Facebook Google+ Twitter

Klub Bravo nie zasługuje na oklaski

Jesteś fanem ekstremalnych imprez? Lubisz skoki adrenaliny? Niezapomniane doznania zapewni ci klub Bravo we Włocławku.

Wejście do Klubu Bravo. / Fot. Judyta RykowskaKlub Bravo działa we Włocławku od stycznia 2003 roku. Jest jednym z największych miejsc do imprezowania w tym mieście (poza Piekarnią oraz nie tak dawno otwartymi Imperium i Clubem Wikaryjka – włocławianie nie mają gdzie się wyszaleć). Klub wyróżnia się oryginalnym wystrojem wnętrz, dwiema niezależnymi salami (o różnych klimatach muzycznych), czterema barami, letnim ogródkiem i strzeżonym parkingiem. Wydawałoby się ładnie, pięknie, nic tylko iść się pobawić. Nic bardziej mylnego. Jak zapewniają na stronie internetowej http://www.klubbravo.com/ właściciele – przestronne wnętrze, ciepłe barwy, wygodne sofy tworzą przyjazną atmosferę i nadają temu miejscu specyficzny klimat. Zapomniano o jednym – nie sam wystrój tworzy atmosferę, również obsługa i oczywiście bawiący się w klubie goście.

Zastrzeżeń jest kilka – i to dużych
Widok na scenę główną w Bravo. / Fot. Judyta RykowskaPo pierwsze – do klubu wpuszczane są osoby niepełnoletnie, które później (niemal dosłownie) „świecąc gołym tyłkiem” na parkiecie z papierosem w ręku, mizdrzą się do przedstawicieli przeciwnej płci. Z własnych obserwacji mogę wywnioskować, że alkohol jest im sprzedawany bez większych problemów (nie słyszałam pytań o dowód osobisty). Po drugie – palenie papierosów na parkiecie. Parkiet nie jest do palenia, ale do tańczenia. Co za przyjemność zostać poparzonym przez nieznajomego? Po trzecie – walające się wszędzie szkło. Zdarza się również, że kufle spadają z wyższej kondygnacji na parter… Po czwarte – zachowania mniej lub bardziej pijanych osób. Bójki nie są chyba tutaj żadną nowością. Sama byłam świadkiem rozcięcia chłopakowi skroni szklanką po piwie. Po rozdzieleniu dwóch pięściarzy przez ochroniarzy (z warszawskiej agencji) doszło do zwarcia pomiędzy (domniemanymi) dziewczynami owych panów. Nic, tylko uciekać stamtąd gdzie pieprz rośnie…



Po piąte – muzyka. Nie tylko ja mogę poświadczyć, że praktycznie od lat ta sama, wychodząca spod konsoli dwóch DJ – Soprana i Bociana. Wiadomo, że na temat gustów się nie dyskutuje, ale kto się dobrze bawi przy takich dźwiękach?

A kiedyś było tak fajnie

Jeszcze 2-3 lata temu wszystko było w porządku. Ludzie się świetnie bawili. Nie było zbyt dużo bójek (one nie zależą przecież od obsługi klubu). Nie wolno było palić na parkiecie. Szkło się nie walało, a muzyka... cóż, dało się przy niej tańczyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

grzechu111
  • grzechu111
  • 19.09.2010 13:58

Klub Brawo syf,smrod,brak kultury ze strony ochrony.Zachowuja sie jak by byli bogami a przecierz to tylko przerosnieci nieudacznicy ktorzy swoja edukacje zakonczyli na 6 klasie podstawowki.Teraz chca pokazac jacy to oni nie sa wazni.Bywalem w tym klubie od jego poczatku i bylo troche lepiej i w miare kulturalnie,teraz po dlugim czasie postanowilem ze znajomymi znowu odwiedzic brawo i musze powiedziec ze byl to nasz ostatni raz.klub brawo to porazka.dziekuje

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kojarzy mi się to Bravo z naszą dawną poznańską Jamą, tj. na krótko przed jej zamknięciem. Szkło na podłodze, ogólnie straszny syf.
Co do papierosów na parkiecie, niestety zdarza się to w bardzo wielu klubach, m.in. w Alca i w Minodze. Chyba, że coś się zmieniło (oby na lepsze).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.