Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Hyde Park > Kilka słów o aborcji...

Pozycja materiału w rankingach:

68514 miejsce

Dział: Hyde Park

Ocena: 12pkt

Oceń:

Kilka słów o aborcji...


W Polsce już od jakiegoś czasu robi się wiele szumu wokół aborcji i prawa do życia. Ale zamiast merytorycznych dyskusji na argumenty, mamy tylko "dyskusję", polegającą na trzymaniu się kurczowo swoich racji, nie próbując rozmawiać.

Dobrym przykładem takiego szumu i niezrozumienia może być ostatnia debata zorganizowana przez Klub Integracyjno-Dyskusyjny "Meritum" w Białymstoku. Brali w niej udział m.in. posłanka SLD Joanna Senyszyn i filozof i etyk ks. Józef Zabielski. Dyskusja skończyła się na tym, że po wypowiedzi Senyszyn, cytuję: - Dziwny jest sprzeciw Kościoła wobec in vitro, skoro Chrystus powstał w sposób niekonwencjonalny... Kościół jest pięć razy be... - bezkarny, bezduszny...", obrażony ksiądz Zabielski opuścił salę.

Być może duchowny miał powody, by to zrobić, ale czy taka postawa prowadzi do konstruktywnego dialogu? Czy - dosłownie - uciekanie od problemu może go rozwiązać? O brak rozmowy nie obwiniam tylko księdza Zabielskiego, ale też drugą stronę. Czy posłanka SLD napadami na Kościół przekona nieprzekonanych do aborcji? Czy nam, jako ludziom, warto jest się obrażać i ze złością manifestować swoje poglądy, nie wchodząc w dialog z adwersarzami? Czy to coś przyniesie?

Kobiety w innych kulturach nie mają aż takiego problemu z aborcją, bo w odmienny sposób niż Europejczycy traktują życie. Więcej przypisują losowi, przeznaczeniu i z pokorą przyjmują wszystko, co ich spotyka. Kolejne dziecko nie jest przeszkodą, ale zrządzeniem. Jednak dla europejskiego społeczeństwa, wysterylizowanego religijnie, to nie jest żaden argument za. Trzeba szukać gdzieś indziej.

Moim zdaniem aborcja nie jest rozwiązaniem, ponieważ po jej dokonaniu kobieta (i jej partner) wraca do punktu wyjścia i istnieje takie samo prawdopodobieństwo, że "pojawi się" nowe dziecko. To tak jak z przysłowiową wędką i rybą. Kobietom, które mają aborcyjne dylematy trzeba dać wędkę, a nie rybę. Swoją drogą trzeba mieć na uwadze odpowiedzialność. Nie ma róży bez kolców. Jeśli ktoś decyduje się na współżycie, musi być świadomy możliwych, często niechcianych konsekwencji. No, ale co zrobić, kiedy nie jest?

Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Przedstawiać argumenty za i przeciw. Na przykład, że aborcja jest wyjściem w przypadkach, kiedy zagrożone jest zdrowie kobiety lub dziecka. Że raz można popełnić błąd, bo każdy ma prawo się pomylić i wyciągnąć z tego wnioski. Ale też, że aborcja jest, chcąc nie chcąc, zabijaniem życia. Bo czym różni się dziecko sześciomiesięczne od dziesięciomiesięcznego? Czy można ustalić granicę życia, biorąc pod uwagę liczbę miesięcy płodu? Myślę, że nie.

