Facebook Google+ Twitter

Kłopoty z etyką. Grzelakowie walczą o wolność wyznania w trybunale

W Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu sprawiedliwości szukają państwo Grzelakowie, którzy zarzucili Polsce naruszenie wolności wyznania. Rodzice Mateusza twierdzą, że na skutek obowiązujących przepisów chłopiec nie miał możliwości uczestniczenia w zajęciach z etyki...

W siedzibie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka 24 września odbyła się konferencja: "Religia czy etyka w szkole - jaki mamy realny wybór". Wzięła w niej udział m.in. teolog i publicysta, Halina Bortnowska oraz prawnik - Dorota Pudzianowska. To ona, z ramienia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zajmuje się sprawą polskiej rodziny Grzelaków…

Skargi z Polski – najwięcej orzeczeń od 10 lat

Statystyki 2006 r. to rekordowa liczba wydanych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka orzeczeń w sprawie skarg z Polski. Do Strasburga trafiło 4470 skarg, z czego prawie 4 tys. skierowano do rozpatrzenia. Ostatecznie Trybunał wydał 115 orzeczeń. W 1997 r. było tylko jedno. Kilka lat czeka na rozwiązanie i werdykt skarga: Grzelak przeciwko Polsce. Opinia dotyczy problemu braku lekcji etyki w szkołach. Skarżącymi w tej sprawie są Urszula Grzelak, Czesław Grzelak i ich syn Mateusz Grzelak. Grzelakowie złożyli skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w 2002 r. Skarżący wskazują na naruszenie przez Polskę art. 9 (wolność myśli, sumienia i wyznania), art. 13 (prawo do skutecznego środka odwoławczego), art. 14 (zakaz dyskryminacji) Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 2 Protokołu nr 1 do Konwencji (prawo do nauki).Trybunał Praw Człowieka / Fot. GNU Free Documentation License,

Na religię nie chodził, na etykę nie mógł

Syn Urszuli i Czesława Grzelaków z Wielkopolski nie chodził na religię Zdarzało się, że był z tego powodu źle traktowany przez innych uczniów. Dawano mu do zrozumienia, że jest gorszy, ponieważ nie uczęszczał na lekcje katechezy. Podczas apelu na zakończenie roku szkolnego ostatni dostał świadectwo, bo był jedynym, który nie miał oceny z religii. Chłopiec nie miał możliwości uczestniczenia w zajęciach z etyki.

Grzelakowie przenieśli syna Mateusza do innej szkoły, jednak to nie pomogło. Nie przyniosła też skutku interwencja w MEN i u rzecznika praw obywatelskich. Rodzice postanowili domagać się sprawiedliwości w Strasburgu. Twierdzili, że na skutek obowiązujących w Polsce przepisów, naruszana jest wolność sumienia ich dziecka, jak również dopuszczono się względem chłopca do dyskryminacji.

Człowiek i litera prawa

9 sierpnia 2007 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wyraził zgodę na przedłożenie przez Helsińską Fundację Praw Człowieka pisemnych obserwacji w sprawie: Grzelak przeciwko Polsce. Do sprawy odniósł się też nasz rząd, przy czym – jako jedna ze stron – nie może upubliczniać przedłożonych treści.

Stopnie z religii na świadectwie wprowadzono w Polsce w 1992 r. Od bieżącego roku szkolnego do średniej ocen wlicza się religia oraz przedmiot: etyka, z którym są ogromne problemy (m.in. brak kadry). Można powiedzieć, że sprawa Grzelaków nabrała barw właśnie teraz, gdy dyskusja o etyce i religii w szkole jest dość zażarta.

Swoje oświadczenie - raport w tej sprawie wydała już Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Zgodnie z informacjami, które za Dorotą Pudzianowską, podała „Rzeczpospolita”, na 32 tys. szkół tylko ponad 300 prowadziło etykę. Utrudniają to przepisy. By szkoła prowadziła zajęcia z etyki lub religii, musi się znaleźć co najmniej siedmioro chętnych. Problem się pojawia, gdy etykę chce mieć tylko 5 osób lub 3…

Manipulacja na katechezie?

We wrześniu na stronie portalu Racjonalista.pl został opublikowany wywiad z Czesławem Grzelakiem, ojcem Mateusza. Już na początku padają tam kontrowersyjne słowa: „Jestem osobą niewierzącą (nie mylić z ateistą) i dlatego wartości, jakimi kieruję się w życiu, nie pozwalają mi na zgodę na manipulację umysłem młodego człowieka, jakim jest mój syn” (cyt. za Racjonalista.pl).

Wniosek, który nasuwa się po krótkiej analizie tego zdania jest następujący: dla pana Grzelaka, fakt nauczania religii w szkole bywa formą manipulacji. Oczywiście, może się on nie godzić, nie chcieć, by jego dziecko uczęszczało na religię, ale skąd posądzenie o manipulację i na jakiej podstawie? W dalszej części tekstu Czesław Grzelak przyznaje, że jeśli jego syn zapragnie być katolikiem, to: „nie mogę się temu sprzeciwić”. Jaki obraz katolicyzmu ma ten młody człowiek? Czy wizja ta nie jest zwyczajnie „skażona” negatywnymi doświadczeniami?

Etyka i religia – to nie wrogowie

W dyskusjach i sporach warto, by obie strony umiały uzasadnić swoje argumenty. Zauważyłam, że etyka stała się niemal wrogiem religii. Etyka odciąga młodych, gniewnych i wątpiących od kościoła, a wszystko zaczyna się od nieobecności na katechezie. Tymczasem etyka nie jest ani wrogiem religii, ani też mało chwalebną alternatywą dla niewierzących. To po prostu możliwość zapoznania ucznia z wartościami i pojęciami, o których i tak często słyszy na katechezach (miłość, wolność, bohaterstwo, odwaga…).

Helsińska Fundacja Praw Człowieka
Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (43):

Sortuj komentarze:

Man
  • Man
  • 24.09.2010 14:59

@sam jak palec: proponowane przez ciebie rozwiązanie jest nierealne z dwóch powodów:
1. kościół jest przeciwny etyce, bo traktuje ją jako konkurencję, a takie się tępi, jak pokazuje historia
2. państwo już tyle kasy ładuje w kościół, że nie ma na etykę, a władze będąc pod ciśnieniem kleru, nie mają odwagi tego zmienić

Komentarz został ukrytyrozwiń
Man
  • Man
  • 24.09.2010 14:56

"skąd posądzenie o manipulację i na jakiej podstawie?"
Narzucanie religijnego światopoglądu jako jedynie słusznego jest manipulacją.

"Czy wizja ta nie jest zwyczajnie „skażona” negatywnymi doświadczeniami?"
No właśnie taki jak go potraktowano - chciano narzucić mu "jedynie słuszny" światopogląd, a gdy go nie przyjął był za to szykanowany. Inni ze strachu poddali się.

Komentarz został ukrytyrozwiń
sam jak palec
  • sam jak palec
  • 05.09.2010 17:52

Ten problem można przecież rozwiązać w prosty sposób: we wszystkich szkołach obowiązkowe lekcje Etyki. A -prócz tego- dobrowolne lekcje Katechezy dla osób wyznania Rzymskokatolickiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejny protest w sprawie religii w świeckich szkołach: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, no, no. Prawie jak List do Koryntian...
Nie jest z Tobą tak źle :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.09.2007 21:09

"Na pierwszy rzut oka niezły tekst, ale ostatnie akapity są rzeczywiście dziwne i nie do konca na miejscu..."

Podobnie na drugi i na trzeci.

Tekst jest o tym, że niejakim Grzelakom odbiło. W Polsce problemu nie ma:)Prawda, p. Alicjo?

Gajowy marucha ma100% racji, ale...niektórych rozrzewniło i piszą o dobrych katechetach. Choćby i sam Messajah nauczał, czyniąc przy okazji cuda, nie zmieni to faktu, że jego miejsce jest w salkach kościelnych. Nie mam ochoty uzdrowiona być, ani dobrocią skażona, podobnie jak moje dzieci, jasne?

I o swoje prawo do bycia ciemną w arogancji swej a następnie potępiona wiecznie będę walczyć do upadłego. Z mordą wrednie skrzywioną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze raz do Emenefixa: Nie każdy miał tak fajnych katechetów. Pamiętam czasy podstawówki kiedy ksiądz nagradzał cukierkami za znajomość dekalogu - może chciał dobrze, ale źle postępował. Jeszcze gorsze były czasy były w poźniejszej podstawówce - ponieważ jestem racjonalistą starałem się dyspkutować z katechetą - no i też zadawałem te niewygodne pytania, katecheta wolał monolog i co tu dużo mówić wyuczone regułki, nie potrafił odpowiedzieć na wiele pytań i odwracał kota ogonem. W końcu powiedział że nie wierzy w nawrócenia (sic!) - to było chyba w 8 klasie podstawówki - już teraz dokładnie nie pamiętam, ale to miało wydźwięk w stylu że ja jestem niewierzący. A wierzyłem w Boga jak chyba każde dziecko. Zabolało mnie to podwójnie. Po pierwsze dlatego że autorytet jakim był dla mnie kasiądz zwątpił we mnie i to niesłusznie i po drugie że źle robiłem zadając pytania które wtedy bardzo mnie nurtowały i były pewnym wyznacznikiem i gwarantem mojej wiary. Jeszcze gorsze opowieści wyłaniają się z opowiadań mojej siostry której synek był straszony w przedszkolu przez zakonnicę że jeśli nie będzie zmawiał codziennie pacierza przyjdzie do niego w nocy diabeł. Od 1 klasy liceum przestałem chodzić na religię bo trudno było tego słuchać, zrobiło tak też wielu innych uczniów. Wiedzę na temat religioznawstwa poszerzam do dziś i żal mi że nie mogłem robić tego w szkole.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naprawdę tak było, że gdy dziecko poszło do pierwszej klasy, to rodzice (bo przecież nie uczeń) zapytali o etykę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Jola
Tak. Etyka tutaj była jednym z powodów obok całej listy nieprzyjemności

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponadto doczytałam w innym miejscu, że "Mateusz Grzelak musiał dwukrotnie zmieniać szkołę z uwagi na dyskryminację oraz fizyczną i psychologiczną przemoc ze strony innych uczniów". To źle, że szkoła nie umiała czy nie chciała pomóc. I coś mi się wydaje, że tu na początku konfliktu niekoniecznie chodziło o brak etyki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.