Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13492 miejsce

"Klęska ważki" Adrian Tchaikovsky - recenzja

Wszyscy jesteśmy niby tacy sami, a jednak różnimy się między sobą praktycznie wszystkim. Tym razem trafiła do mnie książka o tym jak różni mogą być ludzie, a jednocześnie jak te różnice mogą ich łączyć we wspólnym dążeniu do celu.

 / Fot. rebisPowieść "Klęska ważki" wybrałam jak zwykle z powodu jej przynależności gatunkowej czyli fantasy. W ramach przygotowań do czytania zrobiłam mały research i od razu kupiłam pierwszą część cyklu "Cienie pojętnych", ponieważ książka ta jest jego drugim tomem. Cykl napisany, a właściwie wciąż pisany, jest przez autora polskiego pochodzenia Adriana Tchaikovskyego.

Pierwszy tom ("Imperium czerni i złota") przeczytałam w ciągu kilku posiedzeń i byłam zachwycona. Stąd z jeszcze większą werwą zabrałam się do czytania "Klęski ważki".

"Klęska ważki", jak już powiedziałam, jest drugim tomem cyklu "Cienie pojętnych". Naszych bohaterów odnajdujemy kilka dni po zakończeniu akcji pierwszego tomu. Bitwa została wygrana, ale do wygrania jest jeszcze wojna, a imperium nadciąga w ogromnej sile. Mistrz Maker ma pozornie łatwiejsze zadanie, bo w końcu sprawdzają się jego słowa. Chociaż nie jest to pocieszająca wieść. Rozpoczyna się konspiracja i w ruch idą argumenty polityczne. Rozproszeni przyjaciele starają się zrobić wszystko, aby plan zjednoczenia Nizin się powiódł.

To tak w skrócie i bardzo ogólnikowo. Jak zwykle nie chcę wdawać się w opisy i szczegóły bo zepsuje zabawę. Należy się jednak kilka pochwał dla tej powieści. Przede wszystkim pomysł na przedstawienie ludzkich ras. Mamy więc do czynienia z żukowcami-mechanikami- wynalazcami, modliszkami-mistrzami miecza, a właściwie każdej broni białej, pająkami - znawcami polityki i intryg, oraz jeszcze kilkoma innymi ciekawymi rasami o równie fascynujących cechach.

Jak można się domyślać te właśnie różnice powodują wiele niechęci i ogólnej antypatii miedzy rasami. Niziny niby są jedną krainą, ale ciągle trwają tam spory miedzy państwami mrówców, oraz różne gry polityczne miedzy władcami poszczególnych miast. Pojawiają się jednak wątki bardzo pozytywne. Wśród wojennej zawieruch kwitnie miłość. I to nie tylko ta miedzy kobietą a mężczyzną. Widzimy przyjaźń i poświecenie dla spraw wyższych.

Świat ten jest pełen stereotypów i mistrz Maker musi zrobić wszystko aby połączyć mieszkańców Nizin z walce z Osowcami. Powieść zostawia naszych przyjaciół w niezłych tarapatachi z niecierpliwością czekam na kolejne tomy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.