Facebook Google+ Twitter

Klich: konferencja rosyjskich ekspertów to propagandowa zagrywka

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2011-02-17 16:57

Były akredytowany przy MAK Edmund Klich określił czwartkową wideokonferencję rosyjskich ekspertów na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej jako "propagandową zagrywkę". Jego zdaniem część zarzutów podniesionych podczas konferencji jest "kuriozalna".

"Niech trochę popatrzą na swe błędy, a nie uprawiają propagandę" - powiedział PAP Klich.

W czwartek przed południem o przyczynach katastrofy smoleńskiej - podczas zorganizowanej przez agencję RIA Nowosti w Moskwie i transmitowanej w Warszawie wideokonferencji - mówili trzej rosyjscy eksperci z dziedziny lotnictwa. Ich zdaniem przyczyny leżą po stronie polskiej: załoga polskiego tupolewa nie była odpowiednio przygotowana do lądowania, lot z 10 kwietnia był źle zaplanowany, szwankował także system organizacji pracy lotniczej w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego. Ponadto - według nich - Tu-154M nie powinien lecieć do Smoleńska bez tzw. lidera. Według rosyjskich ekspertów kontrolerzy obecni na wieży nie mieli prawa zamknąć lotniska w Smoleńsku.

"Konferencja rosyjskich ekspertów niewiele wniosła, to raczej propagandowa zagrywka. (...) W Polsce przechodzi się do normalności w sprawie badania przyczyn katastrofy, czekamy na raport polskiej komisji, który ma wykazać także rosyjskie błędy" - powiedział Klich. Jak dodał, dlatego "być może Rosjanie się niepokoją, że jest normalna sytuacja i chcą światu pokazać, że my wszystko zawaliliśmy".

Klich zaznaczył, że według jego oceny, organizując wideokonferencję "chciano sprowadzić dyskusję o katastrofie do tego, aby wszyscy zaczęli się bić na pięści". "W Rosji nie dzieje się nic przypadkowo, to nie jest tak, że grupa ekspertów sobie coś poopowiada" - zaznaczył.

"Dziwię się, że eksperci rosyjscy nie wypowiadają się w obecności polskich specjalistów, a jako partnerów dyskusji dobierają sobie wyłącznie dziennikarzy" - zaznaczył Klich.

Klich przyznał, że w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej większość błędów spoczywa po polskiej stronie i o tym opinia publiczna wie już od dawna. "Nikt nie przeczy, że po naszej stronie było bardzo dużo błędów, zaniechań, niedociągnięć w szkoleniu, tylko po co nam wmawiać dziesięć razy coś, o czym już wiemy" - dodał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

nie wierze i juz
  • nie wierze i juz
  • 01.08.2011 16:33

miedzynaropdowo u Rosjan nic sie nie dzieje bez widzy Kremla a tu chodzilo o nie tylko o Prezydenta i nie wierze aby gora nie wiedziala co sie dzieje na lotnisku !!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.