Pozycja materiału w rankingach:

W Polsce już od jakiegoś czasu robi się wiele szumu wokół aborcji i prawa do życia. Ale zamiast merytorycznych dyskusji na argumenty, mamy tylko "dyskusję", polegającą na trzymaniu się kurczowo swoich racji, nie próbując rozmawiać.
Zobacz także:
Artykuły
(246)
Galerie
(26)
Średnia ocen
(3.91)
Wiek: 28 | Miejscowość: Zagranica | Kraj: UK
O mnie: Mieszkam w Anglii. Interesuję się muzyką i wszystkim innym.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukasz Seredyński 11.04.2008 08:05
"Trochę zrozumienia dla "klech". Trochę tolerancji. "
To tak jakby od mieszkańca Białorusi wymagać trochę tolerancji w stosunku do Łukaszenki. Nie rozumiesz, że znaczna część społeczeństwa czuje się pod rządami kościoła jak w reżimie ? To nie jest normalne żeby w XXI wieku kobietom odmawiano prawa, które ma miażdząca większość obywatelek cywilizowanego świata tylko dlatego, że kilku klechów uważa, że ich wizja świata jest jedyną słuszną. Niech sobie kler mówi co chce w kościołach podczas mszy ( pod warunkiem, że jest to zgodne z prawem), ale państwo jest dla wszystkich a nie tylko dla wierzących i powinno być laickie bo tylko wtedy może być zdrowe.
Piotr Balkus 10.04.2008 15:16
Wars1000 napisał:
"a nie słuchać frazesów które posyłał im "klecha" który ma własne życie i nie musi życ z tym problemem chorym potomkiem "
Trochę zrozumienia dla "klech". Trochę tolerancji.
Pozdrawiam
Salvatore Jurkowski 09.04.2008 12:01
Dlamnie jako faceta jest jedno jasne aborcja jak najbardziej tylko dwoje rodziców musza się na nią zgodzić
to tylko moje skromne zdanie wiadomo ze pismo swiete zakazuje jakiego kolwiek zabijania
ale aborcja jest potrzebna w niewktórych przypadkach bo po co mieli by się męczyć rodzice z niepełnosprawnym potomkiem? lepiej usunąc moim zdaniem
a tak jesli będą kierowali się miernikami z pisma świętego to taki potomek pozostawi skazy na ich psychice
i pewnie będa pastwić się nad innymi znam osobiście taki przypadek.
teraz ci ludzie mówia że lepiej po latach było by usunac chory płód a nie słuchać frazesów które posyłał im "klecha" który ma własne życie i nie musi życ z tym problemem chorym potomkiem
dlatego aborcja jest potrzebna za zgodą M jak i K a nie np: tylko kobiety
to tyle
Urszula Agata Marczewska 09.04.2008 03:23
Rany...
Niektore osoby maja naprawde wypaczony obraz mezczyzny. Zle doswiadczenia, czy co?
Cala sprawa jest duzo bardziej skomplikowana, ale w kwestii prawa kobiety do decyzji - to nie jest tylko jej sprawa. To JEST rowniez sprawa ojca. Co on z tym zrobi to juz inna para kaloszy. Bo wychodzi na to, ze jak do seksu to facet jest super, a jakby chcial sie wtracac w kwestie aborcji i decydowania o dziecku to juz jest fe, tak? Przeciez to jest bez sensu.
Piotr Balkus 08.04.2008 17:16
Pani Jadwiga pisze:
"Dlatego najwiekszy nacisk powinien byc polozony na uswiadomienie i przygotowanie do zycia w sensie pozycia i jego skutkow"
Odpowiadam:
Oczywiście, ale pytanie co ma zrobić dziewczyna, która już jest w ciąży. Gdy już jest za późno na "uświadomienie i przygotowanie do pożycia".
Piotr Balkus 08.04.2008 17:01
Lucyna Rozlatowska pyta:
Dlaczego zakładasz, że "kobieta i jej partner"?
Odpowiadam:
Gdybym napisał tylko "kobieta", byłbym posądzony przez kobiety o to, że o aborcję i ciążę obwiniam tylko kobiety, i jako mężczyzna uniewinniam swoją płeć. A tak nie jest.
Aleksander Kast 08.04.2008 15:20
Jeżeli ktoś jest np. katolikiem to dla niego przesłanie Kościoła jest jasne.
Jeżeli nim nie jest (do czego ma prawo), to może wątpic w dogmat, iż zabijanie zygoty to morderstwo.
Śmierc kliniczną określamy jako zanik czynności mózgu. Skoro zygota takowego nie posiada, to nie jest człowiekiem (przynajmniej na tym etapie rozwojowym). Przedstawiłem dwa stanowiska. Reszta to tylko kwestia moralności, nie polityka.
Grzegorz Korzeniowski 08.04.2008 14:21
Piotrku, nawet mi się podobało początkowo, bo myślałem, że będziesz pisał o kształcie debaty publicznej. Nawet przypomniał mi się mój (nie)dawny tekst: link Jednak z jednej strony starasz się stawać na pozycji obrońcy dyskusji na ważne tematy, a z drugiej wciskasz między akapity banalne i arcyniemerytoryczne nibyargumenty, które właściwie zamykają dyskusję. Bo jak tu rozmawiać, skoro (niebezpośrednio) nazywasz mnie mordercą?
Adam Degler 08.04.2008 14:18
Dochodzimy do problemu rozhisteryzowanych nastolatek. Chodzi o moderację stylistyczną, bo zdanie: "Ale zamiast merytorycznych dyskusji na argumenty, mamy tylko "dyskusję", polegającą na trzymaniu się kurczowo swoich racji, nie próbując rozmawiać" poprawne nie jest.
Minusa nie dawałem.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +266)