Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9801 miejsce

Kim jest polski katolik?

Przez lata Kościół ignorował oburzonych określonymi postawami wiernych, czy też współobywateli, wciskając ich w ramy lokalnego folkloru lub ekstremy i komentując w stałym i typowo aroganckim stylu.

Listy pasterskie biskupów uświadamiają wiernym, że od czasów średniowiecza niewiele się zmieniło. Receptą Kościoła na kryzys jest "modlitwa", "chrześcijańska postawa", "zaufanie Bogu", czyli dokładnie to samo co za czasów Kopernika mówiono przy okazji zarazy. Dodatkowo wydaje się, że Kościół nie zauważył, iż od czasów przedwojennych horyzonty wiernych znacznie się poszerzyły i ksiądz przestał być jedyną wykształconą osobą we wsi, do której szło się po poradę.

Więcej - ludzie są najczęściej wszechstronniej wykształceni, lepiej oczytani i z bogatszym doświadczeniem, niż wąsko ukierunkowani księża wywodzący się bardzo często z biednych, religijnych i niewykształconych rodzin wielodzietnych, w których posiadanie duchownego było nobilitacją. Tacy księża nie są partnerami w dyskusjach ze swoimi wiernymi. Co im mogą powiedzieć podczas homilii? Jak radzić sobie z problemami wychowawczymi? Swoją seksualnością? Podatkami? Co księża mogą na ten temat wiedzieć?

Inna kwestia to brak mechanizmu sprzężenia zwrotnego. Cała religijność katolicka zaprogramowana jest na słuchanie, co z definicji wyklucza proces dialogu, na który taki nacisk kładł choćby Jan Paweł II. Wierni mają słuchać. Nie mają możliwości wyrazić swojej opinii, polemizować, wyrazić niezadowolenia.

Wychylenie się z tej reguły grozi katolicką infamią, wytykaniem palcami, nieudzieleniem sakramentów czy pogrzebu, a w bardziej medialnej postaci, publicznym ogłoszeniu ekskomuniki przez Tomasza Terlikowskiego (co spotkało choćby Ewę Kopacz, gdy wskazała pewnej dziewczynce szpital, gdzie zgodnie z prawem mogła dokonać aborcji). Musi to prowadzić do sytuacji, w której wielu wiernych uzna, że ich obecność w takim zmonologizowanym środowisku, nie nastawionym na słuchanie to bezsens.

Co odważniejsi podejmują kroki mające na celu wprowadzenie elementu dialogu, próbują podejmować dyskusję z księżmi, choć jedyną okazją dla większości wiernych wydaje się noworoczna wizyta "po kolędzie". Część podejmuje bardziej radykalne środki pouczania Kościoła i jego hierarchów, jak choćby inicjatywa Wielkopolskiego Ruchu Palikota, aby do czasu uczciwego rozliczenia się Kościoła z przejętych dóbr, oraz środków otrzymywanych od państwa, nie wspierać finansowo Kościoła katolickiego, a na tacę rzucać jedynie słowne upomnienia w kopercie.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

mikołajek
  • mikołajek
  • 19.03.2012 17:24

Szanowny Panie Autorze artykułu

Będzie to moje ostatnie wejście w sprawie Pana artykułu o znaczącym tytule : "Kim jest polski katolik?".
Zwracam uwagę na dwa momenty swojego komentarza.
Pierwszy moment to : ...."katolik jako ktoś w tworzeniu".
Drugi moment to : ...."wymóg dowodu na życie lub śmierć".
Co do pierwszego to narzuca mi się banalny schemat myślowy że a mianowicie... atrybutów katolika w miarę upływu czasu , zdobywanych doświadczeń , wychowania w tym nabywanej wiedzy każdemu , kto z wolnego wyboru identyfikuje się z taką wizją siebie to albo przybywa albo i ubywa.
I w tym sensie w miarę dokonywanych przez nas wyborów , podejmowanych działań lub ich zaniechań nieustannie jesteśmy w możności bycia twórcami na zewnątrz ale i do wewnątrz siebie.
Co do drugiego to zgodnie z tym co niektórzy uznają za prawdę a inni za głupstwo katolika próbuje się w ogniu czyli na drodze świadectwa jakiego czasem jest mu dane dawać tak sobie jak i znajomym , sąsiadom lub ludziom zupełnie obcym. Nieraz może się to skończyć śmiercią będącą potencjalnym znakiem lub ot taką śmiercią "zwykłą" bo choć tragiczną to bez sensu lub znaczenia.
Polski katolik miewa i takie refleksje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Elżbieta Szychlińska
  • Elżbieta Szychlińska
  • 18.03.2012 20:23

Zapomniałam ....bardzo dobry artykuł .Pozdrawiam .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Elżbieta Szychlińska
  • Elżbieta Szychlińska
  • 18.03.2012 20:21