Zobacz także:

Piotr Balkus OFFline profil autora

Autor: Piotr Balkus

Napisz do autora

Artykuły (246) Galerie (26) Średnia ocen (3.91)

Wiek: 28 | Miejscowość: Zagranica | Kraj: UK

O mnie: Mieszkam w Anglii. Interesuję się muzyką i wszystkim innym.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 42

Sortuj komentarze:

Paula

Paula 13.11.2010 11:14

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 44

co za frajer napisal to..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 18.06.2008 14:10

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 51

Aha. Czyli dziecko= problem... I antykoncepcja jest cudem medycyny! Ludzie! Co wy za pojęcie macie! Jak można zabic dziecko kiedykolwiek. Każda sytuacja ma wyjście. Głupie tłumaczenia, ja mam racje bo jestem kobietą, a Ty zwykły facet antyfeminista nic o tym nie wiesz są dziecinne. Wiele kobiet postanawia urodzic dziecko tylko dzięki facetowi, który nawet nie jest z nimi w stałym związku. Znam co najmniej 3 takie przypadki. Zżera nas konsumpcja i wygodnictwo, ot co. Ale to się kiedyś skonczy. Wtedy nie będzie można przywrócić życia własnemu dziecku. Wtedy będzie można ewentualnie zapłacic sobie dom starców, gdzie umiera sie we własnych odchodach. Egoiści... Au revoir!
P.S. Piotrusiu naturalnie gratulacje, tekst do mnie przemawia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Edyta Gonet 08.05.2008 19:35

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 50

Aborcja, eutanazja to tematy, które zawsze budziły i będą budzić największe kontrowersje. Szczerze powiem, że sama nie mam zdania, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Czego najbardziej nie lubię? Kiedyś na języku polskim, nauczycielka wyprosiła mnie z sali, bo na pytanie "Co zrobiłabyś, gdybyś była więźniem w Birkenau?", odpowiedziałam "Nie wiem, może gorzej niż najgorsi zrobili"... Jak można pisać o czymś z takim przekonaniem bez jakiegokolwiek doświadczenia życiowego. Według mnie: NIE MOżNA!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Balkus 08.05.2008 13:06

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 49

Łatwo powiedzieć, gorzej z przestrzeganiem w praktyce...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Olga Aleksandrowicz 18.04.2008 08:11

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 54

Maciek - tego nikt nie może określić jednoznacznie. Niemniej Piotr ma rację - przedkładać kogoś ponad siebie. Ja dodam - brać za drugą osobę odpowiedzialność. Jeśli idę do łóżka z facetem, to biorę odpowiedzialność za niego i za to, co się dzieje między nami. Nieuzasadniona wspominanymi trzema wyjątkami aborcja to wyraz braku odpowiedzialność nie tylko za swoje czyny, ale i za drugiego człowieka, czyli zupełnie obojętnych wobec niego uczuć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Balkus 17.04.2008 17:11

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 49

Kochać znaczy przedkładać kogoś nad siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Olga Aleksandrowicz 17.04.2008 13:12

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 58

Popieram zdanie Ani :)

Natomiast co do laickości państwa, jestem jak najbardziej za, tylko z drugiej strony dziękuję serdecznie za taką "cywilizację", w której można zabić mnie, moje dziecko, a moi obrońcy jeszcze dostaną baty za głos sprzeciwu. Myślę, że Kościół jest obecnie potrzebny głównie, aby przypominać ludziom o czymś takim, jak coraz częściej zapominana moralność. Owszem, niech będzie oddzielony od państwa trwale i jednoznacznie - ale nie zakrzykujmy od razu jego głosu. A może to po prostu nasze sumienia się odzywają. Wszak nie od dziś wiadomo, że jak uderzysz w stół, to nożyce się odezwą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 17.04.2008 10:28

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 43

A ja uważam że wszystko zależy od tego czy się umie kochać. Jak ktoś naprawdę kocha to nie ma problemów z niechcianą ciążą, czy przypadkowym partnerem. A egoistom przypadają problemy z wpadką i mętne tłumaczenie dwuznacznych moralnie działań...

Pozdrawiam wszystkich! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Balkus 15.04.2008 10:51

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 48

Może źle się wyraziłem. Chodzi o to, żeby nie generalizować. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Balkus 15.04.2008 10:49

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 43

Nie wszyscy księża są źli. Tak jak i ty cały nie jesteś zły. Na pewno drzemie w tobie jakieś dobro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.