Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2714 miejsce

Kiwanie to niekoniecznie kunsztowny drybling...

Zagorzała wojna i medialny szum wokół spraw PZPN i stanu polskiej piłki kopanej dowodzi, że część polityków i dziennikarzy nie widzi istoty rzeczy. A chodzi o to, że nie tyle ze szlachetnym sportem mamy do czynienia, co ze zwykłym biznesem.

Grzegorz Lato, prezes PZPN / Fot. EPA/SERGEY DOLZHENKOCo czas jakiś gwałt wielki wśród polityków i dziennikarzy się podnosi, że źle się dzieje w naszym narodowym sporcie, za jaki uchodzić ma piłka nożna, na co rząd, albo wcale, albo z dużym opóźnieniem reaguje. I to właśnie ma powodować, iż nasi piłkarze, a zwłaszcza z tzw. kadry narodowej, na międzynarodowych arenach prezentują okrutną słabiznę

Ostatnio ponownie niektórzy „dyżurni” politycy i dziennikarze larum grają, że rząd toleruje istnienie (przynajmniej w obecnym kształcie) i funkcjonowanie Polskiego Związku Piłki Nożnej, który jest rozsadnikiem korupcji i innego wszeteczeństwa. Zdaniem tychże zatroskanych, PZPN winien być rozwiązany, miejsce po nim zaorane, a na powstałym zagonie zasiać się winno coś zdrowego, co wstydu, nam Polakom, przynosić nie będzie, a pożytek wszystkim da wielki.

W ten oto sposób PZPN stał się niejako symbolem zła wszelakiego, toczącego zdrową sportową tkankę naszego piłkarstwa kopanego, które przez to nie może rozwinąć skrzydeł i pokazać światu na co naszych, jakże świetnych, piłkarzy stać naprawdę.

I takiej populistycznej kanonadzie poddawani jesteśmy praktycznie każdego dnia, a w medialnym przekazie znajduje się wszystko, brakuje tylko rzetelnej, bo opartej na faktach i wiedzy, informacji. Powszechnie wiadomym jest, że my, Polacy, uwielbiamy wszelkiego rodzaju symbole, dla których gotowi jesteśmy dać się pokrajać w drobne plasterki ale, jak nikt inny, nie potrafimy dostrzegać rzeczy taką, jaką jest ona w swej istocie.

Jednym z takich symboli jest znak białego orła, umieszczony na koszulkach naszej kadry piłkarskiej, której międzynarodowe występy jednoczą nawet najbardziej skonfliktowane ze sobą kibolskie ugrupowania.

Niedawne jego zniknięcie z reprezentacyjnego stroju wywołało małe trzęsienie ziemi i oburzenie powszechne. Pomruk oburzonego Narodu spowodował, iż PZPN
znak ów na koszulki kopaczy przywrócił, mimo że wiązało się to z wymiernymi stratami, jakie z tego tytułu poniósł.

A mnie jakoś zdarzenie to nie oburzyło i to z bardzo prozaicznych powodów.
Otóż, nie znajduję uzasadnienia, dla którego państwowe godło, musi się akurat znajdować na koszulkach piłkarzy. Czy tylko dlatego, że tą właśnie drużynę uważamy na reprezentacyjną drużynę naszego państwa? Nie jestem przekonany, czy tak jest w istocie.


Chyba nikt nie zaprzeczy, że to nie rząd Rzeczypospolitej Polskiej powołuje i
wystawia piłkarską reprezentację, ponieważ czyni to pozarządowa organizacja samorządowa, jaką jest PZPN. Jest to naturalną i prawną konsekwencją art. 4
§ 1 statutu Związku stanowiącego, że PZPN jest jedynym reprezentantem sportu piłki nożnej w kraju i za granicą. Jaśniej i prościej już powiedzieć tego już nie można.

Zawiadujący polskim piłkarskim światkiem PZPN, stanowi strukturalną część światowych organizacji pozarządowych skupionych w Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA). Ponieważ są to organizacje pozarządowe, to jakiekolwiek państwo nie ma praktycznie większego przełożenia na to, co się w tych organizacjach dzieje, albowiem wszystko to jest regulowane ich wewnętrznymi przepisami, usankcjonowanymi przez państwowe regulacje prawne. I tak też jest i w Polsce.

A więc piłkarska kadra jest faktycznie i prawnie reprezentacją PZPN, który jako organizacja samorządowa reprezentuje Polskę w świecie sportowym, aczkolwiek w sposób również nieformalny, bo nie wynika to z jego statutu. Konsekwencją takiego prawnego unormowania jest to, że to logo Związku, a nie godło państwowe, ma prawo znajdować się na koszulkach piłkarzy.

Jak ktoś nie wierzy, niech zajrzy do ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczpospolitej Polski, która w art. 1 stanowi, że symbole RP znajdują się pod szczególną ochroną prawa. Natomiast art. 2a enumeratywnie wskazuje, jakie podmioty wizerunku orła (jako godła) mogą używać. Z zapisu ustawy nie wynika, aby PZPN był uprawniony do używania na swoich flagach i strojach reprezentacyjnych godła państwowego w kształcie, o jakim stanowi ustawa. Istotnym przy tym jest pkt 13 tego artykułu, z którego wynika, że godła używać też mogą inne podmioty, jeżeli przepisy szczególne uprawniają je do tego.

A przepisami szczególnymi, stanowiącymi fundament działania różnego rodzaju związków sportowych jest ustawa o stowarzyszeniach oraz ustawa o sporcie. I konia z rzędem temu, kto mi wykaże, że w tych aktach prawnych takie uprawnienie dla PZPN (i innych związków sportowych) się znajduje.

Ponadto ustawa wyraźnie zabrania umieszczania godła na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego, chyba że godło to będzie przedstawione w formie stylizowanej lub artystycznie przetworzonej (art. 16). I tak też się stało w przypadku tych nieszczęsnych koszulek ze stylizowanym na orła znakiem Związku, co było jak najbardziej zgodne z polskim prawem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oświecony
  • Oświecony
  • 05.12.2011 14:50

Tu z PZPN mamy podobnie patową sytuację jak w spółdzielniach mieszkaniowych. Gdzie w obu instytucjach korupcja, zgnilizna i sobiepaństwo. A obywatele wychodzą na dudków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.