
Pięknie, czysto zagrana rola Cezara (Andrzej Tomaszewski), podkreślająca autorytet, władzę, ale i namiętność, wzruszenie, miłość. Właściwie Pan Andrzej Tomaszewski nie grał. On był Cezarem. Myślę, że pomogła mu jego wcześniejsza praca, o której opowie widzom jeśli będzie chciał.
Trudne teksty Norwida w jego ustach były zrozumiałe, tak jakbyśmy słuchali współczesnego polskiego języka. Pan Andrzej nie był patetyczny, był prosty, a w scenach miłosnych z Kleopatrą – wzruszający.
28 stycznia 2012 roku rolę Kleopatry zagrała Diana Karamon. Jej Kleopatra była młoda, namiętna, zmysłowa. Jej rola była bardzo trudna. Kleopatra opowiadała o władzy sprawowanej z bratem, którego musiała poślubić, choć był dzieckiem, wydawała rozkazy, słuchała doradców, zagrała wielką miłość, którą obdarzyła Cezara i spokojniejsze, bardziej stabilne uczucie dla Marka Antoniusza.
Pięknie mówiła o swojej małej gazeli i o smaku egipskiej wody.
„Nie! – tego nie chcę wina – idzie tu przez morze,
Siły nabiera, tracąc natomiast kwiecistość.
Jedną poziomkę, właśnie zerwaną z kroplami
Rosy, przenoszę na ten ociężały nektar.
Wody pragnę, co granit ma za dno i niebo
Leżące jak w zwierciadle! – Lub, co pragnę? – Nie wiem...”

Na długo zapamiętamy słowa Kleopatry skierowane do Cezara:
Kleopatra
(przyjmując usługiwanie)
„ Po raz pierwszy w życiu
Na
r a m i e n i u
c z ł o w i e k a
oparłszy się, czuję,
Że się oparłam o świat – „
Co mnie zachwyciło w grze Pani Diany?
Jej szmaragdowe oczy, które, oddawały każde drgnienie duszy, świadomość ciała i gestu, ogromne przejęcie, które towarzyszyło jej grze.
Co mogłabym doradzić?
Część tekstu, młoda Kleopatra, mogłaby mówić językiem władzy: prostym, bez namiętności, z zaznaczonymi intencjami. Może wtedy, trudny tekst Norwida, stałby się bardziej czytelny, zrozumiały dla słuchacza, ale może moja podpowiedź, kłóciłaby się z koncepcją roli?

Kleopatra Pani Diany Karamon, to osoba młoda, niedoświadczona, naiwna, bezbronna, kochająca. Ma zatem prawo do emocji. Myślę, że ta bardzo trudna rola, będzie w Dianie Karamon dojrzewać, a już teraz, można pogratulować jej sukcesu.