Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3127 miejsce

Kim są polskie prostytutki?

„Jestem atrakcyjną, seksowną dziewczyną o pięknej, ponętnej figurze i dużym temperamencie. Zapraszam kulturalnych i miłych Panów...". Tak zaczyna się jedno z tysięcy ogłoszeń...

Jeden z serwisów z seks anonsami. Fot. Screen / Fot. Fot. Screen„Jestem atrakcyjną, seksowną dziewczyną o pięknej, ponętnej figurze i dużym temperamencie. Zapraszam kulturalnych i miłych Panów do swojego prywatnego mieszkanka w Warszawie. Zapewniam niezapomniane chwile, pełne rozkoszy i namiętności.”

Tak brzmi jedno z tysięcy ogłoszeń, zamieszczanych każdego dnia w internecie. Zwykle dołączony jest numer telefonu i zdjęcie, ale twarz na nim widać rzadko. Bo to nie jest jawna prostytucja, ale sponsoring. Po cichu, dyskretnie, za zamkniętymi drzwiami ktoś sprzedaje, ktoś kupuje. Niektóre ogłoszenia zawierają dokładny opis oferowanych usług wraz z cennikiem. Zwykle jest to 150 zł za godzinę, 600 za noc. Kilkoma kliknięciami myszy można wybrać, jak z katalogu, zadzwonić, dogadać szczegóły. I to nadal nazywa się sponsoring. A kim są te kobiety?

Dorota


„Jestem miłą zadbaną szatynką. Zapraszam cię na dyskretne i kulturalne spotkanie w moim prywatnym mieszkaniu. Chciałbyś odpocząć i zrelaksować się w moich ramionach? Zadzwoń, to się umówimy, na pewno będziesz zadowolony. Wyjazdy całodobowo. (Nie odpowiadam na SMS-y)”

Dorota jest ze Śląska. Ma 36 lat, dom, męża, dwoje dzieci i psa. Kiedy dzwonię pierwszy raz, mówi, że musi to przemyśleć i prosi o telefon za dwie godziny. Nie jest pewna, czy chce mi o sobie opowiedzieć, ale sprawia wrażenie osoby ciepłej i otwartej. Kiedy dzwonię ponownie jest zdecydowana. W zasadzie zadałam jej tylko jedno pytanie – czy ma rodzinę. Później gawędzimy jak koleżanki, nie ma w niej fałszywego wstydu. Nazywa rzeczy po imieniu, mówi o sobie „prostytutka”. Opowiada, że zaczęło się od choroby syna. Nagle trzeba było znaleźć pieniądze na leczenie. Później wykończyć dom, kupić samochód... I tak od dwunastu lat. Przez półtora roku mąż myślał, że jest hostessą, później mu powiedziała. Była awantura, problemy i ostateczna konkluzja – żaden pieniądz nie śmierdzi.

Kilka lat pracowała w agencji towarzyskiej, a teraz ogłasza się w internecie. Opowiada trochę o dziewczynach, z którymi się zetknęła. Mówi o ich naiwności, szczególnie tych młodych, o tym jak bardzo ten zawód człowieka zmienia i jakie piętno odciska na psychice.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (42):

Sortuj komentarze:

Autor wks
  • Autor wks
  • 08.10.2011 03:37

To nie jest prawda, ze w Polsce czy zwlaszcza w stolicy nie ma pracy.
Sam widze setki ogloszen, nawet dla ludzi nie potrafiacych nic wiecej niz material szkoly podstawowej - od kasjerki w supermarkecie do pracy w drukarni. Ja sam nie korzystam z ofert prostytutek, choc byloby mnie stac - zadna przyjemnosc(dziwie sie, ze faceci za to placa).

Z rozmow czy chocby wspomnien kolegow wynika, ze to sa po prostu puste dziewczyny, czasem majace jakies dyplomy ale gdzies w ktoryms punkcie mowiace sobie chce takie a nie inne kosmetyki, chce miec mieszkanie w centrum a nie na obrzezach. Z tym, ze srodki finansowe na to zdobywaja w sposob dla nich najlatwiejszy. I tylko dziwny popyt wynikajacy z uwarunkowan kulturowych(po co sie wysilac, skoro za 5 czy mniej minut pracy mozna miec cos, co w inny sposob wymaga godzin staran) ratuje ten "rynek".

