Zafascynowana oryginalną osobowością tej kobiety, obserwowałam jej zachowania i poznawałam fragmenty historii jej życia z opowiadań, jakie snuła, już ciężko chora, w trakcie wizyt jej przyjaciółek, a często wyłącznie dla mnie.
Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anna Sobol 20.02.2009 21:04
Kawał świetnej literatury - zwartej, sugestywnej, bardzo obrazowej - przyjemnie sie czyta, o co trudno na małym ekranie..
Małgorzata Małkińska 20.02.2009 08:38
Świetna opowieść. Plus dla autorki
Autor usunął profil 19.02.2009 23:02
A`propos Moniki Olejnik.... Pani Jadwigo, kiedyś na zjeździe studentów, oczywiście: SZSP - wystąpił Jędruś Rosiewicz a w tracie jego konferansjerki oraz piosenek - opuściła salę delegacja radziecka. Powiedziałem wówczas.... "Jeżeli dalej będziecie się tak wygłupiać, to kolejna delegacja radziecka opuści salę....." :-)))) Marr
S. Korn. 18.02.2009 03:03
"Nie miała zwyczaju okazywania uczuć, nie czyniła egzaltowanych gestów, ironizowała na tematy męsko - damskie, dzień rozpoczynała od starannego makijażu i trwających nieskończenie konferencji telefonicznych z przyjaciółkami.”"
Wielokrotnie strach o własną egzystencję decyduje o wszystkim, często jednak liczy się zupełnie coś innego. I nie łudźmy się, że kiedyś odnajdziemy święte miejsce, zamiary Matki Natury są nieprzeniknione, a człowiek wielokrotnie w zetknięciu z naturą doświadcza przegranej, choć naturalnie nasze życie przesiąknięte jest walką ... :)
Autor usunął profil 18.02.2009 01:51
Czytam wspaniałą narrację, czuję tragizm sytuacji heroicznej kobiety : "Kiedy po trzeciej, ciężkiej chemioterapii zaczęły jej wychodzić włosy - basta - wykrzyknęła i z rozpaczliwą determinacją wyjęła je przed lustrem garściami do ostatka." Nagle pojawia mi się na stronie reklama szamponu SEBIPROX - skutecznego w walce z łupieżem!!! Życie to jednak sen wariata.... Marr
S. Korn. 17.02.2009 19:22
(+) "Razem z nimi posłana została do szkoły u zakonnic, które rwały szaty i łamały ręce słuchając, jak mała Leti opowiada koleżankom, co też barany i byki potrafią wyprawiać na łące, a ojciec z macochą, gdzie popadło - też " - baaardzo naturalne ... :-)) I bardzo mi się podoba i Letycja i wspomnienia o Niej ... :))
Stefania Najsarek 17.02.2009 17:03
Między nami żyje wielu oryginałów. :)
Niektórych z nas, Matka Natura wyposażyła w cechy wyróżniejące ich spośród ciżby zwykłych, normalnych ludzi.
Twoja Letycja Jadziu, do takich niewątpliwie należała, a przebywając w otoczeniu ludzi obojętnych na jej los, utrwaliła je, a prawdopodobnie później stało się to jej "sposobem na życie".
Piękne wspomnienie o osobie z którą zetknął Cię los na obczyźnie. :)
Plus.
Olga Letycja 17.02.2009 16:47
Moja imienniczka niezwykle interesująca. Plus oczywiście!
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +266)