Facebook Google+ Twitter

Klasztor - Opactwo Benedyktynów w Krakowie [Zdjęcia]

Tyniec – dawna podkrakowska wieś, którą w 1973 r. włączono do Krakowa. Znany jest głównie dzięki znajdującemu się tu klasztorowi należącym do Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Galeria oprowadza po krużgankach klasztoru,a także po jego okolicach

1 z 12 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Jednym z wielu zafascynowanych ideą życia ascetycznego był, urodzony w zamożnej rodzinie ok. 480 r., Benedykt. Rozpoczął życie monastyczne jako pustelnik, by potem zorganizować wspólnotę. Fot.B.Figurniak
Jednym z wielu zafascynowanych ideą życia ascetycznego był, urodzony w zamożnej rodzinie ok. 480 r., Benedykt. Rozpoczął życie monastyczne jako pustelnik, by potem zorganizować wspólnotę. Fot.B.Figurniak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Pani Grażyno, o ile dobrze pamiętam opisywana była gospoda w Tyńcu, w której zatrzymała się księżna Anna ze swoim orszakiem m.in. z Danusią. Księżna chciała odwiedzić właśnie ten klasztor. Sienkiewicz nie ma sobie równych :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dawno, dawno temu -;) powieść Antoniego Gołubiewa pt. "Bolesław Chrobry" tak bardzo mnie wciągnęła w świat średniowiecznej Polski, że łapczywie pochłaniałam wszystko, co o tych czasach traktowało. W ten sposób trafiłam na powieść Ignacego Kraszewskiego "Bracia Zmartwychwstańcy", której akcja rozgrywała się w Tyńcu.
Z Tyńcem spotkałam się również w "Trylogii' Sienkiewicza i koniec końców na rodzicach wymusiłam wycieczkę do tej pobliskiej wsi (wtedy jeszcze nie leżała w obrębie Krakowa) i choć budowla nie prezentowała się tak pięknie jak teraz, to jednak pobudzała wyobraźnię rozwiniętą przez w/wspomnianych pisarzy.
Dziękuję za tę galerię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aneto, byłam wewnątrz tylko raz, a wrażeń wyniosłam wiele i na długo mi starczą. Chodziłam też po ich cudnym ogrodzie. Piękny jest ten klasztor, a oni bardzo serdeczni i wyjątkowi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Władysław Polakowski - z pańskiego wywodu wynika chyba, że termin "opactwo" jest pojęciem szerszym, niż klasztor, a co za tym idzie, używanie ich zamiennie nie jest do końca słuszne.

Co do samej galerii - rzeczywiście widoki mogą być natchnieniem dla malarzy :) Czy byłaś, Basiu, wewnątrz?
Organizowane są tutaj Dni Benedyktyńskie, Tynieckie Recitale Organowe, Festiwale Muzyki z Klasztorów Benedyktyńskich Europy, inne koncerty oraz różnotematyczne wystawy. Atrakcji jest sporo. A o tym, że benedyktyni z Tyńca mają już wyrobioną "markę gastronomiczną", pewnie wszyscy wiedzą :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jedno, z najpiękniejszych miejsc w Krakowie. Szczególnie urokliwe jest właśnie jesienią, kiedy poranne mgły wiszą jeszcze nad ziemią, a rosa błyszczy na polach. Piękny klasztor wznoszący się nad rzeką i te polskie, piękne wierzby..... Gdybym była malarką wybrałabym to miejsce jako natchnienie dla tworzenia. Dziękuję wszystkim za miłe słowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo, bardzo dziękuję. To jest najpiękniejszy zakątek...!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Klasztor Opactwa Benedyktynów jesienią" - klasztor i opactwo mają tu to samo znaczenie. Mamy więc do czynienia z pleonazmem. Potwierdza to Słownik PWN: "opactwo «klasztor katolicki i dobra klasztorne pod zarządem opata" - http://sjp.pwn.pl/slownik/2569804/ Sami benedyktyni również stosują zamiennie słowa klasztor i opactwo, a nie obok siebie: http://www.tyniec.benedyktyni.pl/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu, trochę zazdroszczę tych wypadów.
To miejsce mi nieznane...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sympatyczna galeria.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo klimatyczna galeria:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.