Facebook Google+ Twitter

Kim była Amy Winehouse? W kinach można oglądać dokument o wokalistce

Dokument pt. "Amy" można oglądać od 7 sierpnia w polskich kinach. Film poświęcony został utalentowanej i niestety tragicznie zmarłej w młodym wieku Amy Winehouse.

 / Fot. materiały prasoweKim była naprawdę Amy Winehouse, która z dnia na dzień stała się ikoną światowej muzyki? Jak odmieniło ją spotkanie z mężczyzną, którego obdarzyła uczuciem silniejszym niż narkotyk? Co ukrywała przed światem? Dlaczego zginęła w tajemniczych okolicznościach w wieku zaledwie 27 lat? Odpowiedzi na te wszystkie pytania próbuje udzielić reżyser dokumentu "Amy" Asif Kapadia.

- Coś się stało z Amy Winehouse i chciałem wiedzieć, jak to możliwe, że działo się to na naszych oczach. – mówi Kapadia. – Jak w dzisiejszych czasach ktoś może umrzeć w taki sposób? W dodatku wiadomość o jej śmierci nie była szokiem. W zasadzie wiedziałem, że to się stanie. Widać było, że kroczyła tą ścieżką. Asif czuł, że tę historię trzeba opowiedzieć ze szczegółami. Sam wychował się, podobnie jak ona, w północnej części Londynu. – Dla mnie była dziewczyną z sąsiedztwa – tłumaczy.

– Mogła być kimś, kogo znałem. Kimś, z kim mogłem się przyjaźnić, czy chodzić do szkoły. Filmowcy zdawali sobie sprawę, że ich pierwszym zadaniem było zgromadzenie jak największej ilości zdjęć i filmów, by potem przystąpić do wywiadów. Z tych dwóch procesów wykluł się pomysł na narrację "Amy". "Amy" to historia stworzona z nieznanych dotąd materiałów, kręconych ukradkiem ujęć, zbliżeń i wyznań. Reżyser przeprowadził około 100 wywiadów na potrzeby dokumentu o Amy, podczas których najważniejsze było zdobywanie zaufania ludzi.

Czytaj także: Niemiecka telewizja ZDF wyemitowała film "Miasto 44" Jana Komasy


Chociaż twórcy filmu zapewnili sobie współpracę spadkobierców Winehouse, na czele których stoi ojciec artystki, Mitch Winehouse, a także Fundacji Amy Winehouse, szybko zorientowali się, że nie dowiedzą się wiele od przyjaciół piosenkarki. A to dlatego, że najbliżsi przyjaciele Winehouse złożyli śluby milczenia. – To było zaraz po pogrzebie – mówi producent. – Umówili się, że zachowują to wszystko dla siebie i nie będą się tym z kimkolwiek dzielili. W końcu część z nich uświadomiła sobie, że ta część opowieści, którą one znały, też powinna zostać opowiedziana.

Kamil Babacz (aip)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.