Tzw. "wstyd" maja tylko czasem przed rodzina czy znajomymi - bo wszyscy wiedza, ze prostytutka moze byc kazda, a perfumy za pieniadze z tego moze kupic nie wazne jak glupia czy malo wartosciowa osoba jest. Dlatego ukrywaja to pod plaszczykiem dobrze zarabiajacej chocby hostessy. Bo juz samo stanie na "promocji" w supermarkecie wymaga wysilku nawet intelektualnego wiekszego niz zostania cialem do wynajecia...

Komentarz został ukrytyrozwiń
program.miasto
  • program.miasto
  • 28.09.2011 11:14

Szanowni Państwo,Telewizja TVN Style, program „Miasto Kobiet” poszukuje odważnych i chętnych do dyskusji kobiet, tematem odcinka będzie sponsoring.
Dziękuje serdecznie, czekam na kontakt karolina.mamiedow@gmail.com

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lenka84
  • Lenka84
  • 27.08.2011 21:53

Proszę o udział w ankiecie, której wyniki pomogą mi w napisaniu pracy licencjackiej.Ankieta dotyczy opinii społeczeństwa na temat zjawiska prostytucji. Z góry dziękuję:)
https://www.ankietka.pl/ankieta/68998/spoleczenstwo-a-zjawisko-prostytucji.html

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wiedźmin
  • Wiedźmin
  • 12.07.2011 13:21

Ta bieda i nędza, sytuacja rodzinna, chore dziecko to również w uj często powtarzający się schemat, dlaczego zostały prostytutkami.
Idę o zakład, że praktycznie każda z tych co są tutaj opisane ogłasza się na portalach typu www.odloty.pl cczy innych, zgatrnia kaskę a jak przyjdzie co do czego to jakoś schematycznie mówią to co wyżej napisałem.
Żyć na poziomie to wszyscy, ale żeby uczciwą pracą dojść do tego to nie ma komu. ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mariusz Zietek
  • Mariusz Zietek
  • 13.10.2010 16:41

kopnelem pilke i wypadla na alt

Komentarz został ukrytyrozwiń

szacun za material

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo fajny tekst !

Zapraszamy : www.s-exclusive.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.03.2009 20:59

+ dobry materiał czysta składnie podana informacja komentarz dyskretny bezstronny pełny profesjonalizm

Co do tematu jak wszędzie część robi coś dla pieniędzy inni dla rozrywki a niekiedy są to te same czynności i gdyby nie pieniądze byłoby ciężko się zorientować co jest czym.

Znam na stopie prywatnej kilka kobiet pracujących w tym zawodzie i właściwie mogę potwierdzić gro spostrzeżeń choć może niekiedy ja bym ułożył je w innej kolejności ... ale ok ja jestem facetem i mam inne spojrzenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mój komentarz jest może odrobinę spóźniony, patrząc na daty. Nie mogłam się jednak oprzeć pokusie napisania paru słów. Znalazłam tą stronę przypadkiem, trafiłam najpierw na wywiad z jedną z autorek "Czarodziejki.com", to co przeczytałam skłoniło mnie do zalogowania się tutaj. Artykuł napisany jest ok, jednak co do tego co te dziewczyny mówią miałabym wiele "ale". One nie ogłaszają się prywatnie, chociaż sama kiedyś też tak myślałam. Po prostu pracują dla kogoś, to taka "delikatniejsza" forma agencji towarzyskiej. Co do wywiadu z autorką książki, odważę się napisać, pomimo iż nie czytałam książki, że nie jest ona odzwierciedleniem prawdziwego życia w agencji. Jedyną książką jaką do tej pory przeczytałam, która pokazywała prawdę o życiu agencyjnym w Polsce, to "Dziewczyny". Sama od kilku miesięcy noszę się z zamiarem napisania książki traktującej o tym środowisku w Polsce. Nie miałam jednak klienta dziennikarza, jak autorki czarodziejek, być może to ułatwiłoby mi drogę do opisania tego co przeżyłam i doświadczyłam. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.