Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5776 miejsce

Kilka słów o Jezusie historycznym

Na temat Jezusa historycznego napisano tyle książek i artykułów - od naukowych po skrajne publikacje należące do tzw. "spiskowej teorii dziejów" - że nie jeden czytelnik mógłby zapaść w stan dysonansu poznawczego.

 / Fot. Całun TuryńskiGdyby ktoś, przeglądając Internet, chciałby dowiedzieć się czegoś na temat biografii Jezusa to - o ile starczyłoby mu cierpliwości - połamałby chyba sobie głowę. Wystarczy wpisać w popularną wyszukiwarkę "historyczność Jezusa", "kim był Jezus?" "czy Jezus istniał?", nieważne czy w polskim czy angielskim języku, czytelnikowi pokaże się multum informacji. Niech jednak zainteresowany nie raduje się z tego natłoku i że po przeczytaniu trzech, czterech artykułów natychmiast wyrobi sobie zdanie. Informacje te bowiem są tak niekiedy skrajnie różne, że można nabawić się schizofrenii. I tak na portalach katolickich można zetknąć się z informacjami, że Jezus chodził po tej Ziemi, dokonywał cudów, został ukrzyżowany i zmartwychwstał. Na stronach "racjonalistycznych" z kolei można spotkać teksty, które starają się wykazać, że owa postać w ogóle nie istniała i została wymyślona przez pierwszych chrześcijan na potrzeby wiary.

Kościół katolicki posiada i broni własny, tradycyjny obraz Jezusa i tego nikomu chyba tłumaczyć nie trzeba, biorąc pod uwagę kraj złożony z ok. 90% katolików, choćby częściowo niepraktykujących. Nauka historyczna, która wraz z postępem innych nauk, nie mogła zostawać w tyle, mimo że nie można porównywać jej z naukami przyrodniczymi, zdołała wytworzyć własny aparat krytyczny. Zatem postać Jezusa należąca do przeszłości, która stała się obiektem badań, siłą rzeczy musiała zostać zrewidowana. Krytycyzm sięgnął tak daleko, że w XIX wieku zakwestionowano nawet Jego istnienie. Ów pogląd przetrwał do dnia dzisiejszego, choć podziela go zdecydowana mniejszość badaczy. Bo nawet uwzględniając krytykę źródła istnieją mocne argumenty, które przemawiają za uznaniem Jezusa jako postaci historycznej (choćby biorąc pod uwagę wzmiankę o bracie Jezusa - Jakubie - przez św. Pawła, ewangelistów i Józefa Flawiusza).

O ile historyczność Jezusa nie budzi w zasadzie żadnych kontrowersji, o tyle zrekonstruowanie Jego postaci już tak. Kim był Jezus? - zadają sobie pytanie badacze. Dla Kościoła katolickiego sprawa jest oczywista, Jezus jest tą postacią jaką przedstawiają ją ewangeliści. I mimo, że istnieją źródłowe informacje niekiedy sprzeczne, Kościół interpretuje je na swoją modłę. Historycy i bibliści z natury rzeczy nie mogą przyjąć takiego stanowiska. Historia bowiem pokazuje, że nie jeden wyłożył się ufając ślepo źródłom (jeśli ktoś ma wątpliwości proponuję lekturę prof. Tazbira "Od sasa do lasa", która traktuje m.in. o falsyfikatach). Począwszy od oświecenia, krytycyzm dosięgnął również Biblię. Historycy, bibliści i niektórzy teologowie zdali sobie sprawę, że nie mogą już patrzeć na teksty ewangelii tak jak robiono to wcześniej. Zaczęto więc traktować Jezusa w taki sposób jak traktowano inne postacie o nadnaturalnych zdolnościach z epoki starożytnej i średniowiecznej. Oddzielono więc wątki mityczne od wątków, które nauka uznaje za prawdopodobne.

Nowe spojrzenie, jak na złość, nie wiele pomogło, za to namnożyło wielu kłopotów. Badacze bowiem doszli do wniosku, że nic jednoznacznie pewnego z dostępnych źródeł o Jezusie ustalić się nie da. Pytań zaś bez odpowiedzi jest znacznie więcej. Nie pomogły żadne nowe podejścia (tzw. questy), ani nowe kryteria metodologiczne. Czy Jezus był Synem Bożym? A może jedynie nauczycielem określającym się tym mianem? Może był filozofem albo uzdrowicielem, może prorokiem, gnostykiem, a może żydowskim wyzwolicielem spod jarzma rzymskiego? A może po trosze był mędrcem, prorokiem, wyzwolicielem i gnostykiem? Interpretacji jest wiele, jednak konkretnie spójnej postaci zrekonstruować się nie da.

Nasuwa się zatem pytanie: jakie stanowisko obrać w takiej sytuacji? Na to pytanie czytelnik musi sobie sam odpowiedzieć. Biorac pod uwagę to wszystko, co wyżej napisałem, o ile dla ateistów czy agnostyków sprawa może nie budzić zdziwienia, o tyle dla ludzi wierzących problem wydaje się być poważny. Mój pogląd w tej kwestii jest taki, że każdy może wyrobić sobie własny obraz Jezusa, choćby nawet katolicki. Byleby nie ujmował go w kategoryczne sądy, tzn. takie zdania, które stawiają go na równi z pewnością i orzekają, że taki to a taki Jezus na pewno istniał i że jest to jedyna prawda. Pewności bowiem jaki Jezus istniał w rzeczywistości nie mamy żadnej.

Bibliografia:
1. Holmén Tom, Handbook for the Study of the Historical Jesus (4 vols), Brill, 2011.
2. Kot Dariusz, Jezus historyczny dzisiaj [online], Uniwersytet i. Adama Mickiewicza,Poznań, 2011, Dostępny w internecie: http://www.graniczne.amu.edu.pl/PPGWiki/wiki/DebataTP .
3. Maccoby Hyam, Jezus i żydowska walka wyzwoleńcza, Zgorzelec 1999.
4. Pagels Elaine, Ewangelie gnostyckie, Wrocław 2007.
5. Polak Tomasz, Spór o Jezusa. Spór o realność [online],Uniwersytet i. Adama Mickiewicza,Poznań, 2011, Dostępny w internecie: http://www.graniczne.amu.edu.pl/PPGWiki/wiki/Sp%C3%B3rOJezusa0 .
6. Tazbir Janusz, Od sasa do lasa, Iskry, 2011.
7. Vermes Geza, Twarze Jezusa, Kraków 2008.
8. Vermes Geza, Jezus Żyd: ewangelia w oczach historyka, Kraków 2003.
9. Vermes Geza, Jesus in his Jewish Context , Minneapolis 2003.
10. Vermes Geza, Kto był kim w czasach Jezusa, Warszawa 2006.
11. Vermes Geza, Autentyczna Ewangelia Jezusa , Kraków 2009.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: historia Jezus


Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

marzy mi się wehikuł czasu za pomocą którego można by było sprawdzić fakty z przeszłości

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.