@ Panie Pawle , polski katolik ? Prawdziwy ? Żyjący wg Dekalogu ? Nawet wśród hierarchów takiego nie znajdziesz .Buta , arogancja, zbytek , nietolerancja , zawiść , zazdrość , pijaństwo , cudzołóstwo - wśród tych ponoć 90% jest najwięcej .Polski Kościół nie ma autorytetu wśród młodych , a to nasza przyszłość. CZARNO WIDZĘ.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odpowiem kim jest Polski Katolik - Na pewno to poje,cie szerokie , roznorodne i tradycjonalne . Zostal wychowany w tej tradycji i utozsamia sie, z nia, i mniej lub wie,cej zgadza sie, z Hierarchia, Rzymska, lub i Grecka, . Wolnosc jest pie,kna ale konsekwencje swoich grzechow trzeba samemu poniesc . To caly Katolik ale zapewniam cie, ze to tylko wieszcholek gory lodowej itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mikołajek
  • mikołajek
  • 18.03.2012 02:27

Szanowny Panie Autorze artykułu

O rzeż ! Ale tu fajnie , gwarno , wesoło a zarazem poważnie żeby nie powiedzieć "serioźnie".
Wywołany do odpowiedzi odpowiadam : Polski katolik , że spróbuję podpowiedzieć , to taki ktoś w tworzeniu. Ma on kilka możliwości wyboru a już na pewno ma tych możliwości nie mniej niż dwie.
Pierwsza to iść drogą rozumu.Druga to iść drogą zwaną intuicją wiary.
Że coś jest na rzeczy pokazują nie tak dawne odejścia od kościoła ludzi którzy przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat byli jednocześnie profesorami od wykładania tajników wiary od strony naukowo-techniczno-teoretycznej a jednocześnie sprawowali eucharystię tj. m.in. konsekrowali chleb i wino czyli to w ich dłoniach hostia zamieniała się w żywe ciało a wino w żywą krew.
Odeszli od kościoła bo byli za mądrzy czy dlatego że byli za głupi ?
Tak radykalne by nie powiedzieć prostackie upraszczanie wydaje się być zabiegiem koniecznym po to by nie ulec pokusie przyjęcia jednej konkretnej albo jakiegoś mixtu czterech opcji na społeczne - polityczne - psychologiczne - filozoficzne zamordowania tematu.
No więc reasumując , polski katolik to ktoś kto płycej lub głębiej zanurza się w tych opcjach razem lub w każdej z osobna. Nie ma takiej opcji żeby się w którejś miał nie zanurzyć. Pytanie tylko jak często i na ile świadomie polski katolik to robi.
A kwestia czy i jak polski katolik daje sobie z tym radę w życiu może okazać się w swym zewnętrznym wyrazie wtórna i irytująca a póki nie wymaga dowodu na życie lub śmierć wręcz śmieszna , niesmaczna i żenująca w swej banalności.
Pozdrawiam ; mikołajek

Komentarz został ukrytyrozwiń
tylko tyle
  • tylko tyle
  • 17.03.2012 22:19

Szanowny Autorze ! Trudno mi pojąć, dlaczego światły człowiek taki jak TY, potrzebuje pseudoprzewodników w drodze do Boga ? Przecież - jak sam piszesz - kler nie zasługuje na miano wzorca do naśladowania, a TY zgodziłeś się, by takiego pokroju osobnicy indoktrynowali Twoje dziecko :^/
A co do wyjścia z Krk: rzecznik tejże sekty, ks. Kloch oznajmił, że "chciejstwo" opuszczenia jeszcze nic nie znaczy. Katolikiem zostaje się do końca swoich dni - wg. tej organizacji, mimo, że nigdy świadomie żaden jej członek nie złożył deklaracji wstąpienia. I z kim tu iść do Boga ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 15.03.2012 17:42

polski katol to szczerbaty moher albo pijany kibol,przeważnie są to ludzie bez żadnego wykształcenia bo inteligent nie da się otumanić czarnej zarazie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ela
  • ela
  • 15.03.2012 10:54

tak wyczerpujaco odpowiedziales, dziekuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może nie zrozumiałem, a może Ty nie zrozumiałeś analogii. Trudno ocenić bez dyskusji. Kto decyduje o tym czy należę do Kościoła? Bo wg niektórych sama krytyka wyklucza mnie ze społeczności. Wg mnie póki nie zostałem ekskomunikowany (jawnie czy niejawnie) to należę. Więc należę. Niegdyś praktykowałem dość aktywnie, pieniędzy trochę (skoro o to pytasz) w kościele zostawiłem (i nie mówię o ofiarach na tacę czy potężnej kasie płaconej regularnie z moich podatków), moje dziecko jest po komunii, uczęszcza na religię (nie tylko ode mnie to zależy a jestem dość tolerancyjny), ale zastanawiam się nad protestowaniem przeciwko ocenie na jego świadectwie i generalnie sprzeciwiam się pakowaniu Kościoła w politykę i agresywnej publicznej propagandzie będąc przeświadczonym, że działam w dobrze pojętym interesie Kościoła, do którego jeszcze należę. Czy wyczerpująco odpowiedziałem na Twoje pytanie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
ela
  • ela
  • 14.03.2012 22:42

no przykładu z Bratem nei zrozumiales. mniejsza o to. czy dobrze rozumiem, ze Ty nie nalezysz do Kościoła? i nie dales nigdy ani zlotowki na Kosciol?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2018 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.