Facebook Google+ Twitter

Kim Dzong Un "pozbył się brudu" i ostrzegł USA przed katastrofą

Kim Dzong Un w orędziu noworocznym mówił, że przypadkowy konflikt pomiędzy Koreą Północną a Południową i USA, może skończyć się "olbrzymią nuklearną katastrofą", a szczęście narodu zależy od lufy pistoletu.

 / Fot. EPA/KCNA SOUTH KOREAKim Dzong Un - wódz narodu Północnej Korei, w orędziu noworocznym, nie życzył swoim rodakom tak, jak inni przywódcy na świecie - szczęścia i pomyślności, lecz pouczył, że ich szczęście zależy od lufy pistoletu. Przy okazji ostrzegł USA i Koreę Południową przed możliwą "olbrzymią katastrofą".

Kim Dzong Un wspomniał też, o niedawnej bezprzykładnej egzekucji swojego wuja, Dzang Song Thaeka (lat 67), którego uznawano za główną postać systemu partyjnej polityki północnokoreańskiej i drugą osobę w państwie. Stracenie wuja przez powieszenie, wódz narodu nazwał "pozbyciem się brudu" i wichrzyciela - podaje BBC, o czym czytamy we Wprost.pl.

Osądzony i stracony 10 grudnia 2013 roku przez sąd wojskowy, Dzang Song Thaek, miał dopuścić się wspólnie ze swoimi zwolennikami - "niewyobrażalnych przestępstw i zbrodni", w tym korupcji, złego zarządzania finansami państwa, dwulicowości. Dzang Song Thaek miał także nadużywać alkoholu i narkotyków i być rozwiązły seksualnie. Według koreańskich mediów - wysoki dygnitarz miał przyznać się do winy.

Dzang Song Thaek sprawował, m.in. funkcję wiceprzewodniczącego Narodowej Komisji Obrony i był uznawany przez zachodnich ekspertów za druga osobę w państwie. Jak podaje "New York Times", po egzekucji Dzang Song Thaeka, do łask reżimu wróciła jego żona, ciocia Kim Dzong Una i siostra nieżyjącego ojca przywódcy Korei Północne.

- Trafna i podjęta w samą porę decyzja naszej partii, by oczyścić nas z elementu antyrewolucyjnego, wielce pomogła scementować solidarność pośród członków partii - mówił Kim Dzong Un w orędziu noworocznym do rodaków, cytowany przez brytyjską BBC. Bezpośrednio Kim nie wymienił nazwiska, czy imienia swojego wuja, a jego słowa nie odnosiły się też jednoznacznie do niego.

Kim Dzong Un dodał w orędziu wyemitowanym przez telewizję państwową, że niechciany przypadkowy konflikt pomiędzy Koreą Północną a Południową i Stanami Zjednoczonymi, może skończyć się "olbrzymią nuklearną katastrofą". Wezwał on do wzmocnienia możliwości obronnych kraju, akcentując, że godność Korei Północnej i szczęście jej obywateli, "zależą od lufy pistoletu".

Przywódca Korei Północnej powiedział też w orędziu, że chce w 2014 roku doprowadzić do poprawy stosunków z Koreą Południową. Zaznaczył jednak, że Korea Północną będzie nadal rozbudowywać swój potencjał wojskowy.

W 2013 roku relacje między Pjongjang a Seulem, uległy znacznemu pogorszeniu, głównie po przeprowadzeniu w lutym przez Koreę Północną, udanej trzeciej próby jądrowej. Wtedy, za tę próbę nuklearną, w specjalnym oświadczeniu, potępili Koreę Północną przywódcy: ONZ, USA, Korei Południowej, Londynu i Moskwy.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.