Facebook Google+ Twitter

"Klucze do wolności" Stanisława Jankowskiego - recenzja

Kolejna książka Stanisława Jankowskiego poświęcona żołnierzom Armii Krajowej. Tym razem uczestnikom akcji zbrojnych, o których do tej pory wiedzieliśmy niewiele lub noszących znamiona tajemniczości.

Fotografie na okładce - Archiwum Fotografii Ośrodka Karta i Narodowego Archiwum Cyfrowego / Fot. Okładka książki wg projektu Zbigniewa MielnikaTo miejsca akcji żołnierzy Armii Krajowej, którym poświęcona jest książka.
"W całym rejestrze działań partyzanckich i dywersyjnych uwalnianie więźniów traktowane było jako akcje o najwyższy stopniu trudności. Porównywano je jedynie ze zdobywaniem silnie strzeżonych posterunków lub walką w okrążeniu. Wysadzanie torów było dziecinną igraszką wobec takich działań, co potwierdzić mogą wszyscy byli partyzanci" - czytamy we wstępie książki zapiski żołnierza Armii Krajowej, historyka i publicysty Jerzego Pelca-Piastowskiego.

Książka przedstawia nam zaledwie cztery spośród ponad dwustu akcji, jakie przeprowadzili na przełomie lat 1940/1947 żołnierze Armii Krajowej. Podczas tych zadań zdołali odbić, wyciągnąć z więzień ponad cztery tysiące zatrzymanych przez gestapo, SS czy NKWD.
"Z krzyżem w Czortkowie", to historia z 21 stycznia 1940 roku, kiedy to w okupowanym przez Sowietów Czortkowie wybuchło powstanie, uczestnicy którego "postawili sobie za cel doprowadzenie do odrodzenia Polski". Kresowe miasto Czortków zostało zajęte przez Rosjan 17 września 1939 roku, ale już na długo przed tym tragicznym dniem było pod lupą Moskwy. Działały bowiem w mieście: Polskie Towarzystwo Gimnastyczne Sokół, Związek Strzelecki oraz antykomunistyczne Ukraińskie Zjednoczenie Narodowo-Demokratyczne. Stąd też zaraz po wkroczeniu Armii Czerwonej nastały aresztowania "polskiego, niepewnego elementu", które rosły w zatrważającym tempie. Na dzień 1. października 1939 roku dotknęły 3914 osób, o czym informował Stalina komisarz spraw wewnętrznych Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, Iwan Aleksandrowicz Sierow.
Stanisław Jankowski próbuje przedstawić analizę nie tylko samego powstania czortkowskiego, ale także okresu poprzedzającego jego zryw, jak również rysuje sylwetki i postawy jego uczestników. Na główne obiekty zbrojnych starć w Czortkowie wyznaczono szpital, więzienie, garnizon pograniczników NKWD, stację kolejową.

"O powstaniu zdecydowano podczas obrad naszego rządu we Francji, osobiście generał Sikorski o tym rozmawiał z generałami francuskimi..." - relacjonuje więzień sowieckich łagrów, żołnierz Armii Polskiej w ZSRR, a następnie pilot RAF-u, Włodzimierz Kaczan. Jednakże w toku badań akt Okręgowej Komisji Badań Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Jankowski dowodzi, że uczestnicy nie do końca znali termin lub też w ogóle nie byli o zrywie powiadomieni, co świadczy o udziale w nim także przypadkowych osób.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.