Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33391 miejsce

Klich musi odejść

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-02-03 16:36

Bogdan Klich powinien odejść z trzech powodów i to absolutnie apolitycznych.

Po pierwsze, zapytany przez dziennikarzy w sejmie o to czy nie obawia się o swój honor odpowiedział: "Jeśli chodzi o honor, to nie można mi go odmówić biorąc pod uwagę moje 33 lata działalności publicznej". Jeden z moich nauczycieli w takiej sytuacji mawiał: "Odpowiedź dobra szkoda, że nie na temat".

Po drugie. Zaatakowany przez Ludwika Dorna w trakcie spotkania komisji odpowiedział: "A co Pan zrobił dla usprawnienia armii...". I znów prosi się o cytat z mojego nauczyciela.

Po trzecie wreszcie. Nie podał się do dymisji, która odrzucona przez premiera pozwoliłaby mu zachować twarz. Facet od wojska nie ma cohones i to jest największy problem tej postaci.

Powoływanie się na swój życiorys dobre jest gdy się wstępuje do Klubu Seniora, dowodzenie ludźmi, ludźmi którzy walczą i niekiedy giną lub odnoszą rany wymaga największych kwalifikacji i mocnego kręgosłupa. Do tej pory nie ma na przykład ustawy o weteranach, okaleczeni żołnierze
RP psują wizerunek armii "prawie" idealnej. Jeżeli Pan minister wstydzi się swoich żołnierzy, jeżeli
ukrywa zaniedbania, jest to kolejny powód dla którego powinien odejść.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Panie Marku - skoro juz temat odgrzany - ja też ministrem Klichem nie jestem zachwycona. Skąpe wiadomosci na temat tego, co sie dzieje np. w 36 pułku specjalnym, postawa emerytowanych generałów ktorzy robia za gwiazdy telewizji kłócac sie jak przekupki i robiąc polityke na własna rękę - to wszystko świadczy o tym, że "źle sie dzieje w państwie duńskim". To wyłącznie moje osobiste wrażenie z racji doniesień, ktore same rzucaja sie w oczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.04.2011 02:17

Pani Jadwigo... Nie robmy polityki... mnie chodzi tylko o postac Pana ministra. Mnie sie ten czlowiek, na tym miejscu nie podoba i tyle. A jego przynalenosc partyjna jest dla mnie sprawa drugorzedna. Nie wane kto wreczal nominacje, wazne kto dzis odpowiada za bezpieczenstwo Polakow w mundurach, ktorzy sa wysylani tam gdzie do nich strzelaja nie slowem, a olowiem. Pocisk jest demokratyczny i zabija wszystkich bez wzgledu na barwy, przez madre i odpowiedzialne decyzje ryzyko mozna choc troche zminimalizowac.

sorry za brak polskiej czcionki

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Autorze - dośc dyskretnym milczeniem pomijana jest w awanturze o ministra Klicha, sprawa przestrzegania wprowadzanych przez niego procedur przez samo wojsko(generalicję).
Nominacje wręczał prezydent Kaczyński. "Prezydent: to ja decyduję o nominacjach

W poniedziałek wyszło na jaw, że z 15 zaproponowanych przez Klicha kandydatur do awansów generalskich prezydent zaakceptował jedynie trzy. We wtorek prezydent wyraził przekonanie, że 127 generałów to wystarczająca liczba przy wielkości polskiej armii. Podkreślił, że to on decyduje o nominacjach."
http://www.rp.pl/artykul/128866.html

To jeden z drobnych przyczynków do tematu. A dziwny awans śp. generała Błasika?
"Czy powinien był zostać dowódcą polskich sił powietrznych? Poprzednik na tym stanowisku, gen. Stanisław Targosz, nie ma wątpliwości, że tak. – Tyle że dopiero za kilka lat, po nabyciu niezbędnego doświadczenia, zajmując stanowiska dowódcze w siłach zbrojnych RP oraz strukturach NATO. Przeskoczył kilka szczebli w karierze, bo prawdopodobnie takie było polityczne zamówienie. Nowy dowódca miał być młody i ambitny, ale decydenci nie zadawali już sobie trudu, żeby odpowiednio przygotować go do służby na tym odpowiedzialnym i trudnym stanowisku. Ci, którzy go tak szybko awansowali, zrobili mu straszną krzywdę. Na dowódcę sił powietrznych gen. Błasik nominowany został przez ministra obrony narodowej Aleksandra Szczygłę. Decyzję zatwierdził prezydent Lech Kaczyński.... Po wejściu Polski do NATO drzwi do kariery dla takich jak on otwarte zostały naprawdę szeroko. Co z tego, że starzy piloci górowali doświadczeniem, skoro zdobywali je w innym systemie i po rosyjsku. W styczniu 2001 r. Błasik został wyznaczony na stanowisko szefa szkolenia 2 Brygady Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu. Nie dokończył tam kadencji, bo już rzucono go na inny odcinek. Na oczach opinii publicznej i amerykańskiego sojusznika walił się program F-16.
http://www.polityka.pl/kraj/ludzie/1512296,1,sylwetka-generala-andrzeja-blasika.read

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zaczęło się od L. Wałęsy, nad czym boleję, ale co być może było niezbędne.
Proszę pamiętać, jakie są korzenie dowódców w naszej armii. I tak naprawdę ani przez
chwilę nie było sprzyjających okoliczności, żeby zacząć sprowadzać wszystkie działania w
armii do wspólnego mianownika. Była na to szansa, tak mi się wydaje, kiedy Ministrem
Obrony Narodowej został Sikorski. Ale, jak sam Pan wie, nie udało się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cos moj komputer sie zbiesiŁ.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też miałem taką nadzieję, że Wojsko Polskie nie będzie poddawane politycznym
zabiegom. Nie mniej, jak niestety wszystkie dziedziny w naszej Polsce tak i wojsko
stało się łupem politycznym. Zjawisko to nasiliło się zwłaszcza w ostatnich 5 latach.
Fundamentalne różnice pomiędzy PiS a PO, przy niestety walnym udziale śp Lecha
Kaczyńskigo, przyczyniły się do tej sytuacji. I Choć nie wiem tego z całą pewnością,
to sądzę, że w łonie samej armii jest mnóstwo nieodkrytych tajemnic, które niełatwo
jest namierzyć i wyciągnąć z tego konsekwencje. że przypomnę tylko ośmieszające wojsko "napady" na składy z bronią i amunicją, czy ostatnio ujawnione, delikatnie
rzecz nazywając, nieścisłości w rozliczeniach i rachunkach. Proszę również nie zapominać, że minister, jako cywilny przełożony, ma jednak ograniczone możliwości
zarządzania armią. Rozkazy wydają wojskowi. Ministrowi pozostaje zaufać dowódcom
i ew. zmieniać ich, jeśli uzna, że nie dają gwarancji zgodnego z intencjami ministra
wykonania zadań. Moim zdaniem nieszczęściem stało się, że wielu dowódców było
pozyskiwanych przez różne opcje polityczne, co doprowadziło do rozprzężenia
w Wojsku Polskim. Zaczęło się od L. WaŁ

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.02.2011 01:17

Panie Maćku, tu nie chodzi o PiS czy PO, tu nie chodzi o obywatela Klicha, tu chodzi o zarządzanie firmą jaką jest WP i dobro ludzi w niej pracujących. Armia powinna być apolityczna, tak jak apolityczna jest ziemia której ta armia broni. Do naszych żołnierzy strzelają przeciwnicy, których nie obchodzi na kogo ci żołnierze głosowali. Świszczą kule, a ponad nimi wirują nasi politycy w chocholim tańcu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po pierwsze. Sprawa utraty honoru rzecz to bardzo poważna. Łatwo go stracić
a trudno odzyskać. Niemniej dzisiaj zbyt hojnie szafuje się pojęciem utraty
honoru, co bardzo dewaluuje to pojęcie. Odwoływanie się opozycji do poczucia
honoru ministra Klicha, jak na razie, nie przystaje do okoliczności.
Utrata honoru to dysfamia ( jak mawia p. Prezes), Na ostateczną ocenę należało
by jeszcze trochę poczekać.
Po drugie. Tu pan minister Klich posłużył się powszechnie stosowaną przez PiS
retoryką hołdującą zasadziem że najlepszą obroną jest atak.
Po trzecie. Wszelako podobno min. Klich złożył na ręce pana Premiera dymisję.
która nie została przyjęta. A że nie nadano temu rozłosu - nie dziwię się.
Bardzo wielu wyciągnęłoby z tego fałszywe wnioski i kolejne ataki murowane.
Sprawa trudna i w tej atmosferze słusznym wydaje się poczekać na
zakończenie prac Komisji min. Millera. W atmosferze permanentnej nagonki
uprawianej przez PiS a także jego cienia (cieniasa?) SLD trudno znaleźć
miejsce i czas dla metodycznej i solidnej pracy. Ostateczny werdykt jednak
i tak będzie należał do Premiera a potem do wyborców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.