Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71779 miejsce

Kluby z Trójmiasta walczą o utrzymanie w Ekstraklasie

Do końca sezonu piłkarskiej Ekstraklasy pozostały już tylko dwie kolejki. Kibice z Trójmiasta nie są w najlepszych humorach, bo zagrożone spadkiem są zarówno Lechia, jak i Arka.

Logo Ekstraklasy / Fot. Fot. Ekstraklasa.Niemal rok temu kibice "biało-zielonych" i "żółto-niebieskich" świętowali awans swoich pupili do Ekstraklasy. Teraz muszą martwić się o byt swoich drużyn w najwyższej klasie rozgrywkowej. Przez wiele lat trójmiejscy kibice nie mieli żadnej drużyny na najwyższym szczeblu rozgrywek. Dopiero w sezonie 2005/06 do piłkarskiej elity krajowej powróciła, po ponad 20 latach, gdyńska Arka. Po dwóch latach "żółto-niebiescy" zostali karnie zdegradowani, ale po roku ponownie pojawili się na boiskach Ekstraklasy. Taki sam los spotkał ich rywala zza miedzy, czyli gdańską Lechię, która w znakomitym stylu okazała się najlepsza w II lidze i po 12 latach znalazła się w gronie najlepszych drużyn w kraju.

Kibice byli wniebowzięci. Przed ich oczami malował się obraz pierwszych derbów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zapewne oczekiwali oni również, że obie drużyny zdołają się spokojnie utrzymać, a tymczasem sytuacja jest zupełnie inna...

Kiedy Arka zakończyła rozgrywki jesienne na 7. miejscu, z 23 punktami na koncie ,nikt nie spodziewał się, że na dwie kolejki przed końcem drużyna będzie na ostatniej pozycji z zaledwie trzema punktami więcej. "Żółto-niebiescy" w 11 wiosennych spotkaniach nie zdołali zwyciężyć, a na dodatek tylko trzy razy zremisowali. Ich sytuacja jest dramatyczna, bo aby się utrzymać w lidze, muszą wygrać co najmniej jedno spotkanie i liczyć na to, że Cracovia i Górnik podzielą się punktami w 29. kolejce. A na zakończenie sezonu solidarnie przegrają swoje mecze. To jednak da gdynianom zaledwie 14. pozycję i będzie oznaczało, że o miano drużyny z Ekstraklasy będą musieli roagrać barażowe spotkanie z 3. drużyną I ligi.

W akcji Zbigniew Zakrzewski (L) z Arki Gdynia przed Tomaszem Brzyskim (P) z Ruchu Chorzów w meczu Ekstraklasy, rozegranym w Gdyni, 15 maja / Fot. PAPCiężko jednak oczekiwać, że spotkania ułożą się po myśli Arki. Marek Chojnacki musi zmobilizować swoją drużynę i zrobić wszystko, aby wywalczyła ona 6 punktów w tych dwóch meczach. Zadanie jednak nie jest proste. Już w sobotę "żółto-niebiescy" jadą do Bełchatowa, który walczy o udział w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Zresztą podopieczni Rafała Ulatowskiego grają bardzo dobrze. Mimo to, GKS przegrał dwa ostatnie spotkania. Polonia Warszawa i Cracovia dały przykład gdynianom, że Dawida Nowaka i spółkę można powstrzymać. W ostatnim meczu sezonu na Olimpijską przyjedzie Odra Wodzisław, która nie będzie grała już o nic. Jednak nie ma co liczyć na to, że podopieczni Ryszarda Wieczorka odpuszczą w Gdyni.

To jednak nie przeciwnicy są największym rywalem Arki. To sami piłkarze nie potrafią się pozbierać i wyjść na boisko skoncentrowani od początku do końca. Nie pomogła zmiana trenera. Marek Chojnacki nie może, bo po prostu nie ma z kogo zrobić drużyny. W meczu z Ruchem poza Dariuszem Ulanowskim, notabene najstarszym zawodnikiem w ekipie Arki, nikt nie potrafił wziąć na siebie ciężaru gry. Zawodnicy są rozczarowani swoją postawą, nic im nie wychodzi i nawet jeśli w tych dwóch spotkaniach zagrają na miarę oczekiwań, to może być już za późno na uratowanie Ekstraklasy dla Gdyni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Jako kibic piłki nożnej chciałbym, aby drużyny się utrzymały... a jako obserwator muszę przyznać, że Arka już w zasadzie jest w I lidze, jeszcze szansa jest, ale naprawdę nikła. Los Lechii rozstrzygnie się w ostatniej kolejce, w Gliwicach muszą wygrać i tyle, bo nie wierzę, że "biało-zieloni" urwą punkty Wiśle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, to wprost niemożliwe, że jesteś z Gdańska a...
Bo przecież z Arką to nie po drodze, hę? Wiem, wiem - pisząc tekst trzeba być obiektywnym =)

Ja jako kibic jestem za spadkiem Arki i utrzymaniem Lechii. Tego im życzę.

A jako obserwator też nominuje Arkę do spadku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja nie jestem, ani za Lechią, ani za Arką :) Po prostu jestem obserwatorem, który równo traktuje obie drużyny.
Życzę utrzymania obu drużynom i wolę żeby Arka się utrzymała w lidze, niż żeby Trójmiasto nie miało żadnego przedstawiciela w Ekstraklasie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzadko się zdarza być za Arką i Lechią równocześnie.
Przepraszam pozostałe zagrożone drużyny, ale mam nadzieję, że Trójmiasto pozostanie w grze i za rok będzie walczyć o coś więcej.
Kciuki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.