Facebook Google+ Twitter

Kim był Mohammed Merah, terrorysta z Tuluzy?

Jak młody Algierczyk z drobnego przestępcy, stał się bezwzględnym terrorystą? Historia życia 23-letniego Mohammeda Meraha zakończyła się tragicznie przed jego domem w Tuluzie, po ponad 32-godzinnej policyjnej obławie.

 / Fot. EPA/IAN LANGSDONPrzyszły sprawca zamachów na południu Francji, urodził się 10 października 1988 r. w Tuluzie, jako najmłodszy syn w rodzinie algierskich emigrantów - miał trzech braci i dwie siostry. Dorastał na osiedlu Les Izards, gdzie większość jego mieszkańców stanowili przybysze z Afryki Północnej. Został wychowany w głównej mierze przez matkę, która rozwiodła się ze swoimi mężem, również Algierczykiem. Według miejscowych policjantów, już w szkole Mohammed sprawiał problemy nauczycielom, co było preludium do jego działalności przestępczej. Pierwszy raz przed sądem dla nieletnich trafił w 2005 r., a na krótko do więzienia trafił dwa i cztery lata później. Łącznie w jego aktach widnieje aż 15 różnego rodzaju drobnych przestępstw m.in. rozboje, kradzieże i wykroczenia drogowe. Swój konflikt z prawem starał się zrekompensować służbą w szeregach Legii Cudzoziemskiej i armii francuskiej ale mimo dwukrotnych prób nie udało mu się dostać do żadnej z formacji. Wojskowi odrzucili jego kandydaturę ze względu na kryminalną przeszłość oraz niestabilność psychiczną.

 / Fot. EPA/GUILLAUME HORCAJUELOMerah z zawodu był mechanikiem samochodowym, ale dużo czasu poświęcał na sport. Zdaniem jego znajomych, był zapalonym piłkarzem oraz pracował nad swoją sylwetką na siłowni. Bardzo pasjonował się szybką jazdą, co pokazuje ujawnione przez telewizję France2 nagrane półtora roku temu wideo z wyczynów samochodowych przyszłego terrorysty. Przyjaciele Algierczyka wypowiadają się na jego temat raczej ciepło: "miły facet", "dobrze się bawił ze wszystkimi", "uprzejmy". Jeszcze na trzy tygodnie przed jego pierwszym atakiem, był widziany w nocnym klubie w Tuluzie. To był bardzo spokojny, miły i wspaniałomyślny chłopak, wszyscy jesteśmy zszokowani. Nigdy byśmy nie pomyśleli że jest w stanie zrobić coś takiego (...) Nigdy nie rozmawialiśmy o sprawach religii, o nienawiści – to był taki sam młody człowiek jak my, który lubił korzystać z życia - mówił dziennikarzom jeden ze znajomych zamachowca.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 24.03.2012 09:56

takich kilku trzeba w Polsce ,tylko ja bym dzieci oszczędził .Religia ludzi otumania,u nas się nie pali na stosach,ale kler robi wodę z mózgu prostactwu i się wzbogaca przy pomocy zdrajców w rządzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marek Z
  • Marek Z
  • 23.03.2012 11:37

"W czasie ataku wołał "Allahu Akbar!", czyli po arabsku "Bój jest wielki!"."

Raczej

"W czasie ataku wołał "Allah Akbar!", czyli po arabsku "Bóg jest wielki!"."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.