Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10156 miejsce

Klątwa willi Gruneberga, działa dalej?

Jaka klątwa, chciałem dowiedzieć się od wtajemniczonych. Powiedziano mi, że Stanisław Kępiński (właściciel Willi Gruneberga) przed śmiercią oświadczył, że ktokolwiek będzie chciał skrzywdzić jego rodzinę, zabrać jego dom, temu zabierze prąd

Willa Gruneberga, przed przesunięciem / Fot. Andrzej SadowskiW 1906 r Felix Grüneberg przeniósł Fabrykę Budowy Organów do szczecińskich Zdrojów (Finkenwalde). Obok fabryki przy ul. ul. Batalionów Chłopskich 61 (Langestraβe 61) zbudowano w 1911 r. willę, w której zamieszkał Felix Grüneberg wraz z rodziną. Rodzina Grüneberg produkcją organów zajmowała się od XVIII wieku. W tym czasie zbudowała na całym świecie ponad 1000 organów, w obiektach sakralnych i nie tylko. Największe organy z fabryki Grunebergów, są w kościele Świętej Trójcy w Lipawie na Łotwie.

Po II Wojnie Światowej, z całego zespołu fabrycznego, pozostała w całości tylko willa. I właśnie tę willę, w 1947 r. miasto Szczecin sprezentowało Stanisławowi Kępińskiemu z żoną Bronisławą, za zasługi przy uruchomieniu miejskiej elektrowni. W willi mieszkało już trzecie pokolenie Kępińskich, kiedy miasto Szczecin postanowiło zbudować Szczeciński Szybki Tramwaj. W miejscu gdzie znajdowała się willa, zaprojektowano kolektor ściekowy linii trasy SST.

Miasto postanowiło zburzyć willę, wdrożyło więc proces wywłaszczania współwłaścicieli willi. Wnuczka Stanisława, Elżbieta Kępińska znalazła sposób aby uratować willę, składając wniosek o wpis willi do rejestru zabytków. Dzięki medialnemu nagłośnieniu sprawy i powstaniu Stowarzyszenia „Ocalmy Zabytek”, doprowadzono do nadania Willi Grunberga statusu zabytku.

Jednak miasto Szczecin, się nie poddało i po wywłaszczeniu współwłaścicieli, zamiast przeprojektować kolektor, postanowiło przesunąć willę ok. 50 m. Nie będę w tym miejscu opisywać przebiegu procesów sądowych dotyczących wywłaszczenia, odszkodowań, wstrzymania robót budowlanych związanych z przesunięciem willi, bo historia dochodzenia praw majątkowych, została spisana przez sekretarzy sądowych.

Krótko mówiąc, miasto Szczecin doprowadziło do przesunięcia Willi Grunberga i zakończenia budowy linii Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju. Próby technicznego przejazdu SST wypadły pomyślnie, więc na 29 sierpnia wyznaczono uruchomienie regularnych kurów SST z pasażerami. Szczecińskie media obwieściły, że dzień 29 sierpnia 2015 r., zapisze się na trwałe w historii Szczecina.

Ponieważ uchwałą szczecińskiej Rady Miasta w tym dniu (i następnym) przejazdy tramwajami Szczecińskim Szybkim Tramwajem były darmowe, na przejazd SST wybrały się tłumy szczecinian. Jakież było rozczarowanie pasażerów, gdy SST zakończył przejazd na Basenie Górnicznym (dawnej stacji końcowej tramwajów), zamiast na ul. Turkusowej. Pracownicy ZDiTM przepraszali, ale podobno pierwsze składy SST uległy awarii, przy Willi Gruneberga.

Okazało się, że pierwsze składy SST uszkodziły pantografy (odbieraki prądu) przy wjeździe w rynnę wykopu przy Willi Gruneberga. Pasażerowie, którzy jechali pierwszymi uszkodzonymi składami SST, opowiadali, że przed zerwaniem pantografu, słychać było muzykę organów i jakby ktoś głośno mówił „nie dostaniecie prądu”. Przesądni pasażerowie, twierdzili, że to wynik klątwy Willi Gruneberga i jej pierwszego powojennego właściciela.

Jaka klątwa, chciałem dowiedzieć się od wtajemniczonych. Powiedziano mi, że Stanisław Kępiński przed śmiercią oświadczył, że ktokolwiek będzie chciał skrzywdzić jego rodzinę, zabrać jego dom, temu zabierze prąd i zniszczy to co powstanie na jego miejscu (Stanisław Kępiński uruchomił elektrownię dzięki czemu do Zdrojów i Klęskowa popłynął pierwszy prąd po zakończeniu wojny). Widocznie jego zaklęcie zadziałało i dzień 29 sierpnia 2015 r., zapisał się trwale w historii Szczecina.

Okazało się jednak, że to nie koniec klątwy wilii Gruneberga. W listopadzie doszło do kolejnej awarii SST, pęknięcia i wyrwania 37 centymetrów szyny. Dokonano więc przeglądu całego torowiska, stwierdzono podejrzenie 108 defektów spawów na trasie nowego torowiska. Nie były one jednak na tyle groźnie, by zamykać SST. Dopiero teraz, podczas mrozów doszło do około 8 pęknięć w ciągu kilku dni i stąd decyzja wyłączenia torów z użytku od 5 stycznia 2016 r.

I pomimo deklaracji wykonawcy torowiska Energopolu Szczecin SA, że w sobotę 16 stycznia, Szczeciński Szybki Tramwaj po naprawie szyn i spawów, wróci na swoją linię, dzisiaj w poniedziałek składy SST dalej nie jeżdżą. I chociaż na nowym i zmodernizowanym odcinku trasy W-Z na Widzewie, też popękały szyny (trasę oddano do użytku zaledwie 31 października 2015 r), wtajemniczeni wiedzą swoje, na awarie SST, ma dalej wpływ Klątwa Wilii Gruneberga.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zajrzyj do Kategorii MTG, tam redakcja kieruje najciekawsze artykuły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.