Facebook Google+ Twitter

Klingenthal: Schlierenzauer wygrywa po raz szósty

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-02-11 21:23

1620 pkt - takim dorobkiem punktowym może się poszczycić fantastyczny dziewiętnastolatek z austriackiego Fulpmes. Po dzisiejszym konkursie znów zwiększył swoją przewagę punktową nad rywalami w drodze o Kryształową Kulę.

Schlierenzauer / Fot. PAPZwycięstwo Austriakowi nie przyszło tak łatwo, jak poprzednie cztery (o przedostatnie zwycięstwo
walczył ze Szwajcarem Ammannem w Willingen). Po pierwszej serii był trzeci i tracił do prowadzącego Norwega Jacobsena punkt. Jednak zarówno Wolfgang Loitzl jak i Jacobsen skoczyli słabiej w drugiej turze od "Kulminatora" (pseudonim Schlierenzauera po zawodach w Kulm, gdzie rekordem skoczni - 215,5 m - rozpoczął serię znakomitych zwycięstw) - odpowiednio 130,5 i 131 m.

Niespodziewany obrót spraw...


Po pierwszej serii skoków faworyzowani Ville Larinto (Finlandia) i Dimitry Wassiliew (Rosja) nie zdołali zakwalifikować się do finałowej "30". Obaj po katastrofalnych skokach zajęli bardzo odlegle lokaty (Larinto 57., Wassiliew 33.) . Powodem ich beznadziejnych prób były pogarszające się warunki pogodowe - zaczął sypać śnieg w Klingenthal.

Małysz obrońcą honoru Polski


"Orzeł z Wisły" jako jedyny zdołał dostać się do finałowej serii konkursu. Dziewiąty po pierwszej serii, po skoku na 125,5 m rozbudził nadzieje na dobry rezultat końcowy. Nie zawiódł - skokiem na 127,5 m utrzymał dziewiątą lokatę i wywalczył kolejne, jakże cenne punkty do klasyfikacji PŚ.

O reszcie Polaków skaczących w konkursie nie można wypowiedzieć się w superlatywach. Po bezbarwnych skokach plasowali się na równie odległych lokatach co Fin czy Rosjanin. Rafał Śliż był 37. (1119 m), Kamil Stoch 41. (116,5 m) a Stefan Hula 50. (113 m) na 60 startujących.

Następne zawody odbędą się w weekend w Oberstdorfie (Niemcy).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

tak, masz racje morgi też skakał kapitalnie, a teraz nie istnieje, natomiast wydaje mi się że schliri to chyba trochę większy talent. Jeżeli w przyszłym sezonie będzie w stanie potwierdzić swoje umiejętności, może stać się wielką legendą skoków ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

piotrj strach to nie. jestem prawie pewien , że za sezon szliri będzie skakał na poziomie 3 czy 10 miejsca. Sezon temu wydawało się, że Morgi będzie wszystko wygrywał a tak już w tym sezonie nie jest. Tacy skoczkowie mają to do siebie, że sezon, dwa i się kończą. Naprawdę wielcy skaczą genialnie parę sezonów z rzędu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aż strach myśleć ile tych zwycięstw jest w stanie odnieść schlierenzauer :D. Małysz na te swoje 38 (?) pracował całą karierę, a schlieri już 20 wypracował :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gregor jest w dyspozycji niesamowitej. PŚ już praktycznie jest jego. Ale nie byłbym pewien, czy na MŚ zgarnie jakiekolwiek złoto. Wciąż mam w pamięci sezony 2001/02 i 2002/03, gdy Austriacy błyszczeli przed wielkimi imprezami, a kończyło się... wiadomo jak.

Wydaje mi się że takim czarnym koniem, który pokrzyżuje im szyki tym razem, może być właśnie Jacobsen. Niepozornie, coraz śmielej wdziera się do ścisłej czołówki po słabszym początku sezonu.

"Rafał Śliż był 37. (1119 m)" -> fajnie xDDD

Komentarz został ukrytyrozwiń

"... wywalczył kolejne, jakże cenne punkty do klasyfikacji PŚ..." - bez przesady, aż tak dużo tych punktów to Małysz nie zdobył :). Po czwartym miejscu w Vancouver myślałem że teraz wszystko będzie szło ku lepszemu, ostatnio w Willingen była klapa, teraz wyszło średnio.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małysz średnio na jeża, ale lepiej już.
Stoch mnie zawiódł...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.