Facebook Google+ Twitter

Kim Dzong Un kazał Koreańczykom stać na mrozie bez rękawiczek i czapek

Zdaniem "Daily NK", gazety wydawanej w Korei Południowej przez uciekinierów z Północy, mieszkańcy Phenianu zostali zmuszeni do żegnania Wielkiego Wodza bez czapek i rękawiczek, stojąc na siarczystym mrozie.

Syn zmarłego niedawno Kim Dzong Ila, czyli Kim Dzong Un, już dzień przed pogrzebem swego ojca postanowił wprowadzić pierwszą dyrektywę. Mieszkańcy stolicy północnej Korei mieli żegnać swego Wielkiego Wodza bez rękawiczek i czapek - wszystko rzecz jasna na mrozie osiągającym 10 st. C poniżej zera.

Kim Dzong Un zdecydował się na taki krok, bowiem jak tłumaczył - on sam miał iść wyłącznie w samym płaszczu przy karawanie.

28 grudnia prócz mrozów, miały miejsce opady śniegu. Na (oficjalnych) zdjęciach, widać jak wszyscy - zarówno zwykli obywatele, jak i oficjele - solidarnie stoją bądź chodzą bez czapek, szalików i rękawiczek.

Kim Dzong Un w przeciwieństwie do mieszkańcu Phenaniu, chodził przy karawanie zaledwie kilkanaście minut. Gdy zrobiono zdjęcia, skrył się w ciepłej limuzynie. Zwykli Koreańczycy z Północy stali zaś po kilka godzin na mrozie. Dostrzegano nawet przypadki gdy ukradkiem starali się ogrzać zmarznięte dłonie.

Źródło: TVN24

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

lojzek
  • lojzek
  • 03.01.2012 18:58

przydalby sie chociazby taki malutki kim dzong un na chwile do polski.niektorzy politycy by potrzebowali kazde rano kubel zimnej wody na glowe

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alojz
  • Alojz
  • 03.01.2012 17:03

Chyba trzeba będzie przekazać towarzyszom z Korei fotografie tych niegodziajew i swołoczy, które chuchały w rece na mrozie. Jest to ewidentny akt postawy nieprzyjaznej z zaprzyjaźnionym z nami, postepowym rządem Korei Północnej. W Korei Pólnocnej ludnośc żyje w dobrobycie, dzięki zdobyczom postepu i socjalizmu, opisywanym u nas szeroko w Gazecie Wyborczej. O ten i taki postęp walczyli rodzice redaktorów tejże gazety. Gdy w Ukraińskiej SRR panował sztucznie wywołany upiorny głód (po ukraińsu - Gołodomor), to tow. Ozjasz Szechter i inni towarzysze, bohatersko walczyli z pokracznym bękartem Układu Wersalskiego (Polska) o to, aby Ukraińcy mogli umierac z głodu pod rządami komunistycznymi, a nie (w zapadnoj czastji)paść się w ramach idiotycznego państewka, które postępowa historia miała zmieść z powierzchni świata. Z tym zmiataniem ździebko nie wyszło. Trzeba było wypracować inne metody walki z nim. No i udało się znakomicie. Głupi Polacy, kupujac GW finansują walke o marginalizację ich (i ich Państwa) gdzie się da. Głupota ludzka jest nieskończona. W ramach głupoty ludzkiej Polacy wypracowali sobie czołowe miejsce. Jesteśmy zdolni. Do wszystkiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.