ocenę bardzo dobrą z odejmowania pisemnego. Czy to będzie miało jakie kol wiek znaczenie.
Więc dlaczego odbierać dzieciom, dzieciństwo ucząc ich niepotrzebnej rywalizacji na punkty, jednocześnie zapominając o naprawdę ważnych wartościach. Dlaczego karcić i stresować dziecko gdy otrzyma dopuszczający a nie bardzo dobry, jakie to ma znaczenie. Czy dzięki temu będzie lepszym człowiekiem?.
Nawet nie otrzymanie promocji do kolejnej klasy nie powinno być wielce smutnym wydarzeniem. Nie zmienia to człowieka, nie definiuje jego gorszości. Nie ma wpływu na jego zawodową przyszłość. Gdyż zawodowy sukces nie jest zależny od skończonych szkół, lecz od własnego wszechstronnego kombinowania. Umiejętności radzenia sobie w niewolniczym świecie, w sposób wolnościowy. Nie szukając ładnych stanowisk, tylko samemu je tworząc. Najważniejszy jest luz i dystans oraz nie przejmowanie się mało ważnymi rzeczami. Problemem jest choroba, a nie mała ilość punktów na teście.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Panie Mariuszu, widzę, że z potrzeby serca wyraził Pan pogląd na temat naszego szkolnictwa. Jeśli Pan się uczył poza systemem szkolnym i czynił to bardziej efektywnie niż w systemie szkolnym jest to możliwe, to należą się Panu Gratulacje. Jeśli osiągnął Pan przy tym sukces w biznesie to jeszcze bardziej zasługuje Pan na uznanie. Napisałem nieco oburzony tym scenariuszem mając na względzie to, że bardzo wielu młodych ludzi w szkołach gdzie pracowałem postępowało tak, jakby od Pana wzieli naukę. A tego w skali powszechnej należy się obawiać i to bardzo.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Najwyraźniej autor wszystko to już przećwiczył łącznie z inspekcją kilkunastu szkół i zna się na rzeczy.
Brawo!"

Przećwiczył i sprawdził.

"Nie uczmy się, bo to stresuje, tylko bawmy się i odpoczywajmy, najlepiej nad jeziorem."

Jezioro to tylko jeden z wielu przykładów. Po za tym ja nigdzie nie pisałem żeby się nie uczyć. Nie pisałem też że nauka stresuje...

"Tylko po zmęczeniu czym? "

Nie trzeba się wcześniej męczyć by opalać się nad jeziorem.
Po za tym nie pisałem żeby całkowicie nic nie robić. Ograniczanie chodzenia do szkoły nie oznacza nic nie robienia...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Czytelnik
  • Czytelnik
  • 22.08.2011 08:12

Najwyraźniej autor wszystko to już przećwiczył łącznie z inspekcją kilkunastu szkół i zna się na rzeczy.
Brawo!
Nie uczmy się, bo to stresuje, tylko bawmy się i odpoczywajmy, najlepiej nad jeziorem.
Tylko po zmęczeniu czym?
Nie siadajmy na twardych, przestarzałych krzesełkach, bo na pupci odcisków się nabawimy!
Precz ze szkołą!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dyskusyjne podejście do tematu. Jako były nauczyciel powiem tylko, że w tym scenariuszu dla ucznia nie ma ani słowa o domu. Rodzice oczywiście akceptują zachowanie naszego bohatera?
Rośnie sobie szef, który pozwoli swojemu pracownikowi na podobne traktowanie obowiazków pracowniczych jak filozofia życiowa szefa na to wskazuje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.