Pozycja materiału w rankingach:
26 czerwca 1971 roku w rafinerii nafty w Czechowicach-Dziedzicach k. Bielska-Białej wybuchł jeden z najpoważniejszych w skutkach pożarów obiektów przemysłowych w Polsce. Od uderzenia pioruna zapalił się, a potem wybuchł zbiornik z ropą. Wskutek pożaru zginęło 37 osób, a 105 zostało rannych. Jak doszło do tej tragedii?
To był ciepły, sobotni wieczór. Ludzie oglądali w telewizji występy artystów na IX Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Nad Czechowicami-Dziedzicami przeszła niewielka burza. O godzinie 19.52 trzecie, a zarazem ostatnie wyładowanie uderzyło w kominek oddechowy zbiornika ropy nr 1 Rafinerii Nafty im. Ludwika Waryńskiego.Zobacz także:
Artykuły
(145)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.25)
Wiek: 43 | Miejscowość: Katowice | Kraj: Polska
O mnie: Zainteresowania: - polityka społeczna ze szczególnym uwzględnieniem środowiska osób niepełnosprawnych - tożsamość regionalna Górnoślązaków - współczesna historia Polski i Górnego Śląska - krajoznawstwo - dziennikarstwo obywatelskie
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wojciech Arciszewski 27.06.2011 08:33
Tragiczny przykład bezmyślności konstruktorów rafinerii oraz nieudolności systemu ratowniczego.
Tysiące ludzi na Manifestacji Wolnych Konopi - Fotorelacja
(odsłon: +1080)