Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17782 miejsce

Kim jest Ryszard C., zabójca z Łodzi?

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2010-10-20 07:22

Kim jest morderca polityka z PiS, który przyjechał do Łodzi z Częstochowy i zastrzelił Marka Rosiaka, asystenta europosła Janusza Wojciechowskiego i ranił nożem asystenta posła Jarosława Jagiełły?

 / Fot. PAP62-letni Ryszard C. mieszkał z drugą żoną w małym parterowym domu częstochowskiej dzielnicy Gnaszyn przy ulicy Mała Warszawka 15. Na początku lipca sprzedał dom i wymeldował się z Częstochowy.

Jak ustaliliśmy, nikt o takim imieniu i nazwisku nie jest zameldowany w Częstochowie.

- Ten dom kupiła moja córka - mówi Roman Szydlowski, sąsiad Ryszarda C. - Ale nie wiem dokąd się wyprowadził.

Mieszkańcy Małej Warszawki pamiętają Ryszarda C. jako spokojnego, ale skrytego mężczyznę.
On ten dom kupił 10 lat temu przypomina sobie Krzysztof Rospondek, jeden z sąsiadów. - Wcześniej pracował w Kanadzie. Ma więc pieniądze, chociaż dużo nie potrzebował, bo to mały domek a i działka nieduża. Bardzo lubiłem jego żonę. Nie pamiętam jej imienia. Wiem, że była góralką. W tym roku się rozwiedli.

Pieniędzy zarobionych w Kanadzie wystarczyło Ryszardowi C. nie tylko na kupno domu, ale też na na samochód i wykupienie licencji taksówkarza. Sąsiedzi mówią, że wyjeżdżał z domu wcześnie i późno wracał.

- On ciężko i długo pracował, ja tak samo więc okazji do rozmów było niewiele - mówi Edward Nalewajka, który sąsiadował przez plot z Ryszardem C. Pieniędzy zarobionych w Kanadzie wystarczyło Ryszardowi C. nie tylko na kupno domu, ale też na na samochód i wykupienie licencji taksówkarza. Sąsiedzi mówią, że wyjeżdżał z domu wcześnie i późno wracał.

- On ciężko i długo pracował, ja tak samo więc okazji do rozmów było niewiele - mówi Edward Nalewajka, który sąsiadował przez plot z Ryszardem C. - Sprowadziłem się tutaj później od niego. Też kupiłem dom. Nie rozmawialiśmy o polityce. Nie mam pojęcia, jakie miał poglądy. Jakieś pól roku temu przeszedł na emeryturę.

Sąsiedzi opowiadają, że Ryszard C. miał dwóch pasierbów. Są policjantami. Na Małą Warszawkę rzadko zaglądali. - Trudno uwierzyć, że ten pan mógł coś tak strasznego zrobić - mówi Małgorzata Rospondek, sąsiadka Ryszarda C.

Więcej czytaj w dziennikzachodni.pl

CZYTAJ TAKŻE:

Manifestacje przeciwko "kampanii nienawiści" pod kancelariami premiera i prezydenta
Tusk spotkał się z ministrem spraw wewnętrznych w sprawie zabójstwa w Łodzi
Psycholog: zabójstwa w Łodzi nie można łączyć tylko z polityką
Wszystko wskazuje na polityczny charakter motywacji
Kaczyński: Wydarzenia w Łodzi są efektem wielkiej kampanii nienawiści
Kaczyński: Jest oczywistością, że to PO ponosi odpowiedzialność za tę śmierć
Schetyna o ataku w biurze PiS w Łodzi: Stało się coś strasznego
Komisje sejmowe będa rozmawiać w sprawie ataku
Piekarska o ataku na biuro PiS
Wojciechowski: Tłem ataku polityczna nienawiść do PiS
Po ataku w Łodzi zachodniopomorskie PiS chce ochrony swoich lokali
Komenda Główna Policji. Nie ma informacji, że zagrożone są inne biura PiS
Premier: Wszystko wskazuje na polityczny charakter motywacji
Kondolencje prezydenta
Manifestacja przeciwko kampanii nienawiści przed kancelarią premiera

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

elwer
  • elwer
  • 21.10.2010 12:36

redaktorek się jąka

Komentarz został ukrytyrozwiń
kinga jaworska1807
  • kinga jaworska1807
  • 21.10.2010 00:37

niech gnije w pierdlu zabil niewinna osobe

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zwolennicy partii rządzącej i większość mediów zarzucają Kaczyńskiemu i całemu PiS-owi sianie nienawiści. A ja zwrócę uwagę na zachowania jednych, jak i drugich. Popatrzcie na wpisy pod artykułami w internecie. Zobaczcie wypowiedzi zwolenników PO i zwolenników PiS. No i jeszcze jak się ma ilość ofiar śmiertelnych poniesionych przez obie partie, niezależnie od przyczyny zgonu, czy była skutkiem świadomego czynu, czy też wypadkiem nieszczęśliwym.
Jedno rzuca się w oczy. Czołowi politycy partii rządzącej, tej emanującej samą empatią, życzliwością i wyciągającą rękę w geście pojednawczym, rzeczywiście mają ręce nieskalane żadną plamką. Wypowiedzi takie jak: "wyrżnąć watahę", czy "zrobimy wszystko żeby nie dopuścić do reelekcji Kaczyńskiego", albo "ten ciemnogród moherowy", to są najzwyklejsze przejęzyczenia. Wypowiadający je mieli na myśli całkiem coś przeciwnego, znacznie milszego. Te wszystkie wrogie PiS-owi przejawy agresji, pochodzą od "najzwyklejszych" ludzi, którzy w PiS-ie widzą jedyną przeszkodę na drodze do dobrobytu Polaków. Jest to całkiem zrozumiałe. Jeśli wszyscy wiemy, że dobrobyt, świetlaną przyszłość Polski i Polaków, możemy osiągnąć jedynie pod przewodnictwem Platformy Obywatelskiej, na czele z Premierem, Prezydentem i Marszałkiem, to nie dziwcie się, że ludzie członków PiS-u, jako przeszkodę do osiągnięcia tych wspaniałości usiłują wyeliminować z życia publicznego i to najlepiej poprzez fizyczne unicestwienie. Wybory przecież mogą zawieźć i co wtedy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grażynko,
chyba jednak nie biernością reagują "kibice" rozgrywek na arenie politycznej.
Wśród zdarzeń ostatniego czasu bierność byłaby mniej szkodliwa, bo nie byłaby źródłem bezmyślnej opiniotwórczości.
Oni dają się wciągnąć w manipulację emocjami społeczeństwa przez skłóconych polityków, co skutkuje dramatami jeszcze większymi niż już są.
Politycy walczą bez konstruktywnych celów a społeczeństwo wypala się pod napięciem skutków nieudolnego zarządzania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy będą następni po drugiej stronie barykady?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tadeusz Zaj
  • Tadeusz Zaj
  • 20.10.2010 07:48

Adin, dwa,trii czityri.... liczył Tusk zanim wprowadził zabójce w głęboki stan hipnozy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.