Facebook Google+ Twitter

Klubowe MŚ w piłce nożnej. Piękny bój w Yokohamie na korzyść MU

W półfinałowym spotkaniu Klubowych Mistrzostw Świata FIFA rozgrywanych w japońskiej Yokohamie, Manchester United pokonał miejscową Gambę 5:3. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie, ponadto padło w nim aż 8 goli!

Przed meczem za faworyta uznawany był zespół prowadzony przez sir Alexa Fergusona. Dla polskich kibiców ten mecz mógł mieć również znaczenie, gdyż spekulowało się o występie Tomasza Kuszczaka w bramce "Czerwonych Diabłów". Jednak nie miało to przełożenia na początkową fazę tego widowiska.

W pierwszej połowie więcej szans na strzelenie goli miała japońska jedenastka, której zawodnicy kilka razy stawali przed dogodnymi szansami sam na sam z Edwinem Van der Sarem. Jednak w tym przypadku zadziałała stara piłkarska zasada, która głosi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Tak też było i w tym przypadku. W 28. minucie po świetnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego pod bramką Gamby najwyżej wyskoczył Serb Nemanja Vidić i ze stoickim spokojem wpakował piłkę po raz pierwszy do siatki zespołu z Osaki.

Mimo utraty bramki zespół prowadzony przez Akirę Nishino nie ustawał w wysiłkach, by wyrównać stan spotkania. Niestety ich wysiłki znów "spaliły na panewce", gdy w doliczonym czasie gry pierwszej części w podobny sposób, jak za pierwszym razem, tym razem piłkę do siatki głową skierował świeżo upieczony zdobywca Złotej Piłki Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Do przerwy więc Manchester United, mimo iż nie przeważał, to jednak był pieklenie skuteczny i prowadził 2:0. Wydawało się, że utrzyma ten wynik do końca spotkania.

Druga połowa zaczęła się od ataków aktualnych mistrzów Anglii i tryumfatorów Europejskiej Ligi Mistrzów. Raz po raz bramkarz Gamby Osaki był niepokojony strzałami zza pola karnego. Jednak Japończycy nie składali bronim czego efektem był piękny strzał Gamby Masato Yamazakiego. To wydarzenie podrażniło wyglądających na uśpionych zawodników Manchesteru United. Efektem tego były zabójcze 4 minuty w wykonaniu rezerwowych "Czerwonych Diabłów". Najpierw Wayne Rooney po zaledwie 30 sekundach pobytu na placu gry trafił do siatki Gamby, następnie drugi z rezerwowych Darren Fletcher strzelił pięknego gola, na koniec znów kunsztem wykazał się Rooney i wynik na tablicy w ciągu 240 sekund zmieniał się trzykrotnie. To były zabójcze zmiany Fergusona.

Przy tak niekorzystnym wyniku zawodnicy każdej z drużyn chcieliby najprawdopodobniej pójść jak najszybciej pod prysznic i skupić się na innych rzeczach niż na graniu w piłkę. Zawodnicy Gamby jednak zachowali się jak prawdziwi profesjonaliści. Efektem tego były dwa gole, które zmąciły humor w ekipie Alexa Fergusona. W 85. minucie Yasuhito Endo wykorzystał rzut karny podyktowany po ewidentnym zagraniu ręką jednego z graczy Manchesteru we własnym polu 16 metrów. Mimo naporu w ostatnich minutach i wielu sytuacji, zawodnikom Gamby udało się strzelić jeszcze tylko jedną bramkę. Kolejny raz świetnym strzałem popisał jeden z jej graczy. Co prawda Hideo Hashimoto wpakował piłkę w prawy róg bramki, ale nie zdołało to odebrać awansu do finału angielskiej ekipie.

Rywalem Manchesteru w finale będzie ekwadorski LDU Quito, który we wczorajszym półfinale pokonał meksykańską Pachucę 2:0.

Gamba Osaka - Manchester United 3:5 (0:2)
Bramki : 0:1 - N. Vidić 28', 0:2 - C. Ronaldo 45'+1, 1:2 - M. Yamazaki 74', 1:3 - W. Rooney 75',
1:4 - D. Fletcher 78', 1:5 - W. Rooney 79', 2:5 - Y. Endo (karny) 85', 3:5 - H. Hashimoto 90'+2.

Gamba Osaka : Y. Fujigaya (BR) - S. Nakazawa, S. Yamaguchi (ż), Y. Endo, Lucas, R. Bando (85. S. Tejada), M. Yasuda (ż), T. Myojin, A. Kaji, H. Nashimoto, M. Yamazaki.

Manchester United : E. Van der Sar (BR) - G. Neville, P. Evra, R. Ferdinand, C. Ronaldo, Anderson, R. Giggs, N. Vidić (70. J. Evans), Nani, P. Scholes (68. D. Fletcher), C. Tevez (74. W. Rooney (ż)).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.