Facebook Google+ Twitter

Klubowe Mistrzostwa Świata - finał w niedzielę

FC Barcelona i Internacionale Porto Alegre zmierzą się w niedzielnym finale Klubowych Mistrzostw Świata.

Zdobywca Pucharu Europy w sezonie 2005/2006 zespół FC Barcelony pokazuje, że jest w bardzo dobrej formie. Piłkarze ze stolicy Katalonii zagrają w finale Klubowych Mistrzostw Świata a ich przeciwnikiem będzie brazylijski Internazionale Porto Alegre. Mecz finałowy odbędzie się w niedzielę 17 grudnia.

Internacionale - Al Ahly 2:1

Mecz półfinałowy pomiędzy brazylijskim Internacionale i egipskim Al Ahly był bardzo wyrównany. Faworyzowani Brazylijczycy mieli bardzo dużo problemów żeby pokonać Egipcjan.

W 23 minucie spotkania Internacionale objął prowadzenie. Do siatki rywala trafił Aleksandre "Pato", warte podkreślenia jest to, że zawodnik ten ma zaledwie 17 lat. Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Jednak niespełna dziesięć minut po zmianie stron, w 53 minucie, zespół Al Ahly doprowadził do wyrównania, a na listę strzelców wpisał się Flavio. Zwycięstwo Brazylijczykom dał gol Luiza Adriano strzelony w 72 minucie meczu.

Al Ahly: El Hadary (min. 81, Abdelhamid); El Shater (min. 73, Ahmed Sedik), Said, El Nahas, Gomaa; Mohamed, Ashour, Mostafa (min. 45, Emad Moteab), Shawky; Aboutrika, Flavio.
Internacional: Clemer; Ceara, Indio, Fabiano Eller, Hidalgo (min. 63, Cardoso); Wellington Monteiro, Alex, Edinho; Fernandao, Iarley (min. 82, Vargas), Alexandre Pato (min. 65, Luiz Adriano).

Barcelona - Club America 4:0

Prawdziwy pokaz siły w meczu półfinałowym przeciwko zespołowi Club America dała Barcelona.

Mecz rozpoczął sie od ataków Blaugrany, które pierwszy efekt przyniosły juz w 11 minucie. Akcja trójki Ronaldinho - Iniesta - Gudjonhsen i ten ostatni pakuje piłkę do bramki. Jest 1:0 dla Barcy. Po zdobyciu gola gracze Barcelony cofnęli sie troszkę do obrony w wyniku czego szansę na wyrównanie miał Club America, jednak znakomitym Robinsonadą popisał się Valdes. Po tym zdarzeniu piłkarze Barcelony ponownie przejęli kontrolę na boisku. Wynikiem ich starań był drugi gol, którego zdobył Rafael Marquez. na przerwę Mistrzowie Hiszpanii schodzili z dwubramkową przewagą. Drugie 45 minut to prawdziwy pokaz geniuszu Ronaldinho. Brazylijczyk najpierw w 65 minucie pokonał bramkarza rywali, a później w 85 minucie po kapitalnej indywidualnej akcji wyłożył piłkę Deco, a Portugalczyk zdobył czwartą bramkę dla swojego klubu. Mecz zakończył sie zwycięstwem Barcy 4:0.

FC Barcelona : Valdés; Zambrotta, Puyol, Márquez, Gio; Motta (Xavi, 59'), Iniesta, Deco; Giuly (Belletti, 73'), Gudjohnsen (Ezquerro, 66') i Ronaldinho
América : Ochoa; Castro, Oscar Rojas, Ricardo Rojas, Davino; Argüello, Mosqueda, Villa, Pereira (Mendoza, 73'); Piojo López (Vuoso, 73') i Cabañas (Guauhtemoc Blanco, 45')

Źródło: oficjalna strona FC Barcelona.

 


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie mogę uwierzyć, że Barca tak dała sobie wbić bramkę.... to niewiarygodne. To straszne...Nieeeeeeeee!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.