Pozycja materiału w rankingach:
Potrzebne będą: ogórki, koper, czosnek, sól, woda… Te składniki znają wszyscy, którzy ogórka kiszonego choćby jedli tylko. No tak, ale co poza tym, w jakich proporcjach, w jaki sposób? Kiszący najczęściej pilnie strzegą swoich wypróbowanych przepisów i niechętnie je zdradzają. W Zielonej Górze od lat organizuje się konkurs kiszenia…
Zobacz także:
Artykuły
(136)
Galerie
(148)
Średnia ocen
(4.83)
Miejscowość: Nowa Sól | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarka z zamiłowania, pedagog i polonistka z wykształcenia. Nominowana przez Autorów i Redakcję Wiadomości24.pl do tytułu Dziennikarza Roku 2009 miesięcznika Press. Dziennikarz Obywatelski 2009 Roku - głosami Kapituły Konkursu. Od sierpnia... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Ewa Krzysiak 14.08.2008 00:16
wiesz Jolu, każdy ma jakiś swój sposób :)
niezły kącik kulinarny się zrobił..a kto zaprasza na konsumpcję:)
Jolanta Paczkowska 13.08.2008 23:45
Ewo, to mnie zaskoczyłaś. Ja ogórki moczę.
Bartku, symbol symbolem, ale liście winogron mają także specyficzne właściwości. Dodawałam je do ogórków, zanim Zieloną Górę poznałam. ;-)
Aniu, to się wymienimy - Ty zrobisz małosolne, a ja ukiszę. :-)
Anna Kusak 13.08.2008 20:22
Wielki plus za ważny temat.
Ja niestety pozostaję przy marynatach, gdyż kiszone zawsze mi wychodzą nie tak i się psują po jakimś czasie, no chyba, że małosolne, to jeszcze dam radę zrobić.
Kisić to już nawet nie próbuję... :(
Bartosz Krieger 12.08.2008 22:51
(+) A niektórzy zielonogórzanie do kiszenia ogórków oprócz kopru i tym podobnych standardów dodają symboliczny liść z winorośli...
Adam Sobal 12.08.2008 19:55
+ za ciekawą relację stawiam takie duże ogórkowe plusisko, prosto ze słoja! I tak to mnie rozochociło, że chciałem natychmiast słoje zapełniać, ale powstał kłopot. W chałupie ogórków zbrakło, a Moja Piękna widząć moją zmartwioną minę doradziła, że mogę ukisić własne skarpetki, skoro się przez Jolę takim stałem miłośnikiem kwaszonek. A ja jej na to, że mogę jeszcze do tego podkoszulek dorzucić, ten co czeka na pranie od wczorajszej. Ha, ha! Taką jej sprytną ripostę dałem!
I tak od słowa do słowa znów się rozgadałem, a chciałem tylko serdecznie "zaplusować" i zniknąć.
Ewa Krzysiak 12.08.2008 19:29
Najlepsze ogórki biało zielone/ takie jak wspomniala Barbara/ i wyciera się mokrą szmatką - nie powinno się moczyć ogórków w wodzie - jesli już to bardzo szybko po umyciu wyjąc i dokładnie wytrzeć/ plus czosnek, listek laurowy. chrzan, ziele angielskie, koper /lisc wisni lub porzeczki czarnej/, ustawiamy w słojach dodając przyprawy i następnie zalewa się przegotowaną gorącą wodą z solą. Odstawia / można odwrócić do góry nogami/ zawekują się/ i czeka aż dojdą do siebie.
Tym sposobem wychodzą bardzo smaczne, twarde i apetyczne ...mniam..mniam:) Polecam
Jolanta Paczkowska 12.08.2008 19:08
Tomku - trzy beczki? No, no... W beczkach nie próbowałam, zawsze kiszę w słoikach. ;-)
Basiu, liście wiśni też dodaję, choć niedawno odkryłam, że niektórzy dodają czereśniowe.
Gorczyca również jest dla mnie nowością, raczej dodaję ją tylko do marynat. Co do wyboru ogórków - pełna zgoda. :-)
Grażyno, czyli małosolne? Chyba spróbuję Twojej metody. :-)
Autor usunął profil 12.08.2008 15:31
trzy beczki takich ogórków marzenie.
BARBARA Romer Kukulska 12.08.2008 14:29
Liść wiśni, źdzbło chrzanu, gorczycy ziarnko, ząbek czosnku przekrojony, kopru gałęzie....itd.
te długie zielone wężowe ogórki gniją. Muszą być ogórki małe. nie większe niż dłoń oraz nie przejrzałe. takie biało-zielone. Od dziecka wolałam małosolnego niż ciastko, lub lody. Najlepsze były na targu w Poroninie, albo w Zakopanym na Krupówkach. Oczywiście, te naj.naj. robiła Mama.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +4288)