Facebook Google+ Twitter

Kliencie! Kup telefon i odczep się. Historia niesprawnej Nokii N8

Telefon z definicji powinien służyć do dzwonienia. Co zrobić jednak, kiedy nie można wykonać na nim nawet tak podstawowej czynności? O mojej ciągłej batalii z producentem telefonu i z serwisem słów kilka.

Będzie to opowieść z lekka przydługa, tak jak przydługi jest proces reklamowania mojego telefonu.

Początek...

Wszystko zaczęło się, kiedy zakupiłem w lutym 2011 roku w jednym z krakowskich sklepów wyspecjalizowanych w telefonach komórkowych aparat, jak na tamte czasy, z górnej półki. Zarówno cenowej i jak, wydawałoby się, jakościowej.

...problemów

W lipcu bieżącego roku telefon zaczął dawać niepokojące objawy. Przy najdrobniejszej czynności wymagającej od telefonu użycia większej mocy obliczeniowej aparat resetował się. Dochodziło do sytuacji, kiedy nie jestem w stanie ani nawiązać, ani odebrać połączenia. Dodatkowo gniazdo ładowania okazywało objawy zużycia i nie trzymało wtyczki. 30 lipca oddałem telefon do punktu Nokii przy ul. Rajskiej w Krakowie. Jakie było moje zdziwienie, że już na następny dzień komórka była do odbioru. Diagnoza? Niesprawny system. Było to o tyle dla mnie dziwne, że na forach specjalistycznych problem ten był znany, a jedynym sposobem na jego rozwiązanie była wymiana wadliwej płyty głównej. Pognałem więc w te pędy do punktu, aby odebrać mój telefon. Po wyjściu kontrolnie zadzwoniłem. A raczej chciałem zadzwonić, bo telefon... tak, uruchomił się ponownie. Ciekawe czy serwisant chociaż pofatygował się, aby sprawdzić czy usterka została naprawiona... Następnego dnia telefon ponownie trafił do tego samego punktu. Tym razem został wysłany do serwisu centralnego - firmy Regenersis w podwarszawskich Jankach.

Bateria czy telefon?

9 sierpnia otrzymałem diagnozę - bateria do wymiany, koszt jedynie 116 zł. Zdziwiło mnie to, gdyż telefon był na gwarancji, ale jak okazało się po dokładniejszym wczytaniu w warunki, nie obejmuje ona akcesoriów pokroju baterii. Mój błąd, że nie skorzystałem z praw przysługujących mi z tytułu Ustawy z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i nie złożyłem reklamacji bezpośrednio do sprzedawcy. Za gapowe się płaci, więc zapłaciłem. Telefon wrócił do mnie 16 sierpnia . Ponownie, po wyjściu z serwisu spróbowałem zadzwonić. Niestety, efekt był taki sam jak poprzednio - telefon magicznym sposobem wyłączył się i odmówił posłuszeństwa. Dopiero włączenie go podpiętym do ładowarki okazało się pomocne, szkoda, że tylko na kwadrans, gdyż właśnie po 15 minutach ponownie się wyłączył. Dodatkowo zauważyłem, że jakby klawisz blokady ekranu działał gorzej niż ostatnio...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Tak to prawda . Nokia leci na /lep na szyje, wsze,dziej to słychać.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.