Facebook Google+ Twitter

Klub Paradise

Zawsze chciałem napisać takie zdanie: PiS tonie. Teraz mogę to zrobić z pełną satysfakcją, choć wiem, że oni potrafią długo wytrzymać pod wodą

Bronek poleciał. Razem z Bronkiem – jak ze smutkiem zawyrokowała lwia część prawicowych publicystów – poleciała Czwarta RP. Nie ma Bronka, nie ma Czwartej. Cholera, nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. W końcu ani Czwarta, ani tym bardziej Bronek, to nie była moja bajka. Co teraz?!...

 

Prawicowi dziennikarze, dla których Bronek był wzorem, herosem, super-spider-bat-manem, załamują ręce. Kiedy PiS w jawny sposób upolityczniał TVP, jakoś nikt z nich nie zanosił się płaczem. Bronek miał być gwarantem apolityczności mediów, podniesienia „moralnych standardów” TVP. Czy był? Z pewnością – a dowodem na to musi być fakt odwołania Bronka ze stanowiska – był to prezes niezależny. Niezależny, czyli posiadający własne zdanie. Nie zmienia to jednak faktu, że Bronek to chłop zbyt mocno zaplątany w polityczną traumatologię, ideową martyrologię, walkę dobrego dobra ze złym złem, żeby można było mówić o pełnej niezależności i otwartości umysłu. To taki „wolnomyśliciel”, który opinię o swojej niezależności zbudował na gruncie sprzeciwu wobec „dyskursu III RP” (która – według Bronka – nie dość mocno zglanowała postkomunę), a ja nie wierzę ludziom, których paliwem jest resentyment zaprawiony garścią kompleksów.

Niejednokrotnie środowisko prawicowych dziennikarzy podkreślało zbawczą funkcję konserwatywnego, prolustracyjnego i prochrześcijańskiego przechyłu, który dało się zauważyć w TVPiS. Widzę w tym wiarę w dialektykę dziejów – że niby teza (IIIRP) plus antyteza (IVRP) zaowocują koniec końców rajem na ziemi. No cóż, jakoś tego raju nie widzę. Widzę za to smutnego Bronka, który musi oddać zabawki (w tym czołg „Rudy 102”) swojemu rozpromienionemu następcy. Kwiatkowski (teza) plus Wildstein (antyteza) równa się Urbański (synteza)? Oj, coś nie za bardzo mi się ten raj podoba.

Pamiętam taką scenę z filmu z Robinem Williamsem pt.„Klub Paradise”: Robin Williams zostaje zamknięty w areszcie, jest to jego pierwszy w życiu pobyt w tym uroczym miejscu. Bohater bierze do ręki metalowy kubek i zaczyna nim dzwonić o kraty. „Co robisz?” pyta strażnik. „Och, widziałem tę scenę na filmach i zawsze marzyłem, żeby to zrobić” odpowiada uśmiechnięty Williams. Przypomniałem sobie o tej scenie, bo ja też mam coś, co zawsze chciałem zrobić. Zawsze chciałem napisać takie zdanie: PiS tonie. Teraz mogę zrobić to z pełną satysfakcją (choć korzyść z tego taka, jak z walenia kubkiem o więzienne kraty). Nie sposób nie zauważyć, że rewolucja moralna rozpętana przez Braci Kaczyńskich zaczyna zjadać własny dzieci. Jestem przekonany, że postulat moralnej nieskazitelności (potwierdzonej lustracyjnym glejtem) doprowadzi w końcu do takiego przerzedzenia kaczystowskich szeregów, że na placu boju pozostanie jedynie Jarosław ze swoim kotem. Obsesja lustracji musi doprowadzić do obłędu. Szkoda tylko, że w ten obłęd grupy ideowców został wplątany cały naród.

Przykładem takiego idiotycznego uwikłania jest pomysł zlustrowania dziennikarzy. Absurdalność tej idei świetnie wypunktował Andrzej Zaranek we wczorajszym felietonie. Stajemy przed wizją lustracji totalnej. Tak niestety kończą się kaczystowskie pomysły zaprowadzenia raju na ziemi – totalnym skłóceniem, upolitycznieniem wszelkich dziedzin życia, agresją lub apatią. Na szczęście to jeszcze tylko dwa lata. Spokojnie, wytrzymam.

PS DO REDAKTORA NACZELNEGO „WIADOMOŚCI24”: moje oświadczenie lustracyjne wyślę w przyszłym tygodniu. Będzie to wielka, tysiącstronicowa księga opisująca szczegóły mojej współpracy z rozmaitymi służbami. Porażająca lektura.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

bełkot

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Platformersi i LiDersi łkają , bo leci już drugi sezon rządów faszystowskiej kaczej junty, która mimo tylu spazmatycznych parapuczów czerwono-różowego Salonu nijak nie chce odkleić się od swych stołków i oddać steru państwa ludziom z klasą, dżentelmenom, kwakrom mającym pozaszywane kieszenie i rozporki."
Jak mawia Waldemar Łysiak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Kwestionowanie lustracji dziennikarzy kończy dyskusję"

A dlaczego?

"Wiatr wysokiego poparcia"

Nie przesadzałbym. Obecnie każda partia ma niskie poparcie. Nie ma wyraźnego lidera. PiS i PO mają po ok. 25% poparcia, LiD i SB po kilkanaście. Ludzie nie ufają już nikomu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kwestionowanie lustracji dziennikarzy kończy dyskusję. Felieton ciut bełkotliwy. PiS "tonie" już jakoś od roku. A tym czasem dziwnym trafem wiatr w żagle wciaż duje... Wiatr wysokiego poparcia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co mogę powiedzieć? Jak zwykle genialny tekst! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dołącz do Klausa i będziemy mogli powiedzieć, że obaj przebywacie w Polsce za karę (choć, mam nadzieję, że nie za darmo).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.