Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

893 miejsce

Kim jest "Człowiek z Kimberley"?

"Człowiek z Kimberley" Adama Nasielskiego jest przedwojennym kryminałem warszawskim, należącym do cyklu "Wielkie gry Bernarda Żbika".

okładka / Fot. wydawnictwo CMInspektora Bernarda Żbika polubiłam od naszego pierwszego spotkania w "Alibi", w którym pokazał, że nie ulega sugestii i potrafi myśleć racjonalnie, nawet gdy sprawa wydaje się być nie do rozwiązania (motyw zbrodni w zamkniętym pokoju). Jednak to w "Operze śmierci" zaskarbił sobie moje serce, gdy pokazał, że nie daje się zwieść pozorom i potrafi znaleźć sprawcę choć potencjalnych zbrodniarzy jest wielu (motyw zbrodni z wieloma podejrzanymi). Wtedy już wiedziałam, że spotkamy się jeszcze nie raz. I się nie pomyliłam, bo w moje ręce trafiła powieść "Człowiek z Kimberley".

Tym razem Inspektor Bernard Żbik z Centrali Służby Śledczej otrzymuje tajemniczy telefon. W słuchawce aparatu słyszy tylko dwa słowa, które naprowadzają go na trop, że musi chodzić o morderstwo. Po przybycie na miejsce okazuje się, że został zamordowany słynny neurolog Wiesław Borzęcki. Jednak portier w kamienicy twierdzi, że widział go żywego, wychodzącego z bramy po rzekomym zabójstwie... Jak to możliwe?

Przed śledczymi nie lada wyzwanie, muszą zdecydować, czy wierzyć własnym oczom (trup leży na dywanie) czy oczom portiera (rzekomy nieboszczyk wychodził przez bramę). Jednak nie tak łatwo zwieść inspektora Żbika, który nazywany jest Wielkim Psychologiem. To człowiek ambitny, który nigdy się nie poddaje i dąży do prawdy. Ma niezwykły zmysł kryminologiczny oraz intuicję. A jego spostrzeżenia mogą dziwić normalnego człowieka: ten czerwony dywan na schodach przymocowany sztabkami. Przecież znaleźć tu kroplę krwi byłoby niemożliwością.

Powieść "Człowiek z Kimberley" ukazała się po raz pierwszy w 1933 roku. Adam Nasielski, nazywany "Polskim Wallancem", był bardzo płodnym pisarzem w czasach przedwojennych. Do 1939 roku napisał ponad 40 powieści. Jego książki były przetłumaczone na kilka języków. Niestety w czasach PRL-u jego książki popadły w niełaskę - zakazano ich wydawania. Na szczęście po latach postanowiono wznowić jego powieści. Warto dodać, że niektóre niewznowione książki tego autora uchodzą za rarytasy i osiągają wysokie ceny na rynku antykwarycznym.

Książka Adama Nasielskiego należy do gatunku przedwojennego kryminału warszawskiego. Akcja dzieje się w latach 30. Świadczą o tym nie tylko opisywane wydarzenia, lecz także archaiczny język - m.in. ordynek, snadź, stos pacierzowy, odpowiedzcież. To nie żadna stylizacja, lecz język, którym się wówczas posługiwano. Można na chwilę przenieść się w czasie i oderwać od współczesnych kryminałów. Szkoda by było, gdyby ta książka nie przetrwała do naszych czasów. Dobrze, że ocalały egzemplarze, dzięki którym powstało to pierwsze powojenne wydanie. Niech nie zwiedzie Was okładka, bowiem wydanie jest współczesne.


Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

... jak zawsze recenzja świetnie napisana. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.