Facebook Google+ Twitter

Kim wystrzeli rakiety? Grożą Japonii. Antyrakiety stoją w Tokio

Świat z niepokojem śledzi sytuację na Półwyspie Koreańskim. Pjongjang coraz mocniej napina linę bezpieczeństwa w tym rejonie. USA i Południu zagroził wojną nuklearną. Agencje podają o możliwym wystrzeleniu rakiet z różnych miejsc.

Korea Północna ostrzega przed możliwym wybuchem wojny nuklearnej z USA i Koreą Południową. Wywiad południowokoreański ma informacje o ruchach wojsk Pjongjangu, szczególnie na utajnionym poligonie. Na wypadek wybuchu konfliktu zbrojnego i braku możliwości zapewnienia dyplomatom obcych państw bezpieczeństwa, władze Północy wezwały do ewakuacji placówek dyplomatycznych z Pjongjang, a także z Półwyspu Koreańskiego. Zwrócono się również w tej sprawie do władz Chin. Od środy, 10 kwietnia, według Korei Północnej, dyplomaci są już bez ochrony.

Satelity amerykańskie wykryły kilka dni temu przygotowania wyrzutni do odpalenia rakiet dalekiego zasięgu. Jak ustalono w Korei Południowej, mogą one dolecieć do Japonii i ośrodków amerykańskich wojsk na Pacyfiku. Południowokoreańska agencja prasowa Yonhap, powołując się na źródła w rządzie w Seulu, podaje, że Korea Północna może wystrzelić pociski jednocześnie z różnych miejsc. Może ich mieć, według ekspertów, kilkanaście sztuk.

Według agencji światowych, sytuacja na Półwyspie Koreańskim, niemal z każdą chwilą staje się coraz bardziej napięta i niepewna. Korea Północna już nie tylko nie gwarantuje bezpieczeństwa zagranicznym dyplomatom, ale i konflikt koreański – w ocenie ONZ - wymyka się spod kontroli. Reżim Kim Dzong Una nie zamierza rezygnować z wojennej retoryki. A groźby Kima trzeba brać serio. W ocenie ekspertów: wyczerpał się już limit pogróżek. Teraz może ruszyć lawina działań. Korea Północna – jak podają japońskie media - planuje w środę, 10 kwietnia, wystrzelić nową rakietę średniego zasięgu.

Przedstawiciele służb bezpieczeństwa w Seulu, informują, że wojska Korei Północnej przemieściły dwa pociski średniego zasięgu typu Musudan, które mogłyby dosięgnąć wyspy Guam, na terytorium zamorskim USA na zachodnim Pacyfiku, do portu Wonsan, na wschodnim wybrzeżu kraju. W ich opinii, rakiety te mogą być wystrzelone już we środę, 10 kwietnia – informuje polskieradio.pl.

Ze zdjęć satelitarnych, jakimi dysponują władze Korei Południowej, wynika, że cztery lub pięć mobilnych wyrzutni rakiet typu TEL (Transporter-Erecter-Lanucher), mieści się na wschodzie Korei Północnej. w prowincji Południowy Hamgyong, co rodzi uzasadnione podejrzenia, że Pjongjang planuje atak, przy ożyciu kilku rodzajów pocisków wystrzelonych jednocześnie z różnych miejsc.

Według ekspertów wojskowych, władze Pjongjangu używają TEL jako wyrzutni dla rakiet krótkiego zasięgu typu Scud (zasięg 300-500 km), a także rakiet średniego zasięgu Nodong, które mają zasięg 1300-1500 km - podało źródło cytowane przez agencję Yonhap, o czym donosi Polskie Radio.

Północnokoreańska agencja podała również, za bliżej nieokreślonym źródłem rządowym, że w związku z zapowiedziami i informacjami z satelitów, spodziewając się bliskiej próby rakietowej ze strony Pjongjang, w środę wojska Korei Płd. i Ameryki, "zwiększyły czujność". Od kilku dni przy granicy z Półwyspem Koreańskim stoją w gotowości wojska Chin.

Jak podaje Polskie Radio, Japonia poważnie szykuje się na ewentualne działania wojskowe Pjongjang. W centrum Tokio ustawiono baterie przeciwrakietowe typu Patriot, gotowe na wypadek ataku ze strony Korei Północnej, o czym czytamy w Sprzęt wojskowy w centrum Tokio - Zobacz ZDJĘCIA. Eksperci uspokajają: nie ma obaw, żeby nastąpił bezpośredni atak na Japonię ze strony Pjongjang.

Mieszkańcy Tokio nie kryją jednak niepokoju. Powód: nagłe pojawienie się w centrum miasta sprzętu wojskowego. Według nieoficjalnych informacji, wojska Korei Północnej, utrzymują dwie rakiety w stanie gotowości. A to oznacza to, że wkrótce może być przeprowadzony kolejny test rakietowy.

To właśnie głównie z tej przyczyny Japończycy mają obawy, że taki test może się nie udać. Wówczas, jeśli rakieta Kima znajdzie się nad terytorium Japonii, może zagrozić przede wszystkim cywilom. Dlatego też japońskie wojska, w razie takiej sytuacji, będą gotowe natychmiast zestrzelić północnokoreańską rakietę.

Eskalacja napięcia w Korei Płn. i na Półwyspie Koreańskim, rozpoczęła się po trzeciej północnokoreańskiej próbie z bombą atomową, przeprowadzonej w lutym 2013 r. W reakcji na to, Rada Bezpieczeństwa ONZ postanowiła rozszerzyć międzynarodowe sankcje wobec Korei Płn. Pjongjang ogłosił wówczas, że nie będzie już uznawał kończącego wojnę koreańską rozejmu z 1953 roku, ani pozostałych porozumień na temat odprężenia z Seulem. I zagroził uderzeniem rakiet nuklearnych na USA.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Cała sytuacja jest bardzo mocno używana przez media na całym świecie, podczas gdy Korea Północna jest krajem, który w razie ataku spowodowałby natychmiastową zmianę władzy i wyzwolenie narodu. Lider tego kraju stara się wywierać presję, ale jeśli nie słuchać wiadomości, to można nawet nie wiedzieć o jego poczynaniach. Szkoda, że koszykarzowi NBA nie udało się rozwiązać sytuacji na dwa tygodnie przed kryzysem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.