Facebook Google+ Twitter

Kim Dzong Un opuścił ważną uroczystość partyjną. Nie pokazuje się publicznie od miesiąca

Kim Dzong Un nie wziął udziału w piątkowych obchodach 69. rocznicy powstania Partii Pracy Korei. Przywódca nie był widziany publicznie od ponad miesiąca.

 / Fot. Zennie Abraham/CC BY-ND 2.0Z okazji 69. rocznicy powstania partii jej przedstawiciele odwiedzili Pałac Kumsusan w Pjongjangu, gdzie spoczywa jej założyciel Kim Ir Sen i jego syn Kim Dzong Il. Na ujawnionej przez agencję prasową KCNA liście uczestników nie było wnuka Kim Ir Sena, Kim Dzong Una - podaje Polska Agencja Prasowa.

To pierwszy raz, gdy przywódca Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej nie wziął udziału w rocznicy. Najwyższym przedstawicielem na uroczystościach był Huang Pjong So, uważany za drugą osobę w państwie. Kim Dzong Un widziany był po raz ostatni publicznie 3 września, gdy wziął udział w koncercie. Rządowa agencja tłumaczyła kilka tygodni temu nieobecność Kima odczuwanym przez niego "dyskomfortem".

Czytaj także: Korea Północna potwierdziła istnienie obozów pracy. Ale tych "reformujących przez pracę"


Spekulacje na temat powodów nieobecności przywódcy KRLD w mediach mają różnorodny charakter. Najpopularniejsza dotyczy wydarzeń z rocznicy śmierci Kim Dzong Ila, gdy jego syn widocznie utykał. Mówiono nawet, że poddał się on ortopedycznemu zabiegowi operacyjnemu. Problemy wiąże się z dużą nadwagą dyktatora. Bardziej odważne wersje mówią o odsunięciu go od władzy lub wręcz o jego śmierci.

Źródła cytowane przez Reutersa twierdzą, że Kim Dzong Un potrzebuje trzech miesięcy na rehabilitację i sprawuje pełną kontrolę nad państwem. Alternatywny scenariusz z kolei miała potwierdzać nieoczekiwana wizyta w Seulu delegacji z Korei Północnej ze wspomnianym Huang Pjong So na czele.

Kim Dzong Un już raz zniknął z przestrzeni publicznej. Działo się to pół roku po objęciu rządów, w 2012 r. i trwało trzy tygodnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.