Pozycja materiału w rankingach:
Jeśli masz konto w PKO BP z internetowym dostępem – iPKO lub Inteligo – bądź czujny w nadchodzących tygodniach. Moskiewscy oszuści prawdopodobnie szykują atak na 2,8 mln polskich klientów, by uzyskać dostęp do ich pieniędzy.
O sprawie jako pierwsza poinformowała "Gazeta Wyborcza" . Według relacji gazety, oszuści szykują tzw. phishingowy atak, polegający na wyłudzaniu poufnych danych (np. haseł dostępu do kont). Skąd to podejrzenie? Moskiewska firma Worldlines Group od listopada poszukiwała „odpowiedzialnych, pracowitych i uzdolnionych” osób, oferując im stanowisko „lokalnego agenta”. Praca miała polegać jedynie na zajmowaniu się przelewami bankowymi. Zarobki wydawały się kuszące – około 2,5 tys. euro. Ale jeden warunek – trzeba mieć internetowe konto w PKO BP. Dziwne?
Moskiewscy oszuści z pewnością dowiedzieli się już, że polskie media wykryły ich zamiary. Strona firmy Worldlines Group natychmiast znikła z internetu, zaś adres e-mail podany w ogłoszeniu jest nieaktywny. Samego ogłoszenia też już nie znajdziemy – zachowała się jednak jego kopia (zdjęcie po prawej). Nie musi to jednak oznaczać, że cyberprzestępcy zrezygnowali z planów.Zobacz także:
Artykuły
(173)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.84)
Wiek: 22 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Student dziennikarstwa na UAM. W W24 w latach 2008-2009, obecnie u konkurencji.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Paweł Jędrasiak 16.12.2008 23:51
Kto w dzisiejszych czasach trzyma kase w PKO? Oprocentowanie najgorsze na rynku, oplaty za prowadzenie rachunków z kosmosu porównując do opłat w bankach, ktore sa w 100% komercyjne.
Natalia Rabińska 16.12.2008 16:13
mi Twój artykuł rozjaśnił tę sprawę, plus
Marcin Ciesielski 16.12.2008 15:00
Do podanych rad można dodać następujące:
-Logujemy się, używając bezpośredniego adresu IP zamiast standardowego adresu tekstowego (DNS) lub sprawdzamy adres IP kryjący się pod danym adresem DNS - żeby uniknąć tzw. zatrutego DNS,
-Używamy Firefoxa lub Opery zamiast IE - prawie wszystkie wirusy do wyłudzania danych działały pod IE (uwaga - niektóre imitowały również oznaczenia połączenia szyfrowanego). Jeszcze bezpieczniej używać linuksa, kiedy i jeśli to możliwe.
-Przed dokonaniem przelewu odwiedzamy różne mocno spersonalizowane części serwisu (jak historia operacji), żeby się przekonać, że to nie atrapa strony (nie uchroni to przed atakami typu man-in-the-middle, ale przed prymitywniejszymi formami oszustw - raczej tak).
Inna sprawa, że równie łatwo, o ile nie łatiwej - może ktoś dokonać oszustwa za pomocą papierowego formularza przelewu i sfałszowanych dokumentów (mało kto w kasach bankowych dokładnie ogląda dawód).
Bogdan Marcinkiewicz 16.12.2008 14:54
[+] pożyteczny materiał, plus :-)
Marcin Ciesielski 16.12.2008 14:44
+ Niezwykle pożyteczny artykuł.
Bandytów internetowych można zwalczać jedynie takimi samymi metodami. Powinny wręcz istnieć w Polsce służby specjalne, które zajmowałyby się walką z bandytyzmem internetowym za pomocą metod hakerskich.
Piotr Drzewiecki 16.12.2008 14:41
fajny materiał, dobrze, że o tym napisałeś i przestrzegasz:)
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +308)