Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7265 miejsce

Kim jest polski katolik?

Przez lata Kościół ignorował oburzonych określonymi postawami wiernych, czy też współobywateli, wciskając ich w ramy lokalnego folkloru lub ekstremy i komentując w stałym i typowo aroganckim stylu.

Swiss theologian and Catholic Priest Hans Kueng on diplay during its launch at Babylon cinema in Berlin, Germany, 12 March 2012. / Fot. EPA/RAINER JENSENObserwując polską rzeczywistość oraz poglądy najgłośniejszych katolików w Polsce pokroju Terlikowskiego czy Cejrowskiego, można dojść do wniosku, że polski katolik to zadufany w sobie, nieomylny bufon, z klapkami na oczach i batem w ręce pouczający innych i rzucający ekskomuniki.

Niestety na ten wizerunek Kościół katolicki pracował całe ostatnie ćwierćwiecze, głuchy na napomnienia wielu intelektualistów i oznaki niezadowolenia samych wiernych. Józef Tischner przed śmiercią ostrzegał, ze znaną sobie góralską bezpośredniością, że księża opamiętają się dopiero wtedy, gdy poprzewracają się o puste ławki swoich kościołów.

Przez lata Kościół ignorował oburzonych określonymi postawami wiernych czy też współobywateli, wciskając ich w ramy lokalnego folkloru lub ekstremy i komentując w stałym i typowo aroganckim stylu: "pieski szczekają, a karawana idzie dalej" czy "Kościół przetrwał 2000 lat i poradzi sobie i tym razem".

Doprowadzić to mogło jedynie do katastrofy, która ujście znalazła m.in. w sukcesie Ruchu Palikota, ale również badaniach sondażowych z końca zeszłego roku, z których wynika, że wśród ogólnego wzrostu zaufania do instytucji publicznych, Kościół katolicki jest jedyną instytucją, która odnotowała dramatyczny, kilkunastoprocentowy spadek.

Kościół wydaje się dalej bagatelizować problem składając wszystko na karb nieprzychylnych mediów, złych ludzi, szatana i postkomuny. Tymczasem od Kościoła odwracają się ludzie, którzy dostrzegają intelektualną mizerię głównego nurtu, a raczej stylu kościelnego nauczania, niestosowność wielu zachowań (choćby dot. zwrotu majątków, skarżenia Państwa, hipokryzji i obłudy), czy arogancji w kwestii oceniania nie tylko postaw, ale również sumień innych ludzi.

Posiadający na przełomie lat 90. niewątpliwy autorytet wśród społeczeństwa Kościół, regularnie trwoni dorobek pokolenia Popiełuszki czy Tischnera oddając rolę architektów głównego i wiodącego tonu religijnej narracji ludziom pokroju Terlikowskiego czy Cejrowskiego. Tymczasem czasy dość znacząco się zmieniły, a Kościół wyraźnie nie nadąża za zmianami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

mikołajek
  • mikołajek
  • 19.03.2012 17:24

Szanowny Panie Autorze artykułu

Będzie to moje ostatnie wejście w sprawie Pana artykułu o znaczącym tytule : "Kim jest polski katolik?".
Zwracam uwagę na dwa momenty swojego komentarza.
Pierwszy moment to : ...."katolik jako ktoś w tworzeniu".
Drugi moment to : ...."wymóg dowodu na życie lub śmierć".
Co do pierwszego to narzuca mi się banalny schemat myślowy że a mianowicie... atrybutów katolika w miarę upływu czasu , zdobywanych doświadczeń , wychowania w tym nabywanej wiedzy każdemu , kto z wolnego wyboru identyfikuje się z taką wizją siebie to albo przybywa albo i ubywa.
I w tym sensie w miarę dokonywanych przez nas wyborów , podejmowanych działań lub ich zaniechań nieustannie jesteśmy w możności bycia twórcami na zewnątrz ale i do wewnątrz siebie.
Co do drugiego to zgodnie z tym co niektórzy uznają za prawdę a inni za głupstwo katolika próbuje się w ogniu czyli na drodze świadectwa jakiego czasem jest mu dane dawać tak sobie jak i znajomym , sąsiadom lub ludziom zupełnie obcym. Nieraz może się to skończyć śmiercią będącą potencjalnym znakiem lub ot taką śmiercią "zwykłą" bo choć tragiczną to bez sensu lub znaczenia.
Polski katolik miewa i takie refleksje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Elżbieta Szychlińska
  • Elżbieta Szychlińska
  • 18.03.2012 20:23

Zapomniałam ....bardzo dobry artykuł .Pozdrawiam .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Elżbieta Szychlińska
  • Elżbieta Szychlińska
  • 18.03.2012 20:21

@ Panie Pawle , polski katolik ? Prawdziwy ? Żyjący wg Dekalogu ? Nawet wśród hierarchów takiego nie znajdziesz .Buta , arogancja, zbytek , nietolerancja , zawiść , zazdrość , pijaństwo , cudzołóstwo - wśród tych ponoć 90% jest najwięcej .Polski Kościół nie ma autorytetu wśród młodych , a to nasza przyszłość. CZARNO WIDZĘ.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odpowiem kim jest Polski Katolik - Na pewno to poje,cie szerokie , roznorodne i tradycjonalne . Zostal wychowany w tej tradycji i utozsamia sie, z nia, i mniej lub wie,cej zgadza sie, z Hierarchia, Rzymska, lub i Grecka, . Wolnosc jest pie,kna ale konsekwencje swoich grzechow trzeba samemu poniesc . To caly Katolik ale zapewniam cie, ze to tylko wieszcholek gory lodowej itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mikołajek
  • mikołajek
  • 18.03.2012 02:27

Szanowny Panie Autorze artykułu

O rzeż ! Ale tu fajnie , gwarno , wesoło a zarazem poważnie żeby nie powiedzieć "serioźnie".
Wywołany do odpowiedzi odpowiadam : Polski katolik , że spróbuję podpowiedzieć , to taki ktoś w tworzeniu. Ma on kilka możliwości wyboru a już na pewno ma tych możliwości nie mniej niż dwie.
Pierwsza to iść drogą rozumu.Druga to iść drogą zwaną intuicją wiary.
Że coś jest na rzeczy pokazują nie tak dawne odejścia od kościoła ludzi którzy przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat byli jednocześnie profesorami od wykładania tajników wiary od strony naukowo-techniczno-teoretycznej a jednocześnie sprawowali eucharystię tj. m.in. konsekrowali chleb i wino czyli to w ich dłoniach hostia zamieniała się w żywe ciało a wino w żywą krew.
Odeszli od kościoła bo byli za mądrzy czy dlatego że byli za głupi ?
Tak radykalne by nie powiedzieć prostackie upraszczanie wydaje się być zabiegiem koniecznym po to by nie ulec pokusie przyjęcia jednej konkretnej albo jakiegoś mixtu czterech opcji na społeczne - polityczne - psychologiczne - filozoficzne zamordowania tematu.
No więc reasumując , polski katolik to ktoś kto płycej lub głębiej zanurza się w tych opcjach razem lub w każdej z osobna. Nie ma takiej opcji żeby się w którejś miał nie zanurzyć. Pytanie tylko jak często i na ile świadomie polski katolik to robi.
A kwestia czy i jak polski katolik daje sobie z tym radę w życiu może okazać się w swym zewnętrznym wyrazie wtórna i irytująca a póki nie wymaga dowodu na życie lub śmierć wręcz śmieszna , niesmaczna i żenująca w swej banalności.
Pozdrawiam ; mikołajek

Komentarz został ukrytyrozwiń
tylko tyle
  • tylko tyle
  • 17.03.2012 22:19

Szanowny Autorze ! Trudno mi pojąć, dlaczego światły człowiek taki jak TY, potrzebuje pseudoprzewodników w drodze do Boga ? Przecież - jak sam piszesz - kler nie zasługuje na miano wzorca do naśladowania, a TY zgodziłeś się, by takiego pokroju osobnicy indoktrynowali Twoje dziecko :^/
A co do wyjścia z Krk: rzecznik tejże sekty, ks. Kloch oznajmił, że "chciejstwo" opuszczenia jeszcze nic nie znaczy. Katolikiem zostaje się do końca swoich dni - wg. tej organizacji, mimo, że nigdy świadomie żaden jej członek nie złożył deklaracji wstąpienia. I z kim tu iść do Boga ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 15.03.2012 17:42

polski katol to szczerbaty moher albo pijany kibol,przeważnie są to ludzie bez żadnego wykształcenia bo inteligent nie da się otumanić czarnej zarazie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ela
  • ela
  • 15.03.2012 10:54

tak wyczerpujaco odpowiedziales, dziekuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może nie zrozumiałem, a może Ty nie zrozumiałeś analogii. Trudno ocenić bez dyskusji. Kto decyduje o tym czy należę do Kościoła? Bo wg niektórych sama krytyka wyklucza mnie ze społeczności. Wg mnie póki nie zostałem ekskomunikowany (jawnie czy niejawnie) to należę. Więc należę. Niegdyś praktykowałem dość aktywnie, pieniędzy trochę (skoro o to pytasz) w kościele zostawiłem (i nie mówię o ofiarach na tacę czy potężnej kasie płaconej regularnie z moich podatków), moje dziecko jest po komunii, uczęszcza na religię (nie tylko ode mnie to zależy a jestem dość tolerancyjny), ale zastanawiam się nad protestowaniem przeciwko ocenie na jego świadectwie i generalnie sprzeciwiam się pakowaniu Kościoła w politykę i agresywnej publicznej propagandzie będąc przeświadczonym, że działam w dobrze pojętym interesie Kościoła, do którego jeszcze należę. Czy wyczerpująco odpowiedziałem na Twoje pytanie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
ela
  • ela
  • 14.03.2012 22:42

no przykładu z Bratem nei zrozumiales. mniejsza o to. czy dobrze rozumiem, ze Ty nie nalezysz do Kościoła? i nie dales nigdy ani zlotowki na Kosciol?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.