Facebook Google+ Twitter

Klub Hipochondryków - problemy czterdziestolatków w Teatrze Syrena

Trzech mieszkających razem mężczyzn w wieku około czterdziestu lat odkrywa u siebie różne dolegliwości. Dzięki Encyklopedii zdrowia stawiają diagnozy urojonych chorób. Co jest powodem: kryzys czy egoizm ?

Antykwariusz Leo obchodzi czterdzieste urodziny na którym jedynymi gośćmi mają być jego brat Tom oraz Ken lokator będący w trakcie rozwodu. Panowie w czasie przygotowań prześcigają się między sobą w wymyślaniu chorób. Każdy uważa, że jego choroba jest najgorsza i wymagająca współczucia. Wyśmiewają nawzajem swoje przyzwyczajenia oraz usprawiedliwienia, opowiadają swoje historie z przeszłości.

Sytuacja się komplikuje, gdy niezapowiedziani goście składają im wizyty. Każdy z trzech hipochondryków ma więc swoja niespodziankę z przeszłości: Leo swojego byłego partnera, Ken żonę, a Tom swoja dawną „ sympatię” oraz… nie będę zdradzać, by pozostawić pewna tajemnicę tych wesołych perypetii.

Komedia jest wyśmienita, tak jak i obsada. Cudowne trio i pozostali aktorzy sprawiają, że sztukę ogląda się z przyjemnością. Jako osoba będąca w podobnym wieku potwierdzam, że jest często oparta na prawdziwych historiach. Mój hipochondryk również często się nad sobą rozczula i tak samo jak po obejrzeniu sztuki zastanawia mnie: czy to jest kryzys wieku średniego, czy męski egoizm? Mam nadzieje, że kryzys bo to można zrozumieć.

Profesjonalna gra aktorska, piękne wnętrze warszawskiego teatru Syrena oraz piosenka na koniec w wykonaniu głównych bohaterów Zbigniewa Zamachowskiego, Piotr Polka i Wojciecha Malajkata, który jest jednocześnie reżyserem sztuki jest dla mnie powodem, że obejrzę ją jeszcze raz i z przyjemnością wybiorę się na „Klub hipochondryków 2”. Polecam wszystkim.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.