Facebook Google+ Twitter

Klub w Brzeźnie - miejsce rozwijania skrzydeł

Spotykają się tam co tydzień w sobotę. Zapraszają ludzi z pasją, grają w ping ponga, tworzą muzykę, spędzają razem czas. Dzieciaki z Brzeźna mają swój klub. Z założycielami - Anną i Szymonem Chąciak rozmawiała Anna Dąbrowska.

Anna i Szymon Chąciak - założyciele klubu w Brzeźnie. Zdjęcie zrobione przed klubem. / Fot. Anna Dąbrowska Anna Dąbrowska: Skąd pomysł prowadzenia klubu?
Szymon Chąciak: W Redzie, razem z moją żoną, prowadziliśmy świetlicę środowiskową. Właściwie najpierw prowadziła ją Ania, ja tylko pomagałem, a później ją zastąpiłem. Tam organizowaliśmy dzieciakom ich wolny czas. Chcieliśmy im pokazać, że można naprawdę fajnie go spędzać. Pomagaliśmy im też odrabiać lekcje. Potem pojawiła się możliwość przyjeżdżania do Gdańska. Spróbowaliśmy i wciągnęło nas to miejsce.
Anna Chąciak: Pracowaliśmy wcześniej z młodzieżą i wiemy, że to jest coś, co lubimy i co chcemy robić. W Gdańsku była sala, był pomysł, pojawiła się potrzeba prowadzących, a my z chęcią na nią odpowiedzieliśmy.

Jaki jest wasz cel prowadzenia klubu dla młodzieży?
Sz.Ch.: Odkrywanie i rozniecanie marzeń. To miejsce ma być kuźnią talentów. Młodzi ludzie mają odkrywać tutaj swoją pasję. Dlatego dajemy im możliwość posmakowania wielu różnych dziedzin - biznesu, sportu, sztuki czy działalności społecznej. Celem klubu jest więc wzbudzanie potężnych ludzi. Pragniemy im pokazać, że wcale nie muszą spędzać czasu jarając trawę, siedząc pod budką z piwem. A oni przychodzą tu, bo wiedzą, że w klubie mają swoje miejsce, że mogą pogadać, że spotkają w nim różnych ciekawych ludzi. Chcemy, żeby dzieciaki odkrywały w sobie potencjał, żeby inicjatywa wychodziła z ich strony. W tym celu staramy się stwarzać odpowiednie do tego warunki. W języku psychologii jest to tzw. motywacja wewnętrzna.
Z tego powodu wśród dzieciaków mamy gospodarza, skarbnika, czyściocha, kronikarza - te funkcje wiążą się z przekazywaniem im odpowiedzialności i co za tym idzie poczuciem, że jest im w klubie dobrze, że są u siebie.

Jakich ciekawych ludzi masz na myśli?
Sz.Ch.: Ostatnio zaprosiliśmy jednego gościa, który zajmuje się graffiti i pokazuje dzieciakom jak to robić. Ma przygotować je na to, żeby w wakacje mogły razem z nim zrobić legalne graffiti na jakimś murze. Ma przyjść dziewczyna, która gra na skrzypcach. Będziemy pokazywać jak się skleja bity na komputerze i tworzy muzykę. Będzie osoba, która rapuje i śpiewa, wydaje płyty ze swoją muzyką. Przyjdzie pokazać im, jak to się robi. Być może kogoś z nich wciągnie. Zaprosimy lekarza, któremu dzieciaki będą mogły zadać każde pytanie na temat jego zawodu. Przyjdzie człowiek, który pasjonuje się historią i w sposób przystępny dla młodzieży opowie o wydarzeniach, które być może w szkole na historii wydały im się nudne. Nawiązaliśmy też kontakt z kobietą, która należy do Rady Brzeźna i ma dużo cennych znajomości, dzięki którym zaprosi do naszego klubu np. grotołaza. Jest też chętna, żeby pomóc nam w organizowaniu wypadów poza Gdańsk.

Jak zazwyczaj wyglądają sobotnie zajęcia?
Sz.Ch.: Najpierw mamy luźny czas. Każdy robi to, na co ma w danej chwili ochotę, rozmawiamy. Oczywiście wszystko w ramach obowiązujących w klubie zasad. Zasady są ustalone, spisane i wiszą na ścianie. Każdy, kto przychodzi do klubu zna je i stosuje się do nich. Potem mamy zaplanowane zajęcia - z rysowania, tworzenia muzyki, czas dla zaproszonych gości, itd. Następnie najczęściej spędzamy razem czas, jedząc hot-dogi, ciastka, popcorn, a na koniec znów jest trochę luzu. Niektórzy grają w ping ponga, inni rzucają piłkami do celu, inni coś rysują, rozmawiają, wygłupiają się. Jest komputer, mniejsza sala z kanapami i fotelami do posiedzenia. Teraz zbieramy na Sony PlayStation. Jest to wspólna inwestycja - dzieciaków i nasza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

No i prawidłowo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.