Facebook Google+ Twitter

Kłamca wybrany na stanowisko szefa małopolskiej Samoobrony

Działacze małopolskiej Samoobrony wybrali na swojego szefa Jerzego Zawiszę, pułkownika Ludowego Wojska Polskiego, uznanego niedawno za kłamcę lustracyjnego przez sąd pierwszej instancji. W telewizji Kraków Zawisza skłamał jeszcze raz.

W sobotę, 19 maja 2007 odbył się zjazd małopolskiej Samoobrony. Prawie wszyscy działacze tej partii oddali swój głos na posła Jerzego Zawiszę, emerytowanego pułkownika Ludowego Wojska Polskiego, który w ten sposób został szefem struktur małopolskich Samoobrony.

poseł Samoobrony Jerzy Zawisza, pułkownik LWP / Fot. oficjalna strona internetowa Sejmu RPNiedawno Rzecznik Interesu Publicznego zarzucił Zawiszy kłamstwo lustracyjne. Z tą opinią zgodził się sąd lustracyjny, który uznał pułkownika za kłamcę lustracyjnego. Zawisza jest jedynym posłem w tej kadencji Sejmu, któremu grozi utrata mandatu z tego powodu. Aktywistom małopolskiej Samoobrony nie przeszkadzało to, że kandydat na ich szefa jest uznany przez sąd za kłamcę i być może już niedługo będzie musiał wyprowadzić się z budynku przy ulicy Wiejskiej. Wynik głosowania nie był zaskoczeniem, skoro nieco wcześniej działacze Samoobrony wybrali na szefa krakowskiego oddziału człowieka, któremu prokuratura postawiła poważne zarzuty. Inny lider małopolskiej Samoobrony (z Myślenic) ma także postawione zarzuty prokuratorskie w związku z nakłanianiem do składania fałszywych zeznań.

Rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Warszawie poinformował, że 30 kwietnia wydział lustracyjny tego sądu wysłał Zawiszy wyrok wraz z uzasadnieniem. Zawisza - zgodnie z ustawą - ma dwa tygodnie od otrzymania uzasadnienia wyroku na złożenie apelacji.

Według informacji administracji byłego wydziału lustracyjnego do piątku nie wpłynęło do Sądu Apelacyjnego potwierdzenie, iż Zawisza odebrał wyrok. W wywiadzie udzielonym Telewizji Kraków w sobotę świeżo upieczony szef małopolskiej Samoobrony twierdził natomiast, że nie tylko odebrał w/w pismo sądowe z uzasadnieniem wyroku, ale nawet wysłał apelację, co stoi w sprzeczności z informacją sądu.

Pułkownik Zawisza w dzisiejszym wywiadzie dla Telewizji Kraków wprowadził widzów w błąd, ponownie twierdząc, że nie przyznał się do współpracy z komunistycznymi służbami specjalnymi, gdyż otrzymał od IPN zapewnienie, że jego nazwisko nie figuruje w zasobach Instytutu. Tymczasem IPN poinformował go tylko, że jego nazwisko nie figuruje na tzw. liście Wildsteina, co oczywiście nie mogło oznaczać, że Zawisza nie był tajnym współpracownikiem. Pułkownik już kilka miesięcy temu okłamał w ten sam sposób czytelników Gazety Krakowskiej.

Wszytko wskazuje na to, że proces Zawiszy w drugiej instancji (jeśli faktycznie złoży apelację) odbędzie się pod koniec czerwca. W czasie rozprawy w pierwszej instancji okazało się, że Zawisza był zarejestrowany jako TW "Renata", spotykał się "na mieście" z oficerami prowadzącymi go, donosił na kolegów i brał za to pieniądze, czyli spełnił wszystkie warunki bycia TW. Po kolejnej rozprawie sądowej działacze małopolskiej Samoobrony mogą mieć znowu problem. Wcześniej szefem był tutaj Stanisław Łyżwiński. Czy to pech, czy brak odpowiedzialności prześladuje małopolską Samoobronę?

patrz także:

Tarnowianie nie chcą kłamcy lustracyjnego w Sejmie

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.