Pozycja materiału w rankingach:
"Ewcia przyjęła nas obiadem przedwojennym z indykiem, węgorzem i przepyszną leguminą. Nastrój pomimo tego przygnębiający. Niemcy posuwają się w Belgii". Oto fragmenty dzienników z czasów II wojny światowej, autorstwa Zofii z Drohojowskich Romerowej.
Pojechaliśmy do Łęk zatrzymując się na mszy w Kętach gdzie spotkaliśmy Lili Larisch z Anulą. ( właściciele pałacu w Bulowicach) Ewcia przyjęła nas obiadem przedwojennym z indykiem, węgorzem i przepyszną legumina. nastrój pomimo tego przygnębiający. Niemcy posuwają się w Belgji i
Dziś o 5. 30 rano zaaresztowali Rudusia. Przyszło dwóch policjantow kazali mu się ubrać i zapakować. Wywieźli go do Bielska. Zdążyłam dać mu chleb, kiełbasę i parę jaj na twardo. Chociaż byliśmy przygotowani do ewentualności, aresztowanie było okropne.Zobacz także:
Artykuły
(116)
Galerie
(36)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: tu i tam | Kraj: Polska i Szwajcaria
O mnie: Serio, lecz z humorem oraz bez tabliczki.
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
graK 31.01.2012 08:33
Pani Krystyno, radzę wziąć środki uspokajające. Nie szkoda Pani nerwów?
Basiu, podziękuj tej pani za przypomnienie artykułów i wyciągnięcie ich z serwisowych czeluści.
I głowa do góry!
BARBARA Romer Kukulska 31.01.2012 08:13
przeholowałaś... wpisując ten atak na mnie pod tym materiałem.
Remigiusz 04.09.2011 11:47
Ten zapis potwierdza tylko fenomen przeplatania się polsko-niemieckich losów, historia rodziny Romerów jest tożsama z dziejami żywieckich Habsburgów, obydwa rody dochowały wierności Polsce i jej nie zdradziły, płacąc za to najwyższą cenę...
BARBARA Romer Kukulska 14.08.2011 08:57
Dziękuję Ewo. Adres zanotowałam. Kto wie może dojrzeję ...chyba potrzebna mi by była pomoc w przygotowaniu całości. Chcę jeszcze "podzielić" się fragment historią znalezienia się w Auschwitz...
Ewa Łazowska 13.08.2011 21:53
To prawda, Basiu, że znalezienie wydawcy, który wziąłby na siebie koszty wydania książki - graniczy z cudem. Coś o tym wiem. Spróbuj zainteresować tym wydawnictwo z Jastrzębia Zdroju (Black Unicorn). Proces wydawniczy trwa jakiś czas, a może w tym czasie znajdzie się i jakiś sponsor. :) Najtrudniej ruszyć z miejsca a potem już jakoś leci. Pozdrawiam!
BARBARA Romer Kukulska 13.08.2011 21:42
Może macie rację, tylko obecnie znaleźć wydawcę graniczy z cudem. Należałoby wydać samemu. Ale chyba mi oczu nie wystarczy na opracowanie całości. Może jak znajdę pomocnika i sponsora..;) notatki są do 1948. roku... czasem sensacyjny, aczasem wprost "kryminał", zagadkowy... Żal , że szereg spraw pozostanie niewyjaśnionych.
Beato. też pisałam . moj nastolatkowy pamiętnik niestety, gdy żelazna kurtyna i stan wojenny mnie niespodziewanie od niego oddzieliła, uległ był zniszczeniu. Mama zlikwidowała na moją prośbę. Teraz żałuję. Ale czas był inny.
bs 13.08.2011 20:37
Wspaniała pamiątka i kawał historii.
Rola pamiętników jest nieoceniona.
Może mniej szlachetny przykład, ale kilka miesięcy temu, będąc w domu rodzinnym wyszperałam mój własny dziennik, który pisałam regularnie jako nastolatka. Pomijam fakt, że uśmiałam się jak "dzika norka", momentami się wzruszyłam, a nawet zamyśliłam...
Jedno jest pewne, taki powrót do tamtych czasów pozwolił mi lepiej rozumieć reakcje i decyzje mojej nastoletniej córki. Pół nocy siedziałyśmy i czytałyśmy...
Pominę milczeniem komentarze mojej pociechy:)))
Basiu, jak radzi p. Isabella - wydać, albo przekazać do właściwego muzeum.
bs
Tysiące ludzi na Manifestacji Wolnych Konopi - Fotorelacja
(odsłon: +1080)