Facebook Google+ Twitter

Klasycznie i rockowo w Ostrowcu Świętokrzyskim

Dwaj utalentowani młodzi pianiści pochodzący z Ostrowca Świętokrzyskiego: Jakub Kitowski i Artur Maciocha, spotkali się 23 grudnia 2013 roku w sali kina „Etiuda” na koncercie „Wieczór, gdzie muzyka klasyczna spotyka się z muzyką rockową”.

Jakub Kitowski i Artur Maciocha po koncercie w Ostrowcu Świętokrzyskim. / Fot. Krzysztof KrzakArtur Maciocha i Jakub Kitowski są absolwentami Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Ostrowcu Świętokrzyskim, która w tym roku obchodzi jubileusz 40 - lecia działalności. Tutaj uczyli się w klasie fortepianu prowadzonej przez Karine Owsepian. Następnie wspólnie kontynuowali edukację muzyczną w PSM II stopnia w Kielcach pod kierunkiem Artura Jaronia, znanego artysty i dyrektora tejże szkoły. Już wtedy występowali jako duet, uświetniając swoją grą liczne uroczystości nie tylko w Ostrowcu Świętokrzyskim; na konkursie pianistycznym w Skarżysku - Kamiennej zdobyli I miejsce. Indywidualnie też odnosili sukcesy.

Artur Maciocha, który swoją przygodę z fortepianem rozpoczął w wieku 8 lat, był stypendystą Starosty Ostrowieckiego (2007 r.), uczestniczył w II Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym imienia Moszkowskiego, kursach Interpretacji Muzycznej w Nowym Sączu, kursie językowo - muzycznym w Puławach, Międzynarodowym Festiwalu Muzycznym w Sanoku w 2009 roku. Koncertował w wielu miastach Polski, a także poza granicami naszego kraju. Od trzech lat występuje głównie w Krakowie, gdzie jest stałym pianistą w restauracji Studio Qulinarne oraz Spazio - Coffee & Cocktail Bar. W swojej twórczości pianistycznej odszedł od muzyki klasycznej i zajmuje się artystycznymi przeróbkami muzyki rockowej. To on był inicjatorem poniedziałkowego koncertu, w organizacji którego pomogło mu Miejskie Centrum Kultury, Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia i Stowarzyszenie Przyjaciół tej placówki.

Jakub Kitowski. / Fot. Krzysztof KrzakJako pierwszy pojawił się jednak na scenie Jakub Kitowski, obecnie student Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, gdzie doskonali swoje umiejętności w klasie profesora Edwarda Wolanina. Wcześniej został laureatem III Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Moszkowskiego, I Ogólnopolskiego Konkursu Pianistycznego im. Krzyżanowskiego, X Ogólnopolskiego Konkursu Kameralistyki Fortepianowej, I Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Neuhausa, XIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego "Muzyka bez granic" w Druskiennikach. Otrzymał nagrodę publiczności za wykonanie "Fantazji węgierskiej" Liszta na fortepian i orkiestrę i nagrodę rektora Narodowej Akademii Muzycznej we Lwowie. Jako solista grał z orkiestrami dyrygowanymi m.in. przez Jerzego Salwarowskiego, Marka Gra Jakub Kitowski. / Fot. Krzysztof KrzakGłowackiego czy Jacka Kraszewskiego. Podczas koncertu w Ostrowcu Świętokrzyskim Jakub Kitowski wykonał "Wizje ulotne op. 22" Sergiusza Prokofiewa, "Etiudy obrazy op. 33" Sergiusza Rachmaninowa i "Polonez As - dur" Fryderyka Chopina. Zagrał je z młodzieńczym entuzjazmem, zaangażowaniem, ogromną wprawą i kulturą wykonawczą, oddając wszelkie niuanse zapisu kompozytorskiego. Szczególnie porywająco, z niesamowitym ładunkiem emocji zabrzmiał w wykonaniu Jakuba Kitowskiego Chopinowski polonez. Już tylko za ten utwór należała się młodemu pianiście owacja na stojąco, jaką podziękowali mu melomani, którzy wypełnili salę kina "Etiuda" niemal do ostatniego miejsca.

Gra Artur Maciocha. / Fot. Krzysztof KrzakZ kolei Artur Maciocha swoim recitalem udowodnił, że wbrew temu, co się zwykło uważać, od muzyki klasycznej czy też poważnej do rocka odległość jest nie nazbyt wielka. W jego repertuarze znalazły się przeboje takich wykonawców, jak Linkin Park ("What I've done"), Adele ("Turning tables" i szczególnie bliska pianiście "Someone like you"), Red Hot Chili Peppers ("Otherside" i "Californication"), Guns N'roses ("Sweet child o'mine"), Metallica ("Nothing Else Metters"), Evanescence ("My immortal"), Republika ("Biała flaga"). Artur Maciocha wykonał też utwór "9 Crimes" z repertuaru Damiena Rice'a, kompozycję, którą grał ze swoim zespołem, gdy był uczniem ostrowieckiego liceum. A zatem - utwory z klasycznego kanonu światowego i polskiego rocka, ale w interpretacji tego zdolnego artysty zabrzmiały niezwykle nastrojowo i subtelnie. Wydaje się, że Maciocha dokonując własnych aranżacji przepuścił niejako wykonywane rockowe hity przez własnąPrzy fortepianie: Artur Maciocha. / Fot. Krzysztof Krzak wrażliwość, której nieobcy jest liryzm, a ten z kolei powoduje, że publiczność, nawet ta niesłuchająca na co dzień tego rodzaju muzyki, zostaje urzeczona głębią brzmienia i urokiem utworu.

Dodatkowo Arturowi Maciosze należy pogratulować pomysłu zorganizowania "Wieczoru, gdzie muzyka klasyczna spotyka się z muzyką rockową" w okresie przedświątecznym. Był to bowiem, jak zauważył prowadzący, Norbert Zięba, jedyny chyba w kraju koncert, w którym kolęda nie spotyka się pastorałką, co stanowiło doskonałą odskocznię dla uszu wszystkich, którzy nie przepadają za piosenkami bożonarodzeniowymi, zwłaszcza w nadmiarze. Nic więc dziwnego, że ten koncert dwóch naprawdę utalentowanych dwudziestokilkuletnich pianistów zakończył się tak sukcesem frekwencyjnym, jak i artystycznym. I Jakub Kitowski, i Artur Maciocha długo jeszcze po koncercie odbierali gratulacje od melomanów, a także od swojej pierwszej nauczycielki muzyki, Karine Owsepian. Wypada mieć nadzieję, że obu nie raz jeszcze zobaczymy na ostrowieckiej scenie, choćby w przerwach w koncertowaniu na estradach świata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Muzyka zapewnia wyjątkową atmosferę! Pozdrawiam serdecznie